Ekspert: Zator płucny po COVID-19 na ogół powoduje materiał zakrzepowy powstający miejscowo

Zbigniew Wojtasiński/PAP/MJM
opublikowano: 23-04-2021, 10:24

Zator w tętnicach płucnych po COVID-19 najczęściej powoduje tzw. materiał zakrzepowy, który powstał miejscowo, a nie dotarł gdzieś z układu żylnego – twierdzi kardiochirurg, lek. Dariusz Zieliński.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

COVID-19 sprzyja powstawaniu zakrzepicy w naczyniach krwionośnych i może się przyczynić do powstawania groźnych zatorów w tętnicach płucnych. Mechanizm ich powstawania jest jednak nieco inny niż zwykle.

„W większości przypadków stwierdzanych zatorów w tętnicach płucnych w przebiegu COVID-19 jest to materiał zakrzepowy, który powstał miejscowo, a nie dotarł z układu żylnego, jak ma to miejsce w przypadku klasycznej zatorowości płucnej” – wytłumaczył w informacji przekazanej PAP kardiochirurg, lek. Dariusz Zieliński ze Szpitala Medicover.

Zator w tętnicach płucnych po COVID-19 najczęściej powoduje tzw. materiał zakrzepowy, który powstał miejscowo.
iStock

Zator płucny po COVID-19 - opis przypadku

Specjalista podaje przykład operowanej przez niego 84-letniej pacjentki, emerytowanej pielęgniarki, która zachorowała na COVID-19. W lutym 2020 r. doszło u niej do infekcji wywołanej koronawirusem. Miała duszności, gorączkę i bóle mięśniowe, odczuwała też ogromne osłabienie. Wyzdrowiała, ale w marcu 2020 r. doszło u niej do powikłań i została przywieziona do pilnego leczenia szpitalnego.

Pacjentka odczuwała duszności i zaburzenia rytmu serca. Po wykonaniu tomografii komputerowej rozpoznano ostrą zatorowość płucną, a w badaniu echokardiograficznym stwierdzono wolne skrzepliny w jamach prawego serca. Wymagała natychmiastowej operacji.

Zatorowość płucna po COVID-19: ryzyko jest kilkukrotnie większe niż w w przebiegu innych ostrych niewydolności oddechowych

Z dotychczasowych obserwacji wynika, że w przypadku niewydolności oddechowej spowodowanej koronawirusem ryzyko wykrzepiania w łożysku płucnym jest kilkukrotnie większe niż w przebiegu innych ostrych niewydolności oddechowych.

Lek. Dariusz Zieliński wyjaśnił, że dotyczy ono kilkunastu procent pacjentów hospitalizowanych na oddziałach intensywnej terapii. „Materiał zatorowy”, czyli niedrożność naczynia płucnego wywołana miejscową zakrzepicą, występuje w obszarze, gdzie miąższ płucny jest już uszkodzony przez chorobę COVID-19.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

W przypadku 84-letniej pacjentki najbardziej prawdopodobnym mechanizmem powstania zatorowości było unieruchomienie, spowodowane znacznym osłabieniem w przebiegu COVID-19. Dodatkowo, wysoka gorączka spowodowała odwodnienie.

„Warto pamiętać, że starsze osoby bardziej są narażone na odwodnienie w przebiegu gorączki, gdyż mają zaburzone poczucie pragnienia. Odwodnienie powoduje zagęszczenie krwi, co w połączeniu z unieruchomieniem sprzyja powstawaniu skrzeplin w układzie żylnym” – zaznaczył lek. Dariusz Zieliński.

Pacjentkę trzeba było natychmiast poddać operacji, gdyż u chorych z ostrą zatorowością płucną, u których występują skrzepliny w jamach serca, jest bardzo duże ryzyko zgonu w razie zastosowania jedynie leczenia zachowawczego. Dlatego przeprowadzono zabieg embolektomii tętnic płucnych. Usunięto także skrzepliny z prawego przedsionka serca.

Objawy zatorowości płucnej

Ekspert przypomniał, że zatorowość płucna najczęściej objawia się:

  • dusznością spoczynkową,
  • nietypowymi bólami w klatce piersiowej,
  • kaszlem,
  • omdleniami,
  • utratą przytomności.

Niepokojący jest towarzyszący temu jednostronny ból kończyny dolnej z obrzękiem.

Zatorowość płucna - co sprzyja jej rozwoju

Lek. Dariusz Zieliński zwrócił uwagę, że rozwojowi zatorowości sprzyjają przede wszystkim długotrwałe unieruchomienie i przebyte duże zabiegi chirurgiczne, złamania i rozległe urazy. Może się do niej przyczynić zażywanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych, hormonalna terapia zastępcza, choroby nowotworowe, przebyta zakrzepica żył głębokich, żylaki kończyn dolnych i trombofilie, czyli wrodzone zaburzenia krzepnięcia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspert: chorzy na COVID-19 trafiający do szpitala powinni otrzymywać leki przeciwzakrzepowe

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.