Druga fala COVID-19 – opozycja pyta o szpitale jednoimienne

Emilia Grzela
opublikowano: 15-07-2020, 14:28

Sejmowa Komisja Zdrowia zajęła się w tym tygodniu poziomem przygotowania jednoimiennych placówek zakaźnych na drugą falę COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zdecydowana większość specjalistów z obszaru chorób zakaźnych już teraz wskazuje: jest bardzo prawdopodobne, że w szczycie jesienno-zimowego sezonu grypowego zaatakuje po raz drugi COVID-19. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia (14 lipca) posłowie debatowali o tym, jak zabezpieczyć w tej sytuacji pierwszą linię medycznego frontu, czyli jednoimienne szpitale zakaźne.

Opozycja: jaki jest plan dla szpitali jednoimiennych?

Posłowie partii opozycyjnych zwrócili się do ministra zdrowia z prośbą o informację dotyczącą sytuacji panującej w szpitalach zakaźnych. Wnioskodawców reprezentowała Marcelina Zawisza (Lewica), w imieniu Łukasza Szumowskiego wypowiadał się jeden z jego wiceministrów Waldemar Kraska.

Przedstawiając uzasadnienie wniosku, Marcelina Zawisza wskazała, że do posłów opozycji docierają od przedstawicieli szpitali zakaźnych bardzo niepokojące sygnały o ich aktualnej sytuacji, zwłaszcza kadrowej. Posłanka poinformowała, że placówki borykają się z rezygnacją z pracy znaczącej części personelu medycznego.

„Mamy również spory problem z uznaniową wypłatą dodatków dla personelu. Szpitale zakaźne przez długi czas ni były należycie wyposażone w środki ochrony osobistej, więc ich pracownicy odczuwają zrozumiały niepokój o własne zdrowie. Dlatego właśnie chcielibyśmy uzyskać od Ministerstwa Zdrowia, w jaki sposób resort planuje zabezpieczyć placówki jednoimienna na drugą falę COVID-19. Szpitale skarżą się na także na chaos informacji, brak jasnych i spójnych przepisów” – wyliczyła Marcelina Zawisza.

Posłanka Lewicy dodała, że medycy i pielęgniarki obawiają się także zwolnień i wymuszania przez dyrekcję pracy w placówkach zakaźnych. W opinii Marceliny Zawiszy fala odejść ze szpitali jednoimiennych jest spowodowana m.in. wprowadzeniem zakazu łączenia pracy w placówce zakaźnej i „białej”. Coraz dotkliwsze braki specjalistów odbijają się również na rezydentach zatrudnionych w szpitalach zakaźnych, których nie ma kto kształcić. Ponadto, Marcelina Zawisza poruszyła w swoim wystąpieniu kwestie finansowe.

„Dlaczego został zmieniony sposób finansowania szpitali jednoimiennych? Jeszcze w marcu Narodowy Fundusz Zdrowia zapewniał, że placówki covidowe oraz te utrzymujące gotowość do przyjęcia zakażonych pacjentów, otrzymają ryczałt w pełnej wysokości. Od maja środki finansowe zostały jednak ograniczone. Skąd ta decyzja i dlaczego MZ teraz informuje szpitale o decyzji, której skutki oddziałują na wstecznie na finanse” – pytała Marcelina Zawisza.

Z informacji przekazanych posłance wynika również, że wielu pracowników medycznych nie otrzymuje należnej im, pełnej rekompensaty za ograniczenie miejsca zatrudnienia do szpitala zakaźnego, co tylko zwiększa braki kadrowe tych placówek. Marcelina Zawisza zwróciła się do MZ z prośbą o przedstawienie szczegółowego, systemowego planu odmrażania ochrony zdrowia oraz ewentualnej drugiej fali pandemii. Zwróciła przy tym uwagę na bardzo niepokojące zjawisko: spadek liczby realizowanych świadczeń diagnostycznych i terapeutycznych z pozostałych obszarów medycyny np. onkologii.  

Minister Kraska odpowiada

Jak na liczne pytania i wątpliwości wyrażone przez opozycję odpowiedział Waldemar Kraska? Wiceminister podkreślił, że wszystkie działania resortu – w tym wyodrębnienie placówek jednoimiennych – były podyktowane troską o zapewnienie odpowiedniej bazy łóżkowej dla pacjentów z COVID-19, szczególnie tych z ciężkim przebiegiem infekcji. Przekształcenie podmiotów w szpitale zakaźne odbyło się we współpracy z wojewodami oraz konsultantami wojewódzkimi. Choć finalnie zasoby placówek zakaźnych, przynajmniej póki co, nie został w pełni wykorzystany – jak zaznaczył Waldemar Kraska, rozwój pandemii w innych krajach Europy skłonił resort do szybkich i radykalnych działań. Ponadto, podkreślił że wyodrębnienie placówek zakaźnych odbyło się w taki sposób, by nie utrudnić pacjentom dostępu do świadczeń z pozostałych obszarów. Ostatecznie powstały 22 szpitale zakaźne, które dysponują bazą prawie 8 tysiącami łóżek (683 dla chorych wymagającej intensywnej terapii).

„Ponadto, w szpitalach zakaźnych oraz innych niż zakaźne jest możliwość zabezpieczenia ponad 4 tysięcy łóżek dla pacjentów z COVID-19. Placówki przeznaczone do opieki nad osobami zakażonymi lub z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2 otrzymały na to dodatkowe środki finansowe. Poza zwiększonym ryczałtem szpitale jednoimienne otrzymały dodatkowe środki za utrzymywanie gotowości do leczenia, leczenie, transport tych pacjentów oraz opłatę kompensacyjną za utracone przychody. (…) Według danych przybliżony zysk szpitali jednoimiennych za marzec i kwiecień to ok. 168 mln zł. (…) Koszty operacyjne szpitali jednoimiennych spadły w tym okresie do poziomu 98 proc. sprzed pandemii” – wyjaśnił Waldemar Kraska.

Wiceminister podkreślił, że resort na bieżąco i w miarę swoich możliwości zabezpieczał pracujący w nich personel w środki ochrony indywidualnej.

„Obecnie prawie wszystkie szpitale jednoimienne, z wyłączeniem tych w województwach mazowieckim, łódzkim oraz śląskim, zostały zobowiązane przez wojewodów, poza obowiązkiem leczenia pacjentów z SARS-CoV-2 (…), do realizacji świadczeń zakontraktowanych przez lokalne oddziały NFZ.  (…) Dwie placówki przestały już pełnić funkcję jednoimiennych” – dodał Waldemar Kraska.

Jak wskazał, wojewodowie nie nadużywali swojego uprawnienia do kierowania personelu medycznego do pracy przy zwalczaniu pandemii, a od każdej takiej decyzji pracownik mógł się odwołać. Były takie regiony, jak Podkarpacie, gdzie decyzji o skierowaniu nie wydano ani jednej. Ponadto, wiceminister poinformował, że NFZ powołał zespół roboczy, który przygotowuje plan odmrożenia ochrony zdrowia. W jego skład wchodzą m.in. dyrektorzy szpitali jednoimiennych.

Waldemar Kraska odniósł się również do pytań o sytuację kadrową w placówkach zakaźnych oraz trudności z odbywaniem szkolenia specjalizacyjnego przez zatrudnionych tam rezydentów. 

„W tej chwili procedujemy rozporządzenie, które zniesie nakaz pracy w szpitalu jednoimiennym. Chcemy, aby to kierowników podmiotu mógł zwolnić pracownika z tego obowiązku, tak by pracownik miał możliwość podjęcia pracy w innej placówce. Myślę, że ukaże się w ciągu kilkunastu dni” – powiedział.

"Nikt jednak by nam nie wybaczył, gdybyśmy zlikwidowali szpitale jednoimienne i zaczynali je od nowa wskrzeszać we wrześniu lub październiku, gdy pojawi się ewentualna fala. Dlatego chcemy częściowo wygasić te łóżka, ale zachować pewną bazę, by mogły one bardzo szybko wrócić do pełnej swojej mocy" – wyjaśnił wiceminister.

W tej chwili resort pracuje nad tym, by planowe zabiegi były poprzedzone badaniami na obecność SARS-CoV-2. MZ rozważa skonsolidowanie w tych szpitalach usług wysokowyspecjalizowane. 

"Chcemy trochę przemodelować ten system" – zadeklarował.

NFZ: Dramatu w kasach szpitali nie ma

Obecny na posiedzeniu przedstawiciel Narodowego Funduszu Zdrowia podkreślił, że szpitale zakaźne zostały w całości lub w części pozbawione możliwości wykonania świadczeń w ramach ryczałtu – w zależności od tego jaki był stopień ich przekształcenia w placówkę jednoimienną. Placówki otrzymały opłatę kompensacyjną, która miała zapewnić im stabilność finansową mimo braku realizacji świadczeń wynikających z kontraktu z NFZ, wysokość opłaty ustalał dyrektor lokalnego oddziału Funduszu.  Celem tego mechanizmu było zapewnienie placówkom takiego samego poziomu dochodów jak przed pandemią przy uwzględnieniu skali strat wynikających z nieudzielania świadczeń „niecovidowych”. Środki na opłaty kompensacyjne pochodzą z budżetu państwa (z części pozostającej w gestii ministra zdrowia), a nie z ogólnego planu finansowego NFZ. Przedstawiciele resortu i NFZ ocenili sytuację finansową szpitali zakaźnych jako stabilną.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak COVID-19 zmieni polską stomatologię

Co pandemia COVID-19 zmieni w finansowaniu ochrony zdrowia?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.