Dr Joanna Kur-Zalewska: Program leczenia retuksymabem wymaga dopracowania [WIDEO]

Oprac. Ewa Biernacka
opublikowano: 11-02-2019, 16:07

O kryteriach kwalifikacji do programu leczenia retuksymabem oraz propozycjach ich modyfikacji rozmawiamy ze specjalistą chorób wewnętrznych, reumatologiem dr n. med. Joanną Kur-Zalewską z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr n. med. Joanna Kur-Zalewska, Klinika Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego
Zobacz więcej

Dr n. med. Joanna Kur-Zalewska, Klinika Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego

Jakie są rekomendacje w leczeniu ANCA-zależnych zapaleń naczyń w przypadku chorych niereagujących na standardową terapię?

Podstawowe rekomendacje w leczeniu ANCA-zależnych, czyli związanych z przeciwciałami przeciwko cytoplazmie neutrofilów (ang. antineutrophil cytoplasmic antibody, ANCA) zapaleń naczyń, dotyczące chorych niereagujących na standardową terapię zależą przede wszystkim od postaci choroby. W postaci ciężkiej, gdy istnieje ryzyko uszkodzenia narządów lub zagrożenie utraty życia, zaleca się wysokie dawki glikokortykosteroidów łącznie z cyklofosfamidem lub rytuksymabem. W wytycznych europejskich te dwa leki są zalecane tylko w przypadku braku skuteczności leczenia cyklofosfamidem. Takich pacjentów w Polsce możemy kierować do leczenia w NFZ-owskim programie lekowym, natomiast pozostali chorzy przechodzą terapię standardową, inicjowaną zawsze podaniem cyklofosfamidu.

Ilu chorych może być objętych programem leczenia rytuksymabem?

Obecnie jest w Polsce 210 chorych, którzy mogliby zostać objęci programem leczenia tym chimerowym ludzko-mysim przeciwciałem monoklonalnym, skierowanym przeciwko receptorom CD20, znajdującym się na limfocytach B. Natomiast populacja, która mogłaby skorzystać z leczenia rytuksymabem w programie lekowym, jest 2-3-krotnie większa. Trudno powiedzieć, dlaczego nie są oni zgłaszani. Być może ze względu na brak możliwości części ośrodków lub ze względu na trudności w procesie kwalifikacyjnym.

Co należałoby zmienić w kryteriach kwalifikacyjnych do programu leczenia rytuksymabem?

Przede wszystkim należałoby zmniejszyć ilość pracy wkładanej przez lekarza prowadzącego w wypełnianie dokumentacji, przygotowywanie pacjenta do udziału w programie. Ważne też byłoby umożliwienie zastosowania rytuksymabu w leczeniu podtrzymującym — przewidzianym w rekomendacjach europejskich w 2016 r. Niestety, w polskim programie lekowym, stworzonym przed 2016 r., takiej możliwości nie przewidziano. Dłuższa terapia pozwoliłaby lepiej wykorzystać lek, byłaby skuteczniejsza. Bardzo możliwe, że zmniejszyłaby się też częstość występowania działań niepożądanych. Leczenie podtrzymujące ograniczyłoby sumaryczną dawkę leku, zmniejszając tym samym ryzyko powikłań. Obecnie powtarzane terapie indukcyjne dużą dawką wiążą się z wysokim ryzykiem wystąpienia powikłań, zwłaszcza infekcyjnych.

Jacy lekarze specjaliści najczęściej kierują pacjentów do udziału w programie leczenia rytuksymabem?

Najczęściej do tego programu kierują pacjentów ośrodki reumatologiczne (ok. 50 proc. kierujących ośrodków), pulmonologiczne i nefrologiczne (po ok. 20 proc.) oraz jedyny w Polsce ośrodek immunologii klinicznej (10 proc.).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. Ewa Biernacka

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.