Co z Narodowym Planem dla Chorób Rzadkich?

Klaudia Torchała (PAP)
opublikowano: 25-11-2019, 17:14
aktualizacja: 25-11-2019, 19:14

Mimo widocznych pozytywnych zmian, perspektywy dostępu do leków dla chorób rzadkich nie wyglądają tak, jak powinny, a wejście w życie Narodowego Planu dla Chorób Rzadkich (NPCR) opóźnia się – ocenili eksperci na konferencji w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W konferencji „Choroby rzadkie – diagnostyka, leki i wyroby medyczne dedykowane ich terapii. Wyzwania dla Polski 2020” uczestniczyli 25 listopada m.in. liderzy organizacji członkowskich zrzeszonych w Krajowym Forum Orphan, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, instytucji publicznych, Polskiej Grupy Eksperckiej „Polska dla chorób rzadkich”.

Prezes Krajowego Forum Orphan Mirosław Zieliński podczas konferencji konferencji „Choroby rzadkie – diagnostyka, leki i wyroby medyczne dedykowane ich terapii. Wyzwania dla Polski 2020”, 25 listopada 2019 r., Warszawa
Zobacz więcej

Prezes Krajowego Forum Orphan Mirosław Zieliński podczas konferencji konferencji „Choroby rzadkie – diagnostyka, leki i wyroby medyczne dedykowane ich terapii. Wyzwania dla Polski 2020”, 25 listopada 2019 r., Warszawa Fot. Daria Rosińska-Wolska

Uczestnicy na początku konferencji przypomnieli, że kolejni ministrowie zdrowia obiecywali wdrożenie programu dla chorób rzadkich, ale nadal go nie ma. Jak zauważył prezes Krajowego Forum Orphan Mirosław Zieliński, poziom refundacji leków sierocych jest nadal najniższy w Europie, a polskie regulacje prawne obszaru ochrony zdrowia nadal nie dostrzegają istnienia chorób rzadkich i leków sierocych. Wyraził jednak nadzieję, że opóźnienie w wejściu w życie Narodowego Planu dla Chorób Rzadkich nie wpłynie na „szybką realizację i opracowanie zapowiedzianych w dokumencie dwuletnich planów operacyjnych, które przełożą strategię na konkretne działania”.

Z kolei pełnomocnik resortu zdrowia ds. Narodowego Planu dla Chorób Rzadkich Zbigniew Król zapewnił, że program trafił już do Stałego Komitetu Rady Ministrów i w ciągu najbliższych tygodni rząd powinien go przyjąć. Tłumaczył, że opóźnienie wynika z tego, że był szeroko konsultowany i zgłoszono do niego wiele uwag. Przypomniał też, że głównym założeniem tego programu jest zintegrowana opieka nad pacjentami z chorobami rzadkimi. Priorytetami w tej opiece – jak podkreślił dalej – jest zapewnienie akceptacji i wsparcia pacjentom dotkniętym tymi schorzeniami, tym bardziej, że są to bardzo często dzieci. Dodatkowo założeniem programu jest zapewnienie odpowiedniej edukacji i informacji, która przyczynić się ma do podnoszenia świadomości społecznej dotyczącej chorób rzadkich. Istotne jest też zapewnienie pacjentom możliwości rehabilitacji np. bez konieczności otrzymywania na nią skierowania.

Jak stwierdził wiceminister Król, specjaliści mają precyzyjnie rozpoznawać choroby, leczyć je i działać w ramach zaleceń. „Będą oni przygotowywali tzw. paszport pacjenta. Chodzi też o to, by nie było konieczności wędrowania pacjentów od miejsca do miejsca. Trzeba też opracować część informacyjną, dotyczącą na przykład tego, gdzie przesłać badania” - zaznaczył.

Jak podkreślił dalej Zbigniew Król, leki na choroby rzadkie powinny być objęte innym sposobem kwalifikacji do refundacji. Jego zdaniem, wydzielanie odrębnych budżetów na nie mogłoby prowadzić do niepotrzebnych utrudnień. „Co się stanie, jeśli zabraknie tych pieniędzy?” – pytał.

Dodał, że w Narodowym Planie uwzględniono sytuację, że każdy skuteczny lek w ramach leczenia chorób rzadkich powinien być pacjentowi udostępniony. Równocześnie zaznaczył, że przyjęcie planu przez rząd będzie terminem „zero”, od którego rozpocznie się wytyczanie założonych w planie dwuletnich planów operacyjnych, sukcesywna ich ewaluacja. Horyzontem jest tutaj 2025 rok, gdy Polska powinna już - jego zdaniem - zapewnić „wszechstronną, kompleksową, skoordynowaną, specjalistyczną, innowacyjną opiekę leczniczą oraz rehabilitacyjną osobom dotkniętych chorobami rzadkimi”.

W Polsce za chorobę rzadką, zgodnie z definicją zalecaną w UE, uznaje się schorzenie, jeśli dotyka ono nie więcej niż 5 przypadków na 10 tys. osób. Szacuje się, że w naszym kraju cierpi na choroby rzadkie od 2,3 do 3 mln osób. Dotychczas wykryto ponad sześć tysięcy rzadkich chorób. Do nich zalicza się m.in. mukowiscydozę, chorobę Fabry’ego, Gauchera, Pompego, szpiczaka mnogiego, mielofibriozę, hemofilię czy zespół Edwardsa.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Klaudia Torchała (PAP)

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.