Dostęp do 3. i 4. linii leczenia w raku jelita grubego to szansa na dłuższe życie

Katarzyna Nowosielska
aktualizacja: 25-04-2018, 12:25

Zaledwie połowa pacjentów leczonych z powodu raka jelita grubego przeżywa pięć lat po zakończeniu terapii. Przyczyną tak słabych wyników jest brak dostępu do kolejnych etapów skutecznej farmakoterapii.

W momencie rozpoznania nowotworu pacjent ma przeważnie 50 plus, częściej jest mężczyzną niż kobietą. Dowiaduje się wprawdzie, że cierpi na nieuleczalną chorobę, ale też zewsząd słyszy o postępach w medycynie oraz możliwości przedłużenia życia, bo przecież „rak to dziś choroba przewlekła”.

Zobacz więcej

Dr hab. n. med. Lucjan Wyrwicz: Pacjentom, którym pomimo optymalnej opieki nie udało się uniknąć przerzutowego raka jelita grubego, powinniśmy zapewniać wszystkie uznane preparaty mogące przedłużać kontrolę choroby Mieczysław Włodarski

Rak jelita grubego: niechlubne statystyki

Rak jelita grubego jest drugim po raku płuca najczęściej wykrywanym nowotworem złośliwym wśród Polaków. Liczba zachorowań rośnie z wiekiem, osiągając szczyt po 70. roku życia. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, iż w 2014 roku stwierdzono w Polsce 18 tys. zachorowań. Mamy najwyższą dynamikę liczby zachorowań na ten nowotwór w całej Europie. Każdego dnia z powodu raka jelita grubego umierają 33 osoby, a mężczyźni znacznie częściej niż panowie w Europie Zachodniej i Północnej.

Sytuacja pacjentów z tym typem nowotworu jest lepsza także w bliższych nam krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Według najnowszych danych programu CONCORDE, publikowanych w listopadzie 2017 r. przez OECD, w Polsce wskaźniki 5-letniej przeżywalności chorych na raka okrężnicy wynoszą 52,8 proc., a chorych na raka odbytu 48,8 proc. Wyniki te są gorsze niż w Czechach, Estonii, na Łotwie, Litwie czy w Turcji. Negatywna różnica wobec średniej 5-letniej przeżywalności w 31 krajach OECD wynosi w przypadku raka okrężnicy 10 proc., a raka odbytu 11,6 proc. W Polsce co trzeci pacjent, u którego rozpoznano raka jelita grubego, ma już przerzuty.

Opóźniona diagnostyka

Wczesne objawy choroby są niespecyficzne i mogą nie budzić obaw. Pacjent z reguły zgłasza się do lekarza, gdy obserwuje u siebie spadek wagi ciała, brak łaknienia, wyczuwa guz, wzdęcia brzucha, miewa gorączkę czy zauważa krew w stolcu. Ponieważ choroba jest uważana za wstydliwą, wiele osób odwleka diagnostykę, w tym wykonanie kolonoskopii, czyli endoskopowego wziernikowania jelita, które pozwala na wykrycie guza. W ten sposób również oddala się moment podjęcia leczenia, zmniejszając szanse jego skuteczności.

A etapy dalszego postępowania zależą od tego, gdzie jest umiejscowiony nowotwór. Nieco inną ścieżkę leczenia przechodzi pacjent z rakiem odbytnicy, a inną w przypadku raka okrężnicy.

Chirurgia, radio- i chemioterapia w raku jelita grubego

Zabieg chirurgiczny polega na wycięciu fragmentu jelita wraz z krezką i okolicznymi węzłami chłonnymi. Często trzeba też usuwać przerzuty. W przypadku dużego zaawansowania lub niekorzystnego umiejscowienia guza nie zawsze udaje się odtworzyć ciągłość przewodu pokarmowego. Dotyczy to głównie raka odbytnicy. Wówczas pacjenta czeka wytworzenie sztucznego odbytu, czyli wyprowadzenie jelita na powłoki brzucha (stomia).

W przypadku raka odbytnicy w bardziej zaawansowanych przypadkach przed zabiegiem chirurgicznym konieczne jest leczenie indukcyjne z wykorzystaniem radio- lub chemioterapii. Chorzy z przerzutowym rakiem okrężnicy po operacji też podlegają uzupełniającej 6-miesięcznej chemioterapii.

Kolejny etap skutecznej pomocy

Problemem polskich chorych na raka jelita grubego jest ograniczony dostęp do innowacyjnego leczenia. Po odbyciu dwóch pierwszych linii chemioterapii w ramach programu lekowego nie mają oni kontynuacji terapii. Lekarze szacują, iż ok. 1500 tych pacjentów powinno skorzystać z kolejnych, aktywnych linii leczenia. Istotną część tej grupy stanowią osoby w dobrej i bardzo dobrej kondycji fizycznej, często pracujące, spełniające swoje społeczne role.

„Gdy chory przejdzie pierwszą i drugą linię leczenia, to w zasadzie nie możemy mu już udzielić skutecznej pomocy. Jego nowotwór jelita grubego staje się bowiem lekooporny. Możemy pacjentowi jedynie zaproponować kurację tanimi i mało skutecznymi lekami cytostatycznymi” — mówi dr n. med. Wojciech Rogowski, specjalista onkologii klinicznej i radioterapii onkologicznej.

Tymczasem w zaleceniach europejskich, w dalszych liniach leczenia są dwa leki: triflurydyna/tipiracyl oraz regorafenib, które mogą wydłużyć życie chorych z zaawansowanym rakiem jelita grubego. Na razie leki te nie są w Polsce refundowane. Mogą zaś nimi być leczeni chorzy na Węgrzech, w Słowacji i w Czechach, czyli w krajach o podobnym co Polska poziomie zamożności.

„Na tym etapie rozwoju raka jelita grubego nie oczekujemy od leków zwalczania nowotworu. Walczymy o wydłużenie życia i te leki pozwalają osiągnąć ten cel. Poprawia się także jego komfort, a to niezwykle ważne dla tych chorych” — dodaje dr Rogowski.

Wydłużona kontrola raka jelita grubego

Regorafenib jest lekiem antyangiogennym i choć ten mechanizm działania nie jest unikatowy, to — jak wykazali naukowcy — pozwala na wydłużenie kontroli choroby. O ile profil toksyczności tego preparatu jest zbliżony do wcześniej stosowanych leków, o tyle w przypadku triflurydyny/tripiracylu jest on znacznie niższy niż typowych cytostatyków. Lek ten został zarejestrowany do stosowania na terenie Unii Europejskiej po badaniu klinicznym, które potwierdziło wydłużenie kontroli choroby i możliwość przedłużenia życia pacjentów poddanych leczeniu. Dodatkową zaletą jest doustna droga podania leku, co sprawia, że chorzy mogą być leczeni ambulatoryjnie, nie muszą przebywać na oddziale.

Niestety, kuracja miesięczna takimi lekami wynosi ok. 9 tys. zł, mało kogo więc stać na samodzielne jej sfinansowanie. Tylko nielicznym udało się zebrać fundusze w publicznych zbiórkach, niektórzy dostali leki w darze od organizacji pozarządowych.

Ograniczony dostęp polskich pacjentów do leczenia 3. i 4. linii świadczy też o niezachowaniu standardów postępowania terapeutycznego. „Pacjentom, którym pomimo optymalnej opieki nie udało się uniknąć przerzutowego raka jelita grubego, powinniśmy zapewniać wszystkie uznane preparaty mogące przedłużać kontrolę choroby. W tym preparaty regorafenibu i TAS-102 (triflurydyna/tripiracyl, zarejestrowane w 3. i 4. linii leczenia” — mówi dr hab. n. med. Lucjan Wyrwicz, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Centrum Onkologii w Warszawie.

Jak ograniczyć potrzeby terapii paliatywnej w raku jelita grubego

Zdaniem dr. Wyrwicza, oceniając możliwości refundacji nowych leków, decydenci powinni dostrzec konieczność zainwestowania we wcześniejsze etapy standardowego postępowania w tym nowotworze.

„Trzeba zwiększyć nakłady finansowe na badania przesiewowe oraz wprowadzić mierniki jakości leczenia radykalnego, np. standaryzację chirurgii czy ocenę patomorfologiczną. Nie bez znaczenia jest poprawa dostępu do specjalistycznej chirurgii przerzutów do wątroby, które dają szansę na uzyskanie trwałej remisji nawet na etapie choroby uogólnionej. Ostatecznie właśnie te działania doprowadzą do zmniejszenia liczby pacjentów wymagających leczenia paliatywnego” — zaznaczył dr Wyrwicz.

Eksperci z Uczelni Łazarskiego przygotowujący najnowszy raport dotyczący leczenia chorych na raka jelita grubego w Polsce wskazują na konieczność poprawy organizacji systemu opieki nad tymi pacjentami i stworzenie sieci ośrodków wyspecjalizowanych w terapii tego nowotworu. Jednocześnie, wnioskują autorzy raportu, należy zapewnić pacjentom realny dostęp do leczenia biologicznego w ramach chemioterapii pierwszej i drugiej linii, a dla tych, u których wyczerpano refundowane opcje terapii — udostępnić w 3. i 4. linii leki triflurydyna/tipiracyl oraz regorafenib.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Katarzyna Nowosielska

Najważniejsze dzisiaj

Tematy

Puls Medycyny

Onkologia / Dostęp do 3. i 4. linii leczenia w raku jelita grubego to szansa na dłuższe życie
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.