Dr Filip Szymański: czas otworzyć ochronę zdrowia dla pacjentów niecovidowych

EG/PAP/Katarzyna Lechowicz-Dyl
opublikowano: 30-04-2021, 14:29

Obecnie kluczowe jest "otwarcie” służby zdrowia, w szczególności przywrócenie planowych zabiegów - ocenił dziekan Wydziału Medycznego Collegium Medicum UKSW dr hab. Filip Szymański i prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych. Główną przyczyną zgonów są choroby nowotworowe, układu krążenia i oddechowego - wskazał.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dr Filip Szymański był pytany w radiowej Trójce m.in. o realizację Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19, w tym dane dotyczące podanych preparatów.

"Chcielibyśmy mieć już wszystkich wyszczepionych, ale ja uważam, że ten wynik 11 mln już zaszczepionych co najmniej jedną dawką jest wynikiem bardzo ciekawym i obiecującym" – powiedział ekspert.

iStock
iStock

Nadal wiele zależy od społecznej dyscypliny

"Nieustanie apelujemy o konieczność zgłaszania się kolejnych grup, kolejnych osób. W fazie kończących się badań szczepionki firmy Pfizer są kolejne grupy, młodzież, więc mamy nadzieję, że wszystkich wyszczepimy i tym wygramy walkę z pandemią COVID-19" – dodał.

Ekspert podkreślił, że wiele w tej walce zależy od przestrzegania przez społeczeństwo zaleceń i ograniczeń epidemicznych.

"Tylko wspólna walka jest w stanie pokonać wirusa. Szczepienia są najważniejsze. Uważam, że program jest dobrze realizowany. W kolejnych tygodniach i miesiącach będziemy mieli coraz więcej osób zaszczepionych. Ale nadal musimy być rozważni, przestrzegać podstawowych zasad m.in. nosić maseczki, utrzymywać dystans” – dodał.

Czas wrócić do leczenia chorób przewlekłych

Dr Szymański ocenił, że obecnie kluczowe jest "otwarcie" służby zdrowia, w szczególności przywrócenie planowych zabiegów.

"Musimy jak najszybciej starać się powrócić do normalności, bo choroby przewlekłe, choroby cywilizacyjne to główna przyczyna zgonów pacjentów. Niedoleczanie pacjentów, często skutkuje tym, że to nie COVID jest przyczyną zgonów, ale główna trójka: onkologia, kardiologia – choroby serca i naczyń oraz choroby układu oddechowego – astma, POChP czy inne" - wskazał.

Narodowy Fundusz Zdrowia wydał w mijającym tygodniu zalecenie, by od 4 maja wznowić ograniczone lub zawieszone wykonywanie zabiegów planowych.

Ekspert ocenił, że rehabilitacja uruchomiona dla ozdrowieńców jest istotna. Ważne jest – jak mówił – aby pacjenci, którzy obserwują u siebie duszność, zmęczenie, brak tolerancji wysiłku, powinni zgłosić się do lekarza, by uzyskać skierowanie na badania.

Powikłania po COIVD-19, jak wyliczał, dotyczą nie tylko układu oddechowego czy serca, ale są także powikłania neurologiczne, objawiające się np. zaburzeniami pamięci czy utrudnionym kontaktem.

Dr Szymański pytany o to, czy będzie czwarta fala pandemii odparł, że "niewątpliwie będzie". Stwierdził jednocześnie, że jest optymistycznie nastawiony, bo przybywa ozdrowieńców, coraz więcej osób jest zaszczepionych. "Ta fala pewnie będzie, ale osobiście uważam, że będzie łagodniejsza niż te dotychczasowe" – ocenił.

Wyraził przekonanie, że nastąpi ona prawdopodobnie na koniec wakacji. "Jeśli będziemy się masowo tłoczyć na plażach bez maseczek i bez dystansu to transmisja, ryzyko infekcji i większej liczby zachorowań będzie duże. Liczę na odpowiedzialność naszego społeczeństwa, bo od tego zależą kolejne, nie tylko miesiące, ale lata naszego funkcjonowania" – zaznaczył.

PRZECZYTAJ TAKŻE: COVID-19: już jedna dawka szczepionki zmniejsza o połowę ryzyko przeniesienia koronawirusa na inne osoby

COVID-19: jak groźna jest indyjska mutacja SARS-CoV-2?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.