Dr Jarosław Czerwiński: filary medycyny transplantacyjnej od lat pozostają niezmienne

Oprac. Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 23-12-2021, 09:00

Od lat filary medycyny transplantacyjnej nie zmieniają się. Po jednej stronie jest dawstwo i szpitale dawców, po drugiej - chorzy i ośrodki transplantacyjne, a wszystko to łączy krajowy system jakości - mówi dr hab. Jarosław Czerwiński, podsumowują wyzwania w tym obszarze.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
dr hab. n. med. Jarosław Czerwiński
zastępca dyrektora ds. medycznych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant”

Zadaniem medycyny transplantacyjnej jest zaspokojenie potrzeb zdrowotnych chorych na schorzenia, które daje się leczyć przeszczepieniem narządów, tkanek czy komórek. Problem niedostatecznej liczby wykonywanych przeszczepień względem zapotrzebowania dotyczy całego świata i trwa od początku istnienia medycyny transplantacyjnej, chociaż w różnych krajach inaczej te proporcje się rozkładają. Dodatkowym ciosem była z pewnością pandemia COVID-19. W Polsce dotknęła ona wszystkie obszary medycyny, aktywność w niektórych z nich zmniejszyła się nawet o 40 proc.

Nie inaczej było w przypadku medycyny transplantacyjnej. Obniżenie liczby przeszczepień było spowodowane m.in. chorobami i przebywaniem na kwarantannach personelu medycznego, ale też potencjalnych beneficjentów tej metody leczenia, czyli chorych oczekujących na przeszczepienia czy potencjalnych żywych dawców narządów. Wtórnie w medycynę transplantacyjną uderzyły również próby ratowania systemu opieki zdrowotnej w sytuacji epidemicznej, czyli relokacje personelu i przyjęcie przez niektóre szpitale innych obowiązków, zadań i czynności, niezwiązanych z przeszczepieniami.

Od lat filary medycyny transplantacyjnej nie zmieniają się. Po jednej stronie jest dawstwo i szpitale dawców, po drugiej — chorzy i ośrodki transplantacyjne, a wszystko to łączy krajowy system jakości. Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej wzmacnia szpitale dawców, szczególnie te najbardziej aktywne. W Polsce placówek, w których można pobierać narządy, jest blisko 400, ale systematyczną aktywność donacyjną wykazuje zaledwie ok. 1/3 z nich i to one są premiowane finansowo, m.in. dedykowanym zakupem sprzętu.

Jeżeli chodzi o biorców, to należy podkreślić, że często są to osoby obciążone wieloma chorobami, nie tylko tą, która jest bezpośrednim wskazaniem do przeszczepienia, dlatego wymagają wysokospecjalistycznego postępowania w trakcie zabiegu transplantacji. Z tego względu tak ważne jest wsparcie finansowe dla ośrodków mających pod opieką tych pacjentów. Warto przy tym wspomnieć, że przez ostatnie 30 lat nigdy nie zdarzyło się, żeby nie doszło w Polsce do przeszczepienia narządu, bo nie było na to pieniędzy.

Trzecim filarem medycyny transplantacyjnej, niejako spinającym cały system, są rejestry transplantacyjne, które dokumentują i monitorują wszelkie działania w tym obszarze. Wspieranie tych trzech fundamentów to nasze wyzwanie na kolejne lata.

Fragment debaty “Transplantacje (wciąż zbyt rzadko) ratują życie”, poświęconej problemom medycznym i organizacyjnym polskiej transplantologii oraz wyzwaniom klinicznym, prawnym i etycznym związanym z procedurą transplantacyjną, która odbyła się w ramach 12. edycji konferencji „Polityka lekowa”.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.