Dr Jakub Gierczyński: Inwestycja w nowoczesne leczenie SM jest opłacalna [WIDEO]

KM
opublikowano: 15-05-2019, 15:22

W jaki sposób zwiększenie katalogu terapii stosowanych w leczeniu stwardnienia rozsianego przełożyło się na spadek kosztów pośrednich? - zapytaliśmy dr. Jakuba Gierczyńskiego, eksperta systemu ochrony zdrowia, podczas debaty "Pulsu Medycyny", poświęconej sytuacji chorych na SM w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"W 2011 roku tylko 7 proc. chorych na stwardnienie rozsiane miało dostęp do terapii modyfikujących chorobę. Teraz ten odsetek wynosi 35 procent (średnia w Europie to ok. 50 proc.). Według danych NFZ jest to 15 434 pacjentów leczonych łącznie w dwóch programach. Jednak nadal ok. 700 pacjentów oczekuje na włączenie do leczenia pierwszej linii. Tak jest na ogół w ośrodkach, które mają problemy kadrowe lub dyrekcja szpitala uznaje program lekowy w SM za nierentowny - mówił podczas debaty dr Jakub Gierczyński. - Trzeba zauważyć, że w ostatnich 3 latach nastąpiło podwojenie ośrodków realizujących pierwszą i drugą linię terapii. Ze 130 ośrodków prowadzących programy lekowe w SM, 67 stosuje już pierwszą i drugą linię. Mamy więc dużą grupę ośrodków eksperckich".

Ekspert przytoczył też dane ZUS wskazujące na spadek absencji chorobowej z powodu SM: "W 2015 roku odnotowano 258 tys. dni absencji chorobowych z powodu stwardnienia rozsianego. W 2016 r. po raz pierwszy dni absencji chorobowej z powodu SM spadły do 250 tys., w 2017 do 243 tys., a w 2018 r. było to już 232 tys. dni. To znaczy, że w porównaniu do 2015 roku było o 26 tys. dni absencji chorobowych mniej. To jest efekt mierzalny, który udało się osiągnąć zwiększając dostęp do nowoczesnych terapii i poprawiając model opieki".

Co należy zrobić, żeby zoptymalizować model opieki nad chorymi na SM? "Musimy się natomiast zastanowić, czy nie wprowadzić jednak w Polsce kryterium maksymalnego czasu od chwili postawienia diagnozy SM do zakwalifikowania na terapię modyfikującą chorobę. W krajach, gdzie opieka nad chorym na stwardnienie rozsiane jest na wysokim poziomie, w tym w Czechach, są to 4 tygodnie. Najnowsze badanie PEX Pharma-Sequence mówi, że średni czas od postawienia diagnozy do włączenia chorego do leczenia modyfikującego chorobę w ramach programów lekowych w Polsce wyniósł w 2018 roku ok. 7,5 miesiąca. Ale 10 proc. chorych czekało 2 lata i dłużej" - zwrócił uwagę dr Gierczyński.

ZOBACZ relację z całej debaty: Są jeszcze możliwości poprawy chorych na SM

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.