Eksperci: Personalizacja leczenia RZS to wymóg, a nie przywilej

KM
opublikowano: 29-11-2019, 16:59

Dostęp pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów do innowacyjnego leczenia w Polsce jest bardzo mały na tle innych krajów europejskich – liczba leczonych stanowi niewiele ponad 1,5 proc. populacji chorych. Heterogeniczność choroby sprawia, że pacjenci wymagają dostępu do leków o różnych mechanizmach działania, i nakazuje personalizację w postępowaniu z chorym w praktyce klinicznej - zwracają uwagę autorzy raportu „Optymalizacja leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów. Personalizacja kluczem do poprawy efektywności terapii”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dostępność do coraz nowszych i efektywnych terapii RZS może pozwolić na utrzymanie stanu remisji klinicznej w długim horyzoncie czasowym, optymalnie przez całe życie pacjenta. Leczenie powinno opierać się na decyzjach uzgodnionych wspólnie przez pacjenta i reumatologa, ponieważ brak świadomej akceptacji pacjenta dotyczącej wyboru terapii może skutkować nieprzestrzeganiem zaleceń lekarskich. Nowoczesne leki doustne mogą zrewolucjonizować terapię i poprawić rokowanie pacjentów – wynika z raportu „Optymalizacja leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów. Personalizacja kluczem do poprawy efektywności terapii” autorstwa Izabeli Obarskiej i dr. n. med. Marcina Stajszczyka, zaprezentowanego podczas konferencji 21 listopada 2019 r. w Centrum Giełdowym w Warszawie.

Częstość występowania RZS w Polsce jest szacowana na 0,9 proc. w populacji ogólnej, co oznacza, że liczba pacjentów wynosi ok. 345 700, przy czym u kobiet jest to 1,06 proc. populacji, a u mężczyzn 0,74 proc.
Zobacz więcej

Częstość występowania RZS w Polsce jest szacowana na 0,9 proc. w populacji ogólnej, co oznacza, że liczba pacjentów wynosi ok. 345 700, przy czym u kobiet jest to 1,06 proc. populacji, a u mężczyzn 0,74 proc. iStock

Reumatoidalne zapalenie stawów - epidemiologia

W 2017 r. na całym świecie w porównaniu z rokiem 1990 odnotowano wzrost chorobowości RZS o 7,4 proc. i zapadalności o 8,2 proc. Globalnie w 2017 r. wszystkich pacjentów z RZS było prawie 20 mln, stwierdzono ok. 1,2 mln nowych zachorowań oraz 3,4 mln utraconych lat życia wskutek niesprawności lub przedwczesnej śmierci, które są spowodowane chorobą.

"Częstość występowania RZS w Polsce została oszacowana na 0,9 proc. w populacji ogólnej, co oznacza, że liczba pacjentów wynosi ok. 345 700, przy czym u kobiet jest to 1,06 proc. populacji, a u mężczyzn 0,74 proc. Współwystępowanie innych chorób u pacjentów z RZS ma istotne znaczenie dla ich rokowania i wiąże się z większą śmiertelnością. W badaniu obejmującym populację polską najczęstszymi chorobami współistniejącymi były nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca i cukrzyca. Większa współchorobowość znacząco zmniejsza szansę na uzyskanie niskiej aktywności choroby" – mówił dr hab. n. med. Bogdan Batko, konsultant wojewódzki w dziedzinie reumatologii województwa małopolskiego, ordynator Oddziału Reumatologii Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie.

Personalizacja leczenia RZS to wymóg, a nie przywilej

Wczesne rozpoznanie RZS jest obecnie możliwe na podstawie kryteriów klasyfikacyjnych ACR i EULAR z 2010 r. Celem leczenia jest uzyskanie remisji klinicznej lub niskiej aktywności choroby, hamowanie strukturalnego uszkodzenia stawów i postępu niepełnosprawności, a w konsekwencji poprawa jakości życia uwarunkowanej stanem zdrowia.

"Bardzo ważnym celem terapii jest także szybkie ustąpienie bólu, zmęczenia i sztywności porannej stawów – kluczowych objawów choroby z punktu widzenia pacjentów. Z powodu heterogeniczności RZS pacjenci wymagają dostępu do leków o różnych mechanizmach działania, ponieważ przez całe życie mogą potrzebować zastosowania wielu terapii. Im więcej opcji, tym większa optymalizacja procesu leczenia" – powiedział dr n. med. Marcin Stajszczyk, współautor raportu, kierownik Oddziału Reumatologii i Chorób Autoimmunologicznych Śląskiego Centrum Reumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności w Ustroniu, przewodniczący Komisji ds. Programów Lekowych i Polityki Zdrowotnej Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

"Personalizacja leczenia nie jest przywilejem, a wymogiem w procesie spowalniającym proces przewlekłej choroby, która grozi niepełnosprawnością. To lekarz wraz z pacjentem powinien decydować o podejmowanych metodach leczenia, biorąc pod uwagę nie tylko aspekty kliniczne, lecz także osobiste potrzeby i preferencje chorego. Brak świadomej akceptacji pacjenta dotyczącej wyboru terapii może skutkować niestosowaniem się do zaleceń lekarskich – podkreśliła mgr Jolanta Grygielska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Reumatyków „REF”.

Terapia RZS - aktualne rekomendacje

"Zgodnie z aktualnymi rekomendacjami pierwszą linię terapii stanowią klasyczne leki modyfikujące przebieg choroby, w tym metotreksat. Brak uzyskania remisji lub niskiej aktywności RZS za pomocą dwóch terapii klasycznych stanowi wskazanie do zastosowania leków biologicznych lub inhibitorów kinaz janusowych (JAK). Pacjenci z obecnością niekorzystnych czynników rokowniczych powinni mieć możliwość leczenia biologicznego albo inhibitorami JAK, w przypadku braku osiągnięcia celu leczenia przy użyciu jednego leku klasycznego. Chorzy, którzy nie mogą przyjmować metotreksatu w ramach terapii skojarzonej, mogą odnieść większą korzyść z leczenia tocilizumabem oraz inhibitorami JAK niż innymi lekami biologicznymi" – powiedział prof. dr hab. n. med. Marek Brzosko, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownik Kliniki Reumatologii, Chorób Wewnętrznych, Geriatrii i Immunologii Klinicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Szczecinie.

Do jakich leków mają dostęp polscy pacjenci z RZS

Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że dostęp pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów do innowacyjnego leczenia w Polsce jest bardzo mały na tle innych krajów europejskich – liczba leczonych stanowi niewiele ponad 1,5 proc. populacji chorych.

"Program lekowy B.33 obejmujący terapię chorych z RZS realizowany jest w 16 województwach w 79 ośrodkach. Dane dotyczące wysokości kontraktu przeznaczanego przez poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ na finansowanie programu w ostatnich siedmiu latach pokazują, że w porównaniu z rokiem 2013 i 2014 w większości województw w latach 2016-2019 nastąpił skokowy wzrost wielkości finansowania programu lekowego B.33. Największą dynamikę przyrostu finansowania zanotowano w województwach: małopolskim, śląskim, łódzkim, wielkopolskim, lubuskim i pomorskim" – powiedziała Izabela Obarska, współautor raportu, ekspert systemu ochrony zdrowia, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia w latach 2016-2017.

Spadek cen leków biologicznych w naturalny sposób otwiera drogę do leczenia większej liczby pacjentów lekami zarówno już refundowanymi w danym wskazaniu, jak i nowymi, których refundacja jest możliwa dzięki obniżeniu całkowitych kosztów leczenia w danym programie lekowym. Dane przedstawione w raporcie dotyczące liczby pacjentów stosujących poszczególne terapie w latach 2016-2019 pokazują, że nadal najczęściej stosowanymi lekami są adalimumab i etanercept, ale największy przyrost dotyczy liczby chorych leczonych tocilizumabem.

"Biorąc pod uwagę wzrost wykonania kontraktu na program lekowy B.33 w roku 2018 w stosunku do roku 2016 o ok. 9,7 proc., należy przyjąć, iż zaobserwowany 27-proc. wzrost dostępności pacjentów do leczenia w tym czasie wynika wprost ze spadku cen leków biologicznych, a w szczególności ceny etanerceptu, dla którego w 2016 r. wprowadzono pierwszy biopodobny odpowiednik" – dodała Izabela Obarska.

Jedyną cząsteczką, w stosunku do której obserwuje się rokroczny spadek liczby leczonych chorych, jest rytuksymab, który może być zastosowany w programie dopiero po nieskuteczności wcześniejszego leczenia biologicznego. W roku 2018 odnotowano zaledwie 336 pacjentów leczonych rytuksymabem, czyli o 68 mniej niż w 2016 r., co oznacza spadek o 16,8 proc.

Od 1 września 2019 r. dla polskich pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów dostępne są dwa syntetyczne leki celowane (inhibitory kinaz JAK), stosowane w postaci doustnej: baricytynib i tofacytynib.

ZOBACZ TAKŻE: Inhibitor kinaz JAK1 i JAK2 redukuje aktywność zapalną w RZS

"Lekiem, który obecnie w największym stopniu odpowiada za mały udział rytuksymabu, jest tocilizumab. Dzięki wysokiej skuteczności klinicznej tocilizumab zajął miejsce rytuksymabu jako terapia preferowana po nieskuteczności inhibitorów TNF-alfa. Z uwagi na częściowo wspólny mechanizm działania z tocilizumabem oraz bardziej akceptowaną dla wielu chorych postać stosowania, inhibitory JAK mogą stanowić skuteczną alternatywę dla chorych z RZS leczonych w programie lekowym B.33 zarówno w pierwszej, jak i kolejnych liniach leczenia" – zauważył dr Marcin Stajszczyk.

Cały raport dostępny TUTAJ. Raport został wydany przez HealthCare System Navigator Sp. z o.o.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.