Dr Monika Bąk-Sosnowska: aktywność fizyczna powinna być nawykiem jak mycie zębów

Oprac. Ewa Kurzyńska
opublikowano: 30-12-2021, 08:45

Warto upowszechniać przekaz, że ruch jest nam niezbędny do życia i zdrowia. To nie tylko kwestia przyjemności. Podobnie jest z uczeniem dzieci od najmłodszych lat regularnego mycia zębów - wskazuje dr hab. Monika Bąk-Sosnowska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
dr hab. n. med. Monika Bąk-Sosnowska, prof. SUM
kierownik Zakładu Psychologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego

Aby aktywność fizyczna stała się „chlebem powszednim” Polaków, potrzebne są pewne fundamentalne zmiany w myśleniu. Bardzo często, gdy mówimy o ruchu, to jak o pewnym wyborze dotyczącym przyjemności i rekreacji. Np. zadajemy sobie pytanie: czy mam dziś ochotę na trening, czy nie mam? Natomiast warto upowszechniać przekaz, że ruch jest nam niezbędny do życia i zdrowia. To nie tylko kwestia przyjemności. Podobnie jest z uczeniem dzieci od najmłodszych lat regularnego mycia zębów. Dzięki temu wykształca się u nich nawyk i później zdecydowana większość dorosłych nie zastanawia się, czy zęby umyć, czy nie, bo robi to automatycznie. Powinniśmy dążyć do tego, aby tak samo stało się z ruchem.

Wiele osób, również pacjentów, kojarzy ruch z dbaniem przede wszystkim o swój wygląd. To ważne, natomiast podstawową zachętą i motywacją do aktywności fizycznej powinno być po prostu zdrowie, a w dalszej kolejności wygląd. Kolejna zasada, o której chciałabym powiedzieć, to wytrwałość zamiast rywalizacji. Bardzo często, np. w mediach społecznościowych, ludzie chwalą się swoimi osiągnięciami: pokazują pokonane trasy na mapie, wyliczają, ile udało im się przebiec. Dla części odbiorców taki przekaz będzie jednak demotywujący. Zwłaszcza dla tych, którzy oceniają swoją aktualną kondycję i wydolność fizyczną jako niską. Obserwowanie sukcesów innych może doprowadzić do porównań negatywnych i do zupełnego wycofania się z aktywności.

Warto mierzyć siły na zamiary. Dlatego lekarz powinien rozmawiać z pacjentem o tym, by jego aktywność fizyczna była dostosowana do aktualnych możliwości, a później stopniowo zwiększana. Obserwuję, także u moich pacjentów, że początkowo wielu z nich bardzo ambitnie podchodzi do treningów, ale nierealne cele są demotywujące. Jeżeli natomiast cel będzie mały, ale konkretny, jak np. zrobienie kilku okrążeń z psem dookoła bloku, to będzie to dobry pierwszy krok, który da poczucie satysfakcji i zachęci do kolejnych wyzwań. Wspomnę jeszcze o jednej ważnej zasadzie: łatwiej wprowadza się zmiany i inicjuje aktywność fizyczną, gdy uprawia się ją w towarzystwie. Dlatego warto pacjentów zachęcać do organizowania się w mniejsze grupy, które wspólne wybiorą się na spacer z kijkami, na basen czy siatkówkę.

Na koniec chcę podkreślić ogromną wagę ruchu dla psychiki. Ten wpływ jest przeogromny. Regularna aktywność fizyczna polepsza nam nastrój, jest ważna w prewencji zaburzeń depresyjnych czy lękowych. A u osób, które już cierpią na te zaburzenia, jest niezależnym czynnikiem leczącym. Wiemy, że u osób mających napady paniki obniża się ich częstość. Wiemy też, że aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na poczucie własnej wartości, samoocenę, zadowolenie z życia. Mamy dowody naukowe, że u osób zdrowych polepsza sprawność poznawczą, stanowi element prewencyjny rozwoju demencji, a u chorych, którzy mają zaburzenia otępienne, spowalnia nadmierną atrofię tkanki mózgowej. Co więcej, sport sprzyja neurogenezie, czyli tworzeniu się nowych komórek nerwowych i połączeń nerwowych, wspomaga wydzielanie neuroprzekaźników, poprawia sprawność werbalną. Są badania, które pokazują, że gdy jesteśmy aktywni, łatwiej uczymy się np. języków obcych i mamy mniej problemów z gramatyką i ortografią języka ojczystego.

„Kropką nad i” mojej wypowiedzi niech będzie odwołanie do raportu opublikowanego w czerwcu 2021 r. przez fundację Johna Bricka. Dokument ten stanowi przegląd badań naukowych z zakresu zdrowia mentalnego, prowadzonych w ciągu ostatnich 30 lat. Przeanalizowano aż 1158 badań i wynika z nich, że w 89 proc. z nich potwierdzono istotny statystycznie, pozytywny wpływ aktywności fizycznej na zdrowie i funkcjonowanie psychiczne. Mamy zatem twarde dowody, że ruch jest ważny nie tylko dla zdrowia somatycznego, ale też dla zdrowia psychicznego. Myślę, że wiedzę na ten temat należy szerzej upowszechniać.

Fragment debaty “Sport: lek dobry na wszystko”, która odbyła się w ramach XII edycji konferencji “Polityka lekowa”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Piotr Jankowski: budowanie zdrowego społeczeństwa wymaga zbiorowego wysiłku

Prof. Artur Mamcarz: są twarde dane, że aktywność fizyczna jest lekiem

Prof. Łukasz Małek: pacjenta należy zachęcać do ćwiczeń - regularny ruch poprawia rokowanie kardiologiczne

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.