Eksperci: dzięki pandemii udało się zwiększyć zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 07-04-2022, 12:51

W sezonie grypowym 2021/2022 przeciwko grypie zaszczepiło się ok. 7 proc. Polaków. To zdecydowanie więcej niż w ubiegłych latach. W populacji seniorów ten odsetek wyniósł blisko 23 proc. Na większą popularność tej profilaktyki wpłynęła możliwość skorzystania z refundowanych szczepień populacyjnych przeciw grypie. - Dziś już wiemy, że w przyszłym roku ich nie będzie – wskazuje dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W sezonie 2021/2022 przeciwko grypie zaszczepiło się ok. 9 proc. Polaków.
iStock

W czwartek (7 marca) odbywa się doroczna debata ekspertów Flu & COVID-19 Meeting, w trakcie której omówiono mijający sezon grypowy. Prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, na spotkaniu podsumowując sezon szczepień 2021/2022 wskazał, że był to kolejny sezon, gdzie grypie towarzyszyła pandemia, ale w przeciwieństwie do poprzedniego odnotowano wzrost zachorowalności na grypę.

Sezon grypowy 2021/2022 - najchętniej szczepili się seniorzy

- W sezonie 2020/2021 w związku z wprowadzonymi restrykcjami i lockdownem mieliśmy do czynienia z istotnym spadkiem zachorowań na grypę. W tym sezonie tego spadku już nie było. I jeżeli porównamy sezon 2022/21 do 2020/21, to widzimy duży wzrost zachorowań i bardzo istotny wzrost hospitalizacji . W sumie odnotowano 2,4 mln zachorowań - wskazał profesor.

Jak tłumaczył, lockdown istotnie poprawił sytuację w tym obszarze, ale mając szczepienia, nie musimy się uciekać do takich rozwiązań. Jak przyznał ekspert, problem w tym, że w Polsce wciąż ten rodzaj profilaktyki nie jest popularny. – W ostatnim sezonie ze szczepień skorzystało ok. 7 proc. populacji. To najwięcej od lat. W populacji seniorów było to ponad 22 proc. – wskazał prof. Antczak.

Chętnie szczepiliśmy się przeciw grypie, gdy brakowało szczepionek przeciwko COVID-19

Jak przyznał, w pewnym momencie – kiedy nie były jeszcze dostępne szczepienia na COVID-19 - Polacy rzucili się na szczepienia przeciwko grypie. I potem okazało się, że w populacji osób zaszczepionych na grypę, a na COVID-19 nie - i tak rzadsze były hospitalizacje i powikłania z powodu zakażenia koronawirusem – komentował ekspert, ale jak stwierdził, nawet tego dużo wyższego poziomu wyszczepienia z ostatniego sezonu grypowego nie można uznać za sukces.

- To podwojenie wyszczepienia na grypę cieszy, ale to wciąż zdecydowanie za mało. Rekomendacje WHO mówią o tym, że oczekiwany odsetek szczepienia w przypadku tej choroby powinien być na poziomie ok. 80 proc.

Sezon 2022/2023 znów z ograniczoną refundacją szczepień przeciw grypie

Jak zaznaczyła dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, wraz ze zniesieniem refundacji populacyjnych szczepień przeciwko grypie, w przyszłym sezonie (2022/2023) należy liczyć się z tym, że zainteresowanie szczepieniami będzie mniejsze. Dlatego jej zdaniem, aby temu przeciwdziałać, trzeba jeszcze mocniej promować ten rodzaj profilaktyki.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia 22 marca poinformowało o niekontynuowaniu programu bezpłatnych szczepień przeciwko grypie w sezonie 2022/2023. Za darmo zaszczepić będą mogły się jedynie kobiety w ciąży oraz osoby w wieku 75 plus. Częściowa refundacja obejmie szczepienia dla dzieci od 6 miesiąca do 18 roku życia i dorośli z grup ryzyka powikłań pogrypowych.

Resort zdrowia nie planuje też wyceny kwalifikacji i wykonania szczepienia w aptekach.

Prof. Antczak zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie wydarzyło się sporo pozytywnych działań, które sprzyjały promocji szczepień. Po pierwsze rozszerzono refundację szczepień przeciwko grypie, chociaż nie skorzystało z niego tyle osób, ile się spodziewano. Pozytywną zmianą było też umożliwienie skorzystania ze szczepień w aptekach. - Dziś mamy znaczący zasób farmaceutów gotowych do szczepień. Rozszerzono też grupę kadr uprawnionych do kwalifikacji do szczepień – wyliczał prof. Antczak. Zaznaczył, że wypracowano rekomendacje o jednoczesnym szczepieniu: grypa i COVID-19.

W związku z sytuacją w Ukrainie czeka nas wzrost zakażeń

Odnosząc się do obecnej sytuacji wskazał, że stoimy wobec nowych wyzwań związanych z wielką emigracją z Ukrainy. – Będziemy mieli do czynienia ze wzrostem zakażeń. Zawsze wojna wiąże się z upadkiem profilaktyki, więc nas prawdopodobnie czeka przygotowanie na to ryzyko. Musimy wiedzieć, jak się zachowywać. Promocja szczepień - nie tylko na grypę czy COVID-19- wobec przybyłych to bardzo ważne wyzwanie. I to warto robić dla dobra naszych gości, ale i naszej populacji – podkreślił ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepionkę przeciw grypie i COVID-19 można przyjąć podczas jednej wizyty

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.