Dwugłos w sprawie podania leków z darowizn

MMD
06-03-2018, 11:22

Ministerstwo Zdrowia nie ma nic przeciwko podawaniu pacjentom nierefundowanych leków zakupionych z darowizn, jeśli zgadzają się na to szpitale. Ogłoszona przez resort nowa interpretacja przepisów spowodowała, że chęć niesienia pomocy chorym zadeklarowało już dziewięć ośrodków onkologicznych z całego kraju. Jednak NFZ stoi na stanowisku, że "wszelkiego rodzaju darowizny, jak również świadczenia wynikające z zastosowania terapii finansowanych z darowizn nie mogą być rozliczane".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Kilka tygodni temu żaden duży ośrodek onkologiczny nie chciał przyjmować darowizn. Teraz mamy dziewięć szpitali gotowych do niesienia pomocy chorym i kłopot z rozliczeniem podania tych leków. Patologia w czystej postaci" - komentuje Agata Polińska, wiceprezes Fundacji Onkologicznej Alivia, która zabiegała o zmianę interpretacji przepisów, tak aby jej i innych organizacji pożytku publicznego podopieczni mogli być poddawani terapiom ratującym życie, których nie refunduje NFZ.

Zobacz więcej

Fundacja Alivia

Podwójny cios dla pacjenta

"Jako pacjentka już ponad dziesięć lat widzę rozwój systemu funkcjonującego dla samego siebie. Jeżeli państwo łamie prawo pacjenta do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną, co każdy obywatel ma zagwarantowane ustawowo, to przyzwoitość wymaga po prostu nie przeszkadzać nam oraz naszym darczyńcom. Nie dość, że państwo nie zapewnia niezbędnych leków, to jeszcze odmawia podania tych finansowanych przez fundacje. To podwójny cios dla pacjenta i jego rodziny" - dodaje Agata Polińska.

Fundacja Alivia wystąpiła do Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia z prośbą o oficjalne stanowisko w sprawie rozliczenia podania leku zakupionego w ramach darowizny. Od ponad dwóch tygodni nie otrzymała odpowiedzi.

Polska w niechlubnej pierwszej trójce

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu "Health at a Glance" przygotowanego przez OECD, poziom śmiertelności z powodu nowotworów w Polsce jest większy niż w Federacji Rosyjskiej. A pod względem skuteczności leczenia raka jelita grubego wyprzedza nas nawet Turcja. Statystycznie, po pięciu latach od postawienia diagnozy szanse na przeżycie ma około 41 proc. Polaków, podczas gdy w krajach, gdzie opieka zdrowotna jest na wyższym poziomie, wskaźnik pięcioletnich przeżyć wynosi około 60 proc.

"Ze względu na różnice w organizacji ochrony zdrowia co roku w Polsce umiera, choć wcale nie musi, aż 31 tys. osób. Polska znajduje się w pierwszej trójce krajów Unii Europejskiej o największym wskaźniku umieralności na raka" - podkreślają w Fundacji Alivia.

Z raportu Fundacji z 2017 roku, który powstał na podstawie analizy dostępności terapii stosowanych w UE w leczeniu 19 nowotworów, wynika, że w Polsce tylko chorzy na jeden typ raka (rak jajnika) są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Generalnie pacjenci w naszym kraju nie mieli dostępu lub mieli ograniczony dostęp aż do 70 proc. zalecanych leków onkologicznych.

Czytaj także:

Ministerstwo Zdrowia: o podaniu leków pochodzących z darowizn decyduje lekarz

Bezduszne przepisy odbierają chorym nadzieję

Co dalej z lekami z darowizn? Pacjenci czekają na decyzje ośrodków

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Onkologia / Dwugłos w sprawie podania leków z darowizn
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.