Dr Gałązka-Sobotka: jakości nie wolno ograniczać do szpitali. Należy budować ją od POZ

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 25-04-2022, 09:06

Jeżeli chcemy dobrej jakościowo opieki medycznej, to nie możemy skupiać się jedynie na szpitalnictwie. To w POZ-ach zaczyna się droga pacjenta, i to tam każdego roku pomocy szuka najwięcej osób – przekonuje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Jak podkreśla, jakość w fundamencie ochrony zdrowia, jakim są POZ-y, należy budować poprzez faktyczne stosowanie EBM, wdrażanie nowych technologii, analizowanie danych medycznych i wprowadzenie finansowania za wyniki leczenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka.
Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka.
Prawdziwa zmiana w systemie ochrony zdrowia dokona się wtedy, gdy przewartościujemy priorytety, a najważniejszym stanie się bezpieczeństwo pacjenta - przekonuje dr Gałązka-Sobotka.
Fot. Archiwum

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, uczestniczyła 22 kwietnia w gdańskiej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa pacjentów. W trakcie spotkania przekonywała, że warunkiem, by system ochrony zdrowia dobrze funkcjonował na swoim fundamencie, jakim jest podstawowa opieka medyczna, powinna być dobrze zorganizowana opieka zespołu POZ, składającego się m.in. z lekarzy specjalistów, czyli tzw. podstawowa opieka ambulatoryjna.

Podstawowa opieka zdrowotna jest fundamentem systemu i od niej należy rozpocząć jego reformowanie

- My już nie mówimy o tym tylko teoretycznie, bo jesteśmy po zamknięciu pilotażu POZ Plus i dokonaliśmy pewnej próby zmian tej opieki, tak aby szła ona w kierunku lepszego zabezpieczenia potrzeb pacjenta. W tym obszarze mieści się też świadomość tego, że coś może się nam nie udać – podkreślała ekspertka.

Jak zaznaczyła, przez wszystkie lata dyskusja o bezpieczeństwie i jakości w ochronie zdrowia sprowadzała się do lecznictwa szpitalnego. Tymczasem – jak przekazała - w 2020 r. z systemu podstawowej opieki skorzystało ponad 26 mln Polaków, z opieki ambulatoryjnej ponad 15 mln, a z lecznictwa szpitalnego niecałe 8 mln. Dlatego w jej opinii, jeżeli chcemy w Polsce stworzyć system bezpieczny, to trzeba go tworzyć u podstaw, czyli w POZ i AOS.

- Najcenniejszym kapitałem w ochronie zdrowia jest zaufanie, które zazwyczaj buduje się właśnie w relacjach z lekarzem rodzinnym, od którego rozpoczyna się droga pacjenta po systemie. Bez dobrze działających przychodni POZ, dobrej komunikacji pomiędzy pacjentami a lekarzami i innymi specjalistami, dobrej jakości w profilaktyce nie uda nam się nic poprawić w systemie – komentowała dr Gałązka- Sobotka.

Mamy problem ze stosowaniem medycznych wytycznych

Ekspertka odnosząc się do tego, co się musi wydarzyć, żeby to bezpieczeństwo zagościło w lecznictwie otwartym, wskazała, że pierwszym elementem jest stosowanie EBM (evidence-based medicine). – My musimy stosować medycynę opartą na dowodach. Niestety wciąż mówimy o tym, ale potem się okazuje, że 50 proc. pacjentów nie jest leczonych zgodnie z wytycznymi, a personel medyczny ma niską świadomość międzynarodowych standardów klinicznych. Trzeba te wytyczne popularyzować. Ponieważ standardy międzynarodowe są dostępne tylko w języku angielskim, co zapewne ogranicza możliwość ich szerokiego upowszechnienia i stosowania w praktyce lekarzy, dodatkowo te się nieustannie zmieniają, to system powinien nagradzać za to, że one są czytane i wdrażane – komentowała.

Jak mówiła dziekan CKP, Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości opracowało niedawno najbardziej aktualne standardy dotyczące leczenia otyłości dla POZ-ów. Zaproponowała, by Fundusz Medyczny w ramach opłaty cukrowej zakupił licencje do tych wytycznych i udostępnił ją wszystkim POZ-om.

Pomocne e-zdrowie

W opinii ekspertki olbrzymią rolę odgrywa też indywidualne podejście do chorego, obserwowanie jego ścieżki, personalizowanie opieki, kliniczne nadzorowania, tworzenie rejestrów i analiza płynących z nich danych. Jak przyznała, dziś wiele mówi się o potrzebie tworzenia rejestrów i raportowaniu do nich danych, ale równie ważne jest, by z nich korzystać. - Dziś mamy z tym problem. Nie można tworzyć tylko rejestrów, ale trzeba je otwierać i pozwalać analizować - komentowała.

Dr Gałązka- Sobotka zwracała uwagę, że myśląc o bezpieczeństwie pacjentów należy również wykorzystywać w tym celu narzędzia w postaci systemów e-zdrowia. Jak tłumaczyła na przykładzie astmy, gdzie sporym problemem jest nadużywanie leków np. sterydów, właśnie za pomocą takich systemów można ten problem ograniczyć. - Moglibyśmy wykorzystać w systemie e-recept algorytm, który w momencie, gdy lekarz będzie wypisywał kolejną receptę, będzie ostrzegał, jeżeli pacjent w określonym terminie wykorzystał już bezpieczną dawkę danej substancji. To nie odbiera prawa lekarzowi do ordynowania leku, ale da sygnał, że tam jest jakieś zagrożenia – tłumaczyła i jak zaznaczyła, projekt w sprawie takiego rozwiązania został już złożony do MZ.

Dodała, że oczywiście jednym z najważniejszych elementów, który w praktyce przełoży się poprawę jakości - a co za tym idzie, bezpieczeństwa pacjentów w podstawowej opiece zdrowotnej, jest wdrożenie nowego modelu finansowania opartego o płacenie za wyniki leczenia. Jak podkreśliła, po raz pierwszy takie rozwiązanie w naszym systemie ochrony zdrowia wprowadzono w trwającym pilotażu programu KOS-BAR.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: chcę, by rok 2023 był rokiem jakości w ochronie zdrowia z już obowiązującą ustawą

POZ Plus: jakie są wyniki pilotażu z perspektywy świadczeniodawców i pacjentów?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.