Dr Zaczyński: lockdown najskuteczniej pomógłby ograniczyć liczbę zgonów w kolejnej fali pandemii

KL/PAP
opublikowano: 18-01-2022, 08:50

Restrykcje na pewno pomogłyby ograniczyć transmisję i przetrwać najgorszy okres piątej fali. Najskuteczniejszy byłby kolejny lockdown, który jednak jest decyzją mocno niepopularną – mówi dr Artur Zaczyński, członek Rady Medycznej przy premierze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Czy grozi nam kolejny lockdown? W ocenie dra Artura Zaczyńskiego to lepsze rozwiązanie, chociaż niepopularne, niż tysiące kolejnych zgonów.
Yakobchuk

Dr Zaczyński, zastępca dyrektora ds. medycznych Centralnego Szpitala Klinicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, dyrektor Szpitala Narodowego, w rozmowie z “Rzeczpospolitą” wyjaśniał m.in., dlaczego zdecydował się zostać w Radzie Medycznej przy premierze.

“Choć w kwestii szczepień istnieje konsensus świata medycznego, zaczynamy słuchać marginesu“

– W 100 proc. utożsamiam się z manifestem kolegów, którzy odeszli z Rady – w czasie pandemii trzeba słuchać autorytetów naukowych i lekarzy. Nie może być tak, że do głosu dochodzą osoby głoszące tezy niezgodne z obecnym stanem wiedzy medycznej - powiedział. - Pozostałem w Radzie, bo nie występowałem w niej jako lekarz czy tym bardziej epidemiolog, którym nie jestem, a organizator z ramienia MSWiA. Moim zadaniem było stworzenie punktu szczepień przeciw COVID-19 i wskazanie, która grupa osób powinna jako pierwsza przyjąć szczepionki - wyjaśnił.

Zaczyński mówił też, że zwracał uwagę, że dopuszczanie do głosu kilku lekarzy, którzy myślą inaczej niż blisko 200 tys. pozostałych, daje społeczeństwu mylne wrażenie, że takie głosy nie są odosobnione. - Tymczasem tych kilku lekarzy głoszących tezy antyszczepionkowe czy nawet podważających istnienie COVID-19 stanowi taki sam margines jak sprawcy zawinionych błędów medycznych. Choć w kwestii szczepień istnieje konsensus świata medycznego, zaczynamy słuchać marginesu - stwierdził.

Pandemia tylko uwidoczniła zaniedbania w systemie opieki zdrowotnej

Jak wyjaśniał, dług zdrowotny, z jakim się musimy zmierzyć, nie wynika z pandemii koronawirusa, a zaniedbań w systemie od momentu, gdy opieka społeczna oddzieliła się od Ministerstwa Zdrowia. Pandemia go tylko uwidoczniła. - Obecnie o długu zdrowotnym mówimy w kontekście ograniczenia dostępu do placówek medycznych dla osób z innymi chorobami niż COVID-19. Pacjenci z koronawirusem, często mający choroby współistniejące, które podczas pandemii jeszcze się pogorszyły, blokują miejsca w szpitalach pacjentom “ujemnym”, którzy nie zarazili się, bo sumiennie przestrzegają zasad dystansowania społecznego lub się zaszczepili - tłumaczył.

Dodał, że trzeba mieć świadomość, że ten dług narasta z każdym miesiącem, a średni czas pobytu w szpitalu z powodu koronawirusa urósł z kilku dni podczas zeszłorocznych fal do 14 dni w przypadku pacjentów obciążonych innymi chorobami. Zwrócił uwagę, że pomocy medycznej może nie doczekać także osoba zdrowa, zaszczepiona, a więc spełniająca normy współżycia społecznego, która wpadnie pod samochód. Karetka może nie dojechać do niej na czas albo nie dowieźć jej do szpitalnego oddziału ratunkowego, bo wszystkie siły będą skupione na wezwaniach do pogarszających się pacjentów covidowych.

Lockdown okaże się konieczny podczas piątej fali?

W ocenie członka Rady Medycznej, sytuacja jest naprawdę poważna, a zbliżająca się wielkimi krokami fala zakażeń wariantem Omikron jeszcze ją pogarsza. - Wielokrotnie podkreślałem, że nie wyobrażam sobie tej fali bez 50-proc. wyszczepienia w Polsce - dodał. Jak wyjaśnił, gdyby nie ono, bardzo szybko nastąpiłby całkowity paraliż ochrony zdrowia. (…) Ale nawet przy obecnym poziomie wyszczepienia może czekać nas kryzys. Przy zwiększonym tempie zakażeń 60 tys. łóżek covidowych, które w czarnym scenariuszu zdecydowało się uruchomić Ministerstwo Zdrowia, zapełni się w zaledwie 2,5 tygodnia.

W ocenie dra Zaczyńskiego lepiej pozamykać kraj kosztem gospodarki niż spowodować falę nadmiarowych zgonów. - W sytuacji zagrożenia jeszcze większą falą zgonów nie będziemy mieli wyjścia - podsumował.

PRZECZYTAJ TEŻ: Niedzielski: mamy już piątą falę pandemii

Osoby o określonym poziomie przeciwciał nie będą musiały się szczepić? Hoc: nie wykluczamy tego

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.