Dyrektor Kopiec: NFZ nie oferuje szpitalom żadnego wsparcia, tylko dorzuca obowiązków

opublikowano: 13-04-2022, 14:19

Polityka finansowa NFZ względem sektora szpitalnego jest dla mnie tym mniej zrozumiała, że to właśnie szpitale w obecnych warunkach przejmują obowiązki, które powinny realizować inne ogniwa systemu ochrony zdrowia - przede wszystkim podstawowa opieka zdrowotna - mówi Tomasz Kopiec, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dostawcy szpitalnii nierzadko wypowiadają dotychczasowe umowy lub oczekują od placówek podpisania aneksów ze względu na wyższe ceny usług i towarów.
iStock

Jak poinformował na początku kwietnia Narodowy Fundusz Zdrowia, budżet NFZ zwiększył się o ponad 9 miliardów złotych dzięki prognozie wyższych wpływów ze składki zdrowotnej. Jak zapewniał Fundusz w komunikacie, środki zostaną w całości przeznaczone na świadczenia zdrowotne - ich lwia część zostanie przeznaczona na leczenie szpitalne. Tylko czy to realnie poprawi sytuację świadczeniodawców z tego sektora? 2022 rok może być dla nich, ze względu na podwyżki wynagrodzeń i inflację, jeszcze trudniejszy niż poprzednie. Z analizy Związku Powiatów Polskich wynika, że zaledwie 11 proc. szpitali w Polsce ma stabilną sytuację finansową.

Dostawcy zmuszają szpitale do renegocjacji umów

- Sytuacja finansowa szpitali jest dziś bardzo trudna i niestety wiele wskazuje na to, że w 2022 roku nastąpi jej dalsze pogorszenie. Można wskazać wiele przyczyn takiego stanu rzeczy. Dyrektorzy szpitali już w zeszłym roku alarmowali, że duża część placówek boleśnie odczuwa braki kadrowe - do tego stopnia, że często pod znakiem zapytania stawała możliwość zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń. W efekcie koszty osobowe rosły, ponieważ systematycznie wzrastał poziom wynagrodzeń dla specjalistów, nie tylko lekarzy. Wiele placówek już pod koniec 2021 roku realizowało podwyżki dla personelu - zwraca uwagę Tomasz Kopiec, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Jak zauważa, na rosnącą presję i zobowiązania płacowe nałożyła się inflacja.

- Dostawcy nierzadko wypowiadają dotychczasowe umowy lub oczekują od placówek podpisania stosownych aneksów zawierających wyższe niż do tej pory ceny usług i towarów. Radykalnie wzrosły także miesięczne koszty energii elektrycznej - w przypadku Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim mowa tu nawet o 50-procentowym wzroście. Przykładowo, w marcu zeszłego roku za energię elektryczną płaciliśmy ok. 200 tys. zł miesięcznie, zaś dziś opłaty te sięgają kwoty rzędu 300 tys. zł - mówi.

NFZ nie wspiera szpitali, tylko narzuca dodatkowe obowiązki

Jego zdaniem lecznictwo szpitalne odczuwa konsekwencje wszystkich decyzji w obszarze finansowania ochrony zdrowia, nawet jeśli Fundusz wprowadza je krótkoterminowo i z czasem się z nich wycofuje.

- Tak było w przypadku obniżenia wyceny testów w kierunku SARS-C0V-2 z grudnia ubiegłego roku, z czego NFZ po kilku tygodniach zrezygnował. Niestety, nie zwrócono świadczeniodawcom kosztów poniesionych z tego tytułu. W lipcu tego roku wejdzie w życie ustawa o minimalnym wynagrodzeniu, na mocy której znacząco wzrosną wynagrodzenia pielęgniarek posiadających specjalizację. Efektem będzie presja płacowa ze strony lekarzy, nie wspominając już o personelu niemedycznym - niezbędnym przecież dla funkcjonowania szpitali. Doskonałym przykładem są informatycy. Wynagrodzenia oferowane tej grupie zawodowej przez publiczne placówki nie są w żaden sposób konkurencyjne w porównaniu z rynkiem prywatnym - wyjaśnia Tomasz Kopiec, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W jego ocenie Narodowy Fundusz Zdrowia nie oferuje obecnie świadczeniodawcom narzędzi wsparcia, które skutecznie mogłyby poprawić tę bardzo trudną sytuację.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

- Wprost przeciwnie - działania NFZ, moim zdaniem, będą skutkowały jedynie dalszym pogłębianiem kryzysu. Fundusz wprawdzie zwiększył podmiotom leczniczym kontrakty średnio o 4,5 proc., ale jednocześnie podjął decyzję o rezygnacji z wypłacania 3-procentowego dodatku na środki ochrony osobistej. Być może jest to działanie słuszne, skoro pandemię COVID-19 uznano za zakończoną. Ponadto nowe kontrakty zaczną obowiązywać od kwietnia, więc dziś szpitale nie wiedzą na ile stabilna będzie ich sytuacja - dodaje.

Wzrost wycen na SOR-ach iluzoryczny

- Co więcej, okazało się, że szumnie zapowiadane urealnienie wycen na świadczenia realizowane w szpitalnych oddziałach ratunkowych będzie dotyczyło jedynie wąskiej grupy pacjentów (IV, V i VI kategorii stanu zdrowia pacjenta). Nie przełożyło się to więc na realną poprawę sytuację finansowej SOR-ów. Ponadto, zgodnie z wymogami NFZ, kierownikiem SOR może być wyłącznie lekarz posiadający specjalizację z medycyny ratunkowej, a tych jest dziś w Polsce mniej niż szpitalnych oddziałów ratunkowych. Dodatkowo, nieporozumieniem jest w mojej ocenie wyliczanie ryczałtu, przyjmując za punkt odniesienia 2019 rok. Fundusz nie uwzględnia w ten sposób zmian w obłożeniu oraz w profilu podstawowej działalności szpitali wymuszonych przez COVID-19 - podkreśla dyrektor Kopiec.

Jego zdaniem w takich sytuacjach reakcja NFZ powinna być dynamiczna, zwłaszcza, że Fundusz dysponuje wszystkimi narzędziami do monitorowania sytuacji.

Jak mówi, nie dostrzega zatem żadnych narzędzi wsparcia ze strony Funduszu

- A jednocześnie widzę coraz to nowe i większe obowiązki nakładane na szpitale. NFZ nie nadąża dziś za zmianami, które następują na dynamicznym rynku usług zdrowotnych, także za tymi o charakterze kadrowym. Komunikację Funduszu ze świadczeniodawcami oceniam bardzo krytycznie - stwierdza.

- Polityka finansowa NFZ względem sektora szpitalnego jest dla mnie tym mniej zrozumiała, że to właśnie szpitale w obecnych warunkach przejmują obowiązki, które powinny realizować inne ogniwa systemu ochrony zdrowia - przede wszystkim podstawowa opieka zdrowotna. Dziś POZ jest w komfortowej sytuacji: NFZ zapewnia tej grupie świadczeniodawców finansowanie świadczeń bez jakiejkolwiek formy weryfikowania ich realizacji. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że podstawowa opieka zdrowotna nie wywiązuje się dziś ze swoich zadań, nie zapewnia należytego dostępu do procedur diagnostycznych i terapeutycznych. Obowiązki te zmuszone są przejąć szpitalne SOR-y, ponieważ lekarze rodzinni właśnie tam odsyłają chorych. Uważam, że finansowanie świadczeń w POZ powinno być uzależnione od realnego wykonywania przez nie świadczeń i wywołanego skutku zdrowotnego u pacjenta - podsumowuje dyrektor Kopiec.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nowe wynagrodzenia medyków od 1 lipca 2022 r. Projekt ustawy, szczegółowe kwoty

W przyszłości lekarzy będzie za dużo? Dyrektor szpitala o zatrudnianiu medyków z Ukrainy

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.