Dr Paweł Grzesiowski: Szkoły są jednymi z ważniejszych źródeł nowych zakażeń

EG/PAP
opublikowano: 09-10-2020, 08:30

W tej chwili koronawirus przestał być lokalnym zakażeniem, a zaczął występować w dużym rozproszeniu w całym kraju - mówi pediatra, immunolog dr Paweł Grzesiowski. Według niego, edukacja w szkołach jest w tej chwili jednym z ważniejszych źródeł przenoszenia wirusa SARS-CoV-2.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr Paweł Grzesiowski wskazuje, że w tej chwili SARS-CoV-2 szerzy się w wyniku kontaktów międzyludzkich na wielu poziomach: w pracy, w szkole, podczas imprez towarzyskich i w placówkach medycznych. 

iStock

"Wskaźniki w tej chwili zakaźności, czyli reprodukcyjności wirusa są takie, że to jest 1,5 do nawet 1,7 czyli 10 osób zaraża 15 i dalej w postępie wykładniczym" - powiedział.

Jak dodał, "te wzrosty wynikają z tego, że nie wdrożono na czas procedur opóźniających multiplikację wirusa". 

"I niestety oznacza to, że trzeba bardzo pilnie wprowadzać bardzo poważne ograniczenia, przede wszystkim w komunikowaniu się ludzi ze sobą. Czyli powinniśmy zawieszać wszystkie niepotrzebne bezpośrednie spotkania z udziałem wielu osób, a jednocześnie walczyć o to, żeby nie dochodziło do zakażeń w instytucjach, które muszą pracować w trybie ciągłym, czyli w urzędach, szpitalach, POZ-ach, DPS-ach itd. Tam po prostu musi być restrykcyjna polityka maskowa" – podkreśla dr Paweł Grzesiowski.

W jego ocenie, w tej chwili mamy do czynienia z innym zjawiskiem niż w marcu i kwietniu. 

"Mamy w tej chwili znacznie rozproszone małe, kilkuosobowe ogniska zakażeń i mamy co najmniej 6 województw, w których szybko narasta liczba zakażenia" - zaznacza specjalista.

Podkreślił, że wirus przeniknął już do głębszej warstwy społeczeństwa, czyli występuje w dużym rozproszeniu.

"I moim zdaniem niestety pierwotną przyczyną były wybory, podróże wakacyjne, wesela i otwarcie szkół. Nie mamy na to jednoznacznych dowodów, ale jednak wydaje się, że szkoły są bardzo istotnym ogniwem transmisji wirusa, bo dzieci chorują bezobjawowo, czyli nie wiemy, które dzieci przynoszą zakażenia do domu. Więc myślę, że edukacja szkolna jest w tej chwili jednym z ważniejszych źródeł przenoszenia choroby" – ocenia dr Grzesiowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Ernest Kuchar: Tylko niewielki odsetek zakażonych SARS-CoV-2 wykazuje cztery objawy jednocześnie

Wirus SARS-CoV-2 jest niebezpieczny dla każdego, niezależnie od wieku

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.