Ekspert: higiena osobista jest ważna, Polacy bywają z nią na “bakier”

Marek Matacz/PAP
opublikowano: 08-08-2022, 15:50

Eksperci przyznają: Polacy bywają na bakier z higieną osobistą, choć po pandemii zaczęli lepiej dbać o czystość rąk. Ale nadmierne mycie też może być szkodliwe dla nas i dla środowiska. A co z kosmetykami?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pandemia zachęciła Polaków do dbania o higienę osobistą. 80 proc. Polaków deklarowało, że podczas pandemii regularnie myje ręce.
Pandemia zachęciła Polaków do dbania o higienę osobistą. 80 proc. Polaków deklarowało, że podczas pandemii regularnie myje ręce.
FOT. Pixabay
O kim mowa

Dr hab. Paweł Gać, prof. UMW, jest byłym kierownikiem Katedry i Zakładu Higieny Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Obecnie pełni obowiązki kierownika Zakładu Zdrowia Środowiskowego i Medycyny Pracy UMW.

Dr Aleksandra Jaremków jest adiunktem w Zakładzie Zdrowia Środowiskowego i Medycyny Pracy UMW. Do ich głównych zainteresowań badawczych należy wpływ czynników środowiskowych na zdrowie.

Jak Pan ocenia ogólną higienę Polaków?

Dr Aleksandra Jaremków: W dobie pandemii SARS-CoV-2 zaobserwowano pozytywne zmiany nawyków higienicznych w polskiej populacji. Według badań CBOS powyżej 80 proc. Polaków deklarowało, że podczas pandemii regularnie myje ręce (przed pandemią analogiczny nawyk deklarowało 30-40 proc.). Natomiast z badań ARC Rynek i Opinia dla firmy NAOS wynika, że 93 proc. Polaków stosuje dezynfekcję rąk (wcześniej – ok. 25 proc.). Respondenci zapewniają, że obecne zachowania higieniczne będą również stosować po pandemii: częste mycie rąk - 88 proc., dezynfekcja rąk - 73 proc.

A poza pandemią?

W przypadku higieny ogólnej dostępne są dane z okresu sprzed pandemii, które nie przedstawiają Polaków w zbyt pozytywnym świetle: 27 proc. badanych deklarowało, że myje się co najmniej 2 razy dziennie, 53 proc. - raz dziennie, 11 proc. bierze prysznic raz na 2 dni. W celu pozbycia się nieprzyjemnego zapachu – 65 proc. myje się, ok. 30 proc. przebiera się w czyste ubranie, 15 proc. stosuje perfumy/wody toaletowe. Ponad połowa Polaków nie używa antyperspirantów. W kontekście higieny jamy ustnej – ok. 75 proc. Polaków wskazuje, że myje zęby co najmniej 2 razy dziennie. Bieliznę zmienia codziennie ok. 80 proc. badanych, a głowa najczęściej jest myta raz na 2 lub 3 dni.

Niedawno internet obiegła informacja, że według amerykańskiej lekarki dr Sandy Skotnicki z Yale School of Medicine, codziennie dokładnie należy myć tylko trzy partie ciała - stopy, pachy i okolice intymne, poza tym ciało wystarczy spłukać. Inaczej ryzykuje się naruszeniem ochronnej warstwy na skórze, jej podrażnienia i wysuszenie. Czy to są rozsądne zalecenia?

Prof. dr hab. Paweł Gać: Wskazane części ciała są niewątpliwie punktami newralgicznymi, narażonymi na częste zabrudzenia czy wzmożone pocenie się. Dlatego też zasadne jest ich codziennie lub nawet częstsze mycie, przy czym częstość zabiegów higienicznych należy uwarunkować również warunkami otoczenia (wysoka temperatura), wykonywanymi czynnościami/pracą oraz cechami indywidualnymi (zmienność osobnicza). Do wykazu części ciała, na które należy zwrócić szczególną uwagę, dodalibyśmy dłonie, które należy myć możliwie często choćby z uwagi na ryzyko transmisji chorób, w tym COVID-19. Natomiast jeśli chodzi o inne części ciała, to częstotliwość ich mycia jest przede wszystkim zależna od potrzeb oraz cech indywidualnych człowieka.

I nie trzeba się bać, że codzienne ich mycie narusza warstwę ochronną skóry?

PG: Codzienne - raczej nie; zbyt częste – owszem, ale również jest to zależne od osobniczej wrażliwości skóry. Dlatego też, jeśli ktoś dostrzega u siebie objawy wysuszenia lub podrażnienia skóry, powinien do mycia stosować emolienty, które zawierają środki zmiękczające, nawilżające oraz natłuszczające skórę. Po kąpieli można również zastosować nawilżające balsamy do ciała.

A kiedy już ktoś jest pod prysznicem, na co powinien zwracać uwagę?

PG: Nie ma na to gotowych instrukcji. Na pewno zalecić należy, by sam prysznic trwał krótko 3-5 min, ze względów zarówno ekonomiczno-ekologicznych, jak i kwestii kondycji skóry. Długie kąpiele mogą wysuszać skórę. Temperatura wody również nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ dodatkowo wysusza i podrażnia skórę. Długie, gorące kąpiele mogą wywołać fizjologiczną odpowiedź organizmu, manifestującą się przyspieszeniem pracy serca, zwiększeniem częstotliwości oddechów. Osoby z chorobami układu krążenia czy układu oddechowego powinny mieć świadomość, że u części z nich może w wyniku takich kąpieli dojść do zaostrzenia symptomów choroby, np. do wystąpienia omdleń.

Na rynku jest dostępnych mnóstwo środków służących dbałości o higienę. Zacznijmy od mydeł - jaki rodzaj najlepiej wybrać i dlaczego, na co zwrócić uwagę?

AJ: Mydło czy środek myjący powinny mieć odpowiedni odczyn pH, zbliżony do neutralnego, ponieważ zbyt wysokie pH prowadzi do wysuszenia i podrażnienia skóry. Powinien mieć również jak najmniej konserwantów, substancji zapachowych i barwników, a opierać się na naturalnych składnikach (zawierać np. naturalne zmydlone olejki: kokosowy, rycynowy, wyciągi roślinne).

Czy warto stosować specjalne środki, jak np. płyny do higieny intymnej dla kobiet?

PG: Ze względu na wrażliwość miejsc intymnych, stosowanie tego typu środków powinno być racjonalne i dostosowane do indywidulanych potrzeb. Należy zwrócić uwagę na skład tego typu środków, zwłaszcza na zawartość naturalnych substancji, takich, jak np. pre- i probiotyki (kwas mlekowy, inulina), wspomagających utrzymywanie naturalnego pH okolic intymnych (pH ok. 3,6-4,5), niezaburzających ich mikroflory, jak również regulujących stopień nawilżenia skóry (np. betaina).

A jak patrzeć na antyperspiranty - czy ich codzienne stosowanie jest neutralne, zalecane, czy lepiej podchodzić do nich ostrożnie?

AJ: Choć wiele antyperspirantów zawiera kontrowersyjne środki konserwujące w postaci parabenów oraz substancji odpowiadających za blokowanie pocenia się – soli aluminium, to w świetle badań evidence based-medicine nie wykazano ich jednoznacznej szkodliwości. Również w tej kwestii należy zachować zdrowy umiar i nie popadać w skrajności. Zbyt częste ich stosowanie może powodować oczywiście podrażnienia skóry. Należy unikać stosowania antyperspirantów na podrażnioną czy zmienioną chorobowo skórę.

Niektórzy szczególnie mówią o szkodliwości antyperspirantów, zawierających wspomniane przez Pana aluminium, i promują np. środki oparte na srebrze. Co na ten temat mówią naukowcy?

PG: Choć jakiś czas temu pojawiły się doniesienia o możliwości negatywnego wpływu soli aluminium i parabenów na rozwój raka piersi (obie substancje przenikają przez skórę i wykazują działanie hormonozależne), to zależność taka nie została jednoznacznie udowodniona. Dostępne są badania naukowe, w których wykazywano brak związku między stosowaniem antyperspirantów zawierających glin a rozwojem nowotworu piersi.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Gielerak: czas na nowe otwarcie w profilaktyce zdrowotnej

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.