Dr Chudzik: na znaczeniu zyskuje dobra współpraca między szpitalem, AOS i POZ

Oprac. Emilia Grzela
opublikowano: 08-08-2022, 08:00

Poprawa dostępności opieki kardiologicznej, szczególnie poza większymi miejskimi ośrodkami, gdzie braki specjalistów są odczuwalne, wymaga większego zaangażowania nie tylko lekarzy rodzinnych, ale też np. internistów - uważa dr Michał Chudzik.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu dr n. med. Michał Chudzik, lekarz internista, specjalista kardiologii, medycyny stylu życia i przeciwstarzeniowej, obecnie w trakcie specjalizacji z geriatrii.
Na zdjęciu dr n. med. Michał Chudzik, lekarz internista, specjalista kardiologii, medycyny stylu życia i przeciwstarzeniowej, obecnie w trakcie specjalizacji z geriatrii.
Archiwum

31 grudnia 2021 r. zakończyła się realizacja Programu Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo-Naczyniowego POLKARD na lata 2017-2021. Narodowy Program Chorób Układu Krążenia (NPChUK) na lata 2022-2032, wprowadzany projektowaną uchwałą, ma być kompleksową narodową strategią kardiologiczną.

5 lipca liczący 149 stron projekt NPChUK na lata 2022-2032 został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji i przekazany do konsultacji, na które przewidziano 7 dni.

Program będzie koncentrował się na działaniach w pięciu obszarach: inwestycje w kadry; inwestycje w edukację; profilaktykę i styl życia; inwestycje w pacjenta; inwestycje w naukę i innowacje; inwestycje w system opieki kardiologicznej.

Jak efektywnie wydać ogromne środki?

– Autorzy koncepcji Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia postawili przed sobą bardzo ambitne cele — mam nawet obawę, że nazbyt ambitne jak na warunki polskiego systemu ochrony zdrowia. Gdyby jednak udało się je zrealizować, pacjenci bardzo wiele by na tym zyskali. W mojej ocenie, ogromną zaletą tego programu jest właśnie to, że koncentruje się on na poprawie organizacji i dostępności opieki kardiologicznej, a na tym najbardziej skorzystają chorzy. Drugim filarem programu jest wzmocnienie potencjału naukowego kardiologii, choć akurat jeśli o to chodzi, to polscy kardiolodzy są niezwykle aktywni na polu naukowym zarówno w kraju, jak i za granicą. Potencjał badawczy krajowych kardiologów jest duży, nie bez przyczyny nasz głos silnie zaznacza się w wielu międzynarodowych gremiach - mówi dr n. med. Michał Chudzik, lekarz internista, specjalista kardiologii, medycyny stylu życia i przeciwstarzeniowej, obecnie w trakcie specjalizacji z geriatrii.

Jego zdaniem, aby udało się z sukcesem zrealizować NPChUK, w systemie ochrony zdrowia powinny zajść daleko idące zmiany o charakterze organizacyjnym. Ministerstwo Zdrowia przewiduje, że rocznie na finansowanie programu zostanie przeznaczonych maksymalnie nawet 300 mln zł, a więc ogromna kwota.

– Aby je skutecznie wydatkować, konieczne jest zaangażowanie w realizację programu wysokiej klasy menedżerów. Ich brak to bolączka polskiej ochrony zdrowia, co potwierdzają ostatnie informacje o tym, że mimo tak ogromnych potrzeb zdrowotnych polskiej populacji, nie wykorzystano w ubiegłym roku 10 mld zł z budżetu NFZ. Warto byłoby też, aby dyrektorzy poszczególnych placówek odpowiadali nie tylko za wynik finansowy, ale również za organizację opieki, np. skuteczność profilaktyki oraz czas oczekiwania na świadczenia. Dziś to trochę obszar, za który nikt nie czuje się odpowiedzialny. Niestety, nadal dostrzegam ogromne różnice 
w gospodarności pomiędzy placówkami prywatnego i publicznego systemu ochrony zdrowia. Dotyczy to też innych zasobów, np. kadrowych. Jako lekarz praktykujący także w publicznym podmiocie wiem z obserwacji, że na umówione wizyty nie stawia się wielu pacjentów - zauważa dr Chudzik.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Skuteczność profilaktyki pod znakiem zapytania

W jego ocenie inną kluczową dla powodzenia programu zmianą organizacyjną jest poprawa współpracy pomiędzy szpitalną kardiologią, AOS i podstawową opieką zdrowotną.

– Jako krok w dobrym kierunku oceniam wprowadzenie do POZ budżetu powierzonego i poszerzenie narzędzi diagnostycznych będących do dyspozycji lekarzy rodzinnych. Poprawa dostępności opieki kardiologicznej, szczególnie poza większymi miejskimi ośrodkami, gdzie braki specjalistów są odczuwalne, wymaga większego zaangażowania nie tylko lekarzy rodzinnych, ale też np. internistów. Wielu z nich ma wystarczające kompetencje do tego, by prowadzić pacjentów z chorobami układu krążenia lub mogłoby zostać przeszkolonych w tym zakresie. Oczywiście, należałoby takim lekarzom zapewnić możliwość skierowania ich chorych, w razie potrzeby, na szybką ścieżkę konsultacji kardiologicznej — i to właśnie w tym obszarze tak ważna byłaby koordynacja opieki pomiędzy różnymi poziomami ochrony zdrowia - mówi ekspert.

Najbardziej ambitne cele autorzy programu postawili sobie w obszarze profilaktyki i prewencji chorób sercowo-naczyniowych.

– Przyznam, że mam poważne obawy co do tego, czy uda się je zrealizować, szczególnie biorąc pod uwagę dotychczasową zgłaszalność do programów profilaktycznych. W mojej ocenie, źródeł niepowodzeń działań tego rodzaju należy szukać m.in. w słabej promocji programów, również wśród lekarzy i pielęgniarek. Ponadto oferta profilaktyczna powinna być ukierunkowana na konkretne grupy wiekowe z uwzględnieniem ich specyfiki. Polska populacja jest przecież niezwykle zdrowotnie zróżnicowana. Dziś zdarza się, że programy badań profilaktycznych są w sposób nieprzemyślny kierowane np. do grup wiekowych, które nie mając większych problemów ze zdrowiem, bardzo rzadko się badają. Takie grupy potrzebują zindywidualizowanej oferty w zakresie profilaktyki — i właśnie pomysłu na to brakuje mi w NPChUK najbardziej - wskazuje dr Chudzik.

– Nie mam obaw co do tego, że w pewnym momencie kierownictwo MZ odstąpi od realizacji programu. Ze względu na dane epidemiologiczne oraz fakt, że choroby układu krążenia stanowią najczęstszą przyczynę śmiertelności w polskiej populacji, kardiologia zawsze będzie jednym z priorytetów resortu stwierdza ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Witkowski: braki kadrowe mogą stać się barierą w realizacji Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia

Prof. Hryniewiecki: czas poprawić organizację opieki kardiologicznej, skuteczność profilaktyki i prewencji

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.