Eksperci: radiologia interwencyjna stała się czwartym filarem leczenia nowotworów

MJM/PAP
opublikowano: 22-01-2020, 15:40

Oprócz chirurgii, chemioterapii i radioterapii czwartym filarem metod stosowanych w leczenia nowotworów stała się radiologia interwencyjna, zajmująca się zabiegami małoinwazyjnymi, zwykle powodującymi mniej powikłań niż tradycyjna chirurgia – przekonują specjaliści Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jednak zabiegi te wciąż są mało dostępne w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Radiologia interwencyjna pozwala na przeprowadzanie minimalnie inwazyjnych procedur zabiegowych pod kontrolą obrazu radiologicznego. Wykorzystuje się ją m.in. w onkologii, w której jest obecna od ok. 30 lat. Stosuje się ją m.in. w raku wątrobowokomórkowym, przerzutach raka jelita grubego do wątroby i do płuc oraz w raku nerki i raku niedrobnokomórkowym płuca.

Radiologia interwencyjna jest przełomem w leczeniu nowotworów.
Zobacz więcej

Radiologia interwencyjna jest przełomem w leczeniu nowotworów. iStock

"Radiologia interwencyjna stosowana jest w niszczeniu małych guzów o średnicy do 2-3 cm, zarówno pierwotnych, jak i przerzutowych" - wyjaśnia dr n. med. Grzegorz Rosiak z II Zakładu Radiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

"W niektórych przypadkach radiologia interwencyjna daje lepsze efekty niż tradycyjna operacja lub użycie jedynie chemioterapii" – dodaje dr Rosiak. Jak przekonuje ekspert, czasami resekcja w ogóle nie jest możliwa, np. z powodu niekorzystnego umiejscowienia guza. Wtedy może pomóc jedynie radiologia interwencyjna.

Zalety radiologii interwencyjnej

Radiologia interwencyjna ma też inne zalety. W 80 proc. przypadków zabiegi z jej wykorzystaniem są wykonywane jedynie w znieczuleniu miejscowym, jedynie 20 proc. w ogólnym.

"Zabiegi są mało obciążające dla pacjentów, co jest szczególnie ważne dla osób starszych. Mają też tę zaletę, że dzięki niej u niektórych pacjentów onkologicznych bardziej inwazyjne zabiegi można odłożyć na później. Tym bardziej, że przeżycia chorych coraz częściej są długie, a leczenie trwa wiele lat, bo choroby nowotworowe stają się schorzeniami przewlekłymi" - zapewnia dr Rosiak.

Poza tym zabiegi radiologii interwencyjnej można wielokrotnie wykonywać u pacjentów z kolejnymi przerzutami do wątroby, na przykład z powodu raka jelita grubego. Muszą to być jedynie małe guzy przerzutowe, do 2-3 cm. W wątrobie można zniszczyć nawet kilka takich guzów. Zabiegi te można powtórzyć za rok lub pół roku, gdy znowu pojawią się przerzuty. Jak zaznacza dr Rosiak, nie jest to możliwe w przypadku tradycyjnych metod chirurgicznych.

Z wykorzystaniem radiologii interwencyjnej wykonywane są też zabiegi paliatywne, przeciwbólowe, np. u pacjentów z guzami trzustki tak bolesnymi, że nie pomagają nawet silne leki przeciwbólowe. Polegają one na tym, że niszczy się sploty nerwowe za pomocą alkoholu medycznego z dodatkiem leków znieczulających. Skuteczność takich zabiegów sięga 80 proc., a efekt przeciwbólowy utrzymuje się przez kilka miesięcy.

Radiologia interwencyjna czwartym filarem leczenia nowotworów

Te zalety sprawiły, że radiologia interwencyjna stała się czwartym filarem metod stosowanych w leczeniu chorób nowotworowych - obok chirurgii, chemioterapii i radioterapii.

"Uważam nawet, że bez radiologii interwencyjnej nigdy nie dogonimy wyników leczenia nowotworów, jakie uzyskuje się w innych krajach, nawet gdybyśmy dysponowali wszystkimi najnowszymi lekami" - podkreśla dr Rosiak.

Jako przykład specjalista podaje efekty leczenia często występujących przerzutów raka jelita grubego do wątroby z użyciem jedynie chemioterapii oraz chemioterapii w skojarzeniu z ablacją - jedną z metod radiologii interwencyjnej. W pierwszej grupie pacjentów - u których zastosowano jedynie chemioterapię - ośmioletnie przeżycia nie przekraczały 9 proc., a w drugiej grupie chorych, którzy byli leczeni obiema metodami, były ponad czterokrotnie dłuższe i sięgały 36 proc.

"Należy radykalnie zwiększyć dostępność zabiegów radiologii interwencyjnej dla polskich pacjentów ze względu na ich wysoką skuteczność, bezpieczeństwo i efektywność kosztową " – apeluje dr Rosiak.

Rozwój radiologii interwencyjnej w onkologii w Polsce

"Radiologia interwencyjna okazała się przełomem w leczeniu wielu nowotworów i jest już wśród wielu wytycznych leczenia poszczególnych schorzeń onkologicznych" - zapewnia dr Krzysztof Korzeniowski, radiolog interwencyjny WUM, i dodaje, że w Polsce dopiero staje się ona standardem postępowania.

W listopadzie 2019 r. Krajowa Rada ds. Onkologii przy wsparciu wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego opowiedziała się za rozwojem radiologii interwencyjnej w onkologii w Polsce.

Jak zaznacza dr Rosiak, w związku z tym konieczne jest zwiększenie wyceny procedur radiologii interwencyjnej w onkologii, bo obecnie są one zdecydowanie za niskie i nieopłacalne dla szpitala. Trzeba też zwiększyć liczbę radiologów interwencyjnych, bo jest ich zbyt mało. Brakuje również specjalistycznego sprzętu i pracowni radiologii zabiegowej.

Radiologia interwencyjna - statystyki

Radiologia interwencyjna wykorzystuje wiele metod terapeutycznych, m.in.: termoablację, krioablację i chemoembolizację. 

Jak podaje dr Rosiak, w Polsce wykonuje się około 800 termoablacji wątroby rocznie i niewiele więcej chemoembolizacji. W innych krajach takich zabiegów wykonuje się znacznie więcej. Na przykład w USA w jednym tylko szpitalu MD Anderson Cancer Center w Houston rocznie przeprowadza się 350-450 ablacji wątroby, nerek i płuc oraz 300 embolizacji guzów wątroby. W szpitalu tym wykonuje się też 4 razy więcej biopsji pod kontrolą tomografii komputerowej niż w całej Polsce.

"W niektórych dziedzinach radiologii interwencyjnej jesteśmy kilkanaście lat za Europą Zachodnią. Zanim zaczniemy doganiać inne kraje, musimy postarać się, aby ta różnica się już bardziej nie powiększała" – podkreśla dr Rosiak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chemioterapia w domu? NFZ stawia na nowe rozwiązania dla pacjentów

Radioterapia może trwać sekundę, zamiast kilku tygodni

Pierwszy w Polsce zabieg termoablacji guza płuca

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.