DOZ do MZ: nic o nas bez nas

Marta Markiewicz
opublikowano: 11-04-2012, 00:00

Dbam o Zdrowie protestuje w sprawie sposobu, w jaki samorząd aptekarski i resort zdrowia wypowiada się o Programie Opieki Farmaceutycznej. Spółka uważa, że debata publiczna podmiotów pozbawionych kompetencji w zakresie kontroli aptek nosi znamiona naruszenia dóbr publicznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Spółka DoZ wystosowała pismo do ministra zdrowia, w którym jednoznacznie sprzeciwia się komentowaniu przez samorząd i resort zdrowia działań DoZ bez uprzednio dokonanej analizy. Chodzi o korespondencję, jaka miała miejsce na linii Naczelna Izba Aptekarska - Departament Polityki Lekowej MZ dotyczącą Programu Opieki Farmaceutycznej realizowanego przez apteki skupione wokół sieci Dbam o Zdrowie.

„W pierwszej kolejności należy podkreślić, że upubliczniona wymiana korespondencji pomiędzy Naczelną Izbą Aptekarską a Ministerstwem Zdrowia w sprawie działalności DOZ S.A. i aptek uczestniczących w Programie Opieki Farmaceutycznej (przyp. redakcji POF) odbywa się bez naszego udziału. Jest to praktyka nie do przyjęcia w państwie prawa, zwłaszcza, że wypowiadający się organ nie jest kompetentny do prowadzenia postępowań ani w sprawie reklamy aptek, ani w sprawie reklamy leków”- piszą w liście do ministra Bartosza Arłukowicza przedstawiciele spółki. Według oceny DoZ, treść korespondencji pomiędzy NIA i MZ dowodzi, że żadna ze stron nie zapoznała się z istotą działań podejmowanych przez spółkę.

Spółka uważa, że oferta rabatowa jest jednym z wielu elementów POF i ubolewa, że „ani Naczelna Izba Aptekarska ani Ministerstwo Zdrowia nie biorą pod uwagę, że pacjent ma prawo do obniżek cen i opieki farmaceutycznej”. Jednocześnie punktuje artykuł 94a Prawa Farmaceutycznego, który zakazuje reklamy aptek oraz ich działalności. W ocenie DoZ, działania NIA powołujące się na ten przepis „nie są w żaden sposób ukierunkowane na ochronę życia lub zdrowia obywateli, lecz na oczekiwane przez samorząd ograniczenie konkurencji pomiędzy aptekami”.

Twórcy Programu Opieki Farmaceutycznej przekonują, że jest on dostosowany do wymogów ustawy refundacyjnej i nie narusza obowiązującego prawa. Tego stanowiska zamierzają bronić przed organami administracji i sądami.

„Absurdalnie szeroka interpretacja zakazu reklamy aptek zawartego w art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne, propagowana przez samorząd zawodowy aptekarzy zmierza do uniemożliwienia aptekom oferowania jakichkolwiek ułatwień dla pacjentów. Zakaz ten należy interpretować wąsko, aby możliwe było jego pogodzenie z innymi przepisami prawa chroniącymi prawa pacjenta, w tym przepisami prawa konsumenckiego oraz przepisami o opiece farmaceutycznej” - zapowiadają władze spółki.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.