Eksperci: Psychiatria wymaga wzrostu nakładów

EG/PAP
opublikowano: 30-08-2019, 08:43

W najbliższych kilku latach nakłady na leczenie schorzeń psychiatrycznych powinny zwiększyć się w naszym kraju do co najmniej 5 proc. wszystkich środków przeznaczanych na opiekę zdrowotną – przekonywali eksperci, podczas debaty poświęconej reformie psychiatrii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Środowisko psychiatrów jest zgodne co do tego, że polska psychiatria – zarówno dorosłych, jak i dzieci – tkwi w głębokim kryzysie finansowym, infrastrukturalnym i kadrowym. Obecnie trwa pilotaż programu psychiatrii środowiskowej, który wystartował w lipcu 2018 r. Jego głównym celem jest odejście od azylowego modelu opieki w stronę środowiskowego, by chory mógł jak najdłużej funkcjonować w swojej lokalnej społeczności. Szczególnie trudna sytuacja panuje w psychiatrii dziecięcej. W kolejce do przyjęcia na oddział całodobowy między marcem a kwietniem 2019 r. czekało 634 młodych pacjentów. Czynnych zawodowo lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży – już po specjalizacji – jest w Polsce zaledwie 379 – wynika z raportu przygotowanego przez Sieć Obywatelską Watchdog.

Specjaliści zgadzają się wzrost nakładów na opiekę psychiatryczną jest niezbędny dla realizowanej od 2017 r. reformy psychiatrii, jak i dla poprawy jakości tej opieki.

„W Polsce przeznacza się na opiekę psychiatryczną zaledwie 3,4 proc. wszystkich nakładów na opiekę zdrowotną, podczas gdy w Szwajcarii – 10 proc., a w Niemczech – 14 proc. Uważamy, że w naszym kraju należy zwiększyć środki na psychiatrię do co najmniej 5 proc.” – podkreślił dr n. med. Marek Balicki.

Wzrost nakładów pozwoli poprawić u nas jakość opieki psychiatrycznej, która od wielu lat jest zaniedbywana. Jest też niezbędny dla wdrożenia realizowanej od 2017 r. reformy opieki psychiatrycznej. Polega ona na rozwoju psychiatrii środowiskowej, której podstawą są centra zdrowia psychicznego.

Dotychczas w ramach pilotażu w całym kraju powstało 27 takich ośrodków w 14 województwach, obejmujących 3 mln mieszkańców i jeszcze w tym roku mają powstać kolejne. Do końca 2019 r. obejmą swym zasięgiem 4,5 mln mieszkańców. Pilotaż ma być systematycznie rozszerzany. Za 5 lat centra zdrowia psychicznego mają objąć połowę ludności, a w następnych latach - co najmniej 80 proc.

„Z wcześniejszych badań w Krakowie wynika, że chorzy na schizofrenię objęci programem leczenia środowiskowego po 12 latach lepiej funkcjonowali, mieli mniej nawrotów choroby i ponownych hospitalizacji oraz mniejsze było u nich nasilenie objawów psychopatologicznych” – podkreślił dr n. med. Marek Balicki.

Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka przekonywała, że reforma psychiatrii zwiększy efektywność leczenia schorzeń psychiatrycznych oraz poprawi jakość życia chorych. 

„Będzie również korzystna dla budżetu państwa, ponieważ zwiększy aktywność zawodową pacjentów, co z kolei zmniejszy liczbę przyznawanych rent” – podkreśliła.

Z danych przedstawionych przez eksperta Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego dr Jerzego Gryglewicza wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje dwukrotnie więcej na zasiłki dla chorych na schizofrenię aniżeli Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza na ich leczenie. W 2016 r. wydatki NFZ z tego tytułu sięgnęły 537 mln zł (głównie z powodu hospitalizacji), podczas gdy koszty ZUS-u przekroczyły 1,1 mld zł i były związane głównie z rentami z tytułu niezdolności do pracy oraz rentami socjalnymi.

Według opublikowanego podczas debaty raportu Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, do tych kosztów NFZ i ZUS trzeba jeszcze doliczyć tzw. koszty pośrednie związane utratą produktywności; w 2016 r. w przypadku schizofrenii wyniosły one 691 mln zł. Zatem łączne koszty schizofrenii w 2016 r. wyniosły 2,33 mld. zł.

Wydatki te może zmniejszyć bardziej skuteczne leczenie i opieka nad pacjentami ze schizofrenią, i podobnie – dodała – jest z innymi chorobami psychiatrycznymi. 

„Bo lepsze leczenie to mniej nawrotów choroby, mniejsza hospitalizacja i lepsza jakość życia chorych” – przekonywała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Psychiatria dziecięca w kryzysie: brakuje lekarzy i miejsc dla pacjentów

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.