Domowa wentylacja mechaniczna z rekordowymi nadwykonaniami

MMD
opublikowano: 23-11-2018, 14:54

Liczba niezapłaconych przez NFZ zabiegów wentylacji mechanicznej realizowanych w warunkach domowych lawinowo wzrasta. W niektórych województwach dotyczy już jednej trzeciej leczonych pacjentów! - alarmuje Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM). Jego członkowie stoją przed dramatyczną decyzją o odesłaniu pacjentów do szpitalnych oddziałów intensywnej terapii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Członkowie związku od lat apelują do wojewódzkich oddziałów NFZ o uwzględnienie w corocznych planach finansowych rosnącej liczby pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. Mimo to niemal każda zawierana z nimi umowa jest niedoszacowana, a leczenie pacjentów, którzy nie mieszczą się w narzuconych przez fundusz limitach, świadczeniodawcy muszą kredytować z własnych pieniędzy.

„Nasi członkowie co roku podejmują ryzyko, że finansując procedury z własnych środków, mogą nie doczekać się zwrotu pieniędzy. Z każdym rokiem kwoty za nadlimity są coraz wyższe” – mówi Katarzyna Baj, dyrektor biura zarządu OZŚWM. 

W sprawie niezapłaconych nadwykonań za 2018 rok i zbyt niskiej wartości umów członkowie OZŚWM próbowali interweniować zarówno w Ministerstwie Zdrowia, jak i w NFZ. W resorcie usłyszeli, że sytuacja finansowa funduszu nie jest dobra i na razie nie ma dodatkowych funduszy na zwiększenie kontraktów czy też zapłatę za nadwykonania. A w NFZ tłumaczą, że jeśli w budżecie brakuje środków pozostających w dyspozycji płatnika, to „nie zawsze jest możliwe uwzględnienie nadwykonań (…)” oraz że nieprzestrzeganie postanowień umowy, czyli przyjmowanie nadlimitowych pacjentów, powoduje generowanie nadwykonań bez porozumienia z oddziałem wojewódzkim funduszu. 

„Jesteśmy zaskoczeni taką argumentacją, ponieważ od wielu lat oddziały NFZ wręcz zachęcają nas do przyjmowania nadlimitowych pacjentów. Odnosimy wrażenie, że opieka długoterminowa nadal znajduje się poza głównym nurtem zainteresowania zarówno ministra zdrowia, jak i NFZ. Obie instytucje albo odsyłają nas do siebie nawzajem, albo w ogóle ignorują nasze pisma” – mówi Katarzyna Baj.

Z danych związku wynika, że z domowej wentylacji mechanicznej korzysta już w Polsce ok. 6 tys. osób m.in. po wypadkach komunikacyjnych, ze schorzeniami nerwowo-mięśniowymi, POChP, deformacjami klatki piersiowej czy ciężkimi wadami genetycznymi. W ciągu najbliższych miesięcy może ich być nawet 8 tys. Ten wzrost ma związek nie tylko z zanieczyszczeniem powietrza i starzeniem się społeczeństwa, ale także z poprawą diagnostyki, wprowadzeniem standardu leczenia chorych za pomocą respiratora, a także realizacją ministerialnego programu POL-VENT. 

Wentylacja mechaniczna zastępuje lub wspomaga oddech chorych, którzy tego wymagają. Choć jest to procedura ratująca życie, oficjalnie nie została za taką uznana. Kilka miesięcy temu dr Robert Suchanke, prezes zarządu OZŚWM, zgłosił do prezydenta Andrzeja Dudy petycję o zmianę kwalifikacji na świadczenie ratujące życie ludzkie. Jak dotąd nie otrzymał żadnej odpowiedzi. 

„W strukturze wydatków NFZ nadal dominuje leczenie szpitalne – najdroższe i najmniej korzystne dla pacjenta. Formalna zmiana kwalifikacji świadczenia pozwoliłaby poszerzyć możliwości przyjmowania ponadlimitowych pacjentów do opieki pozaszpitalnej. Jej brak powoduje, że miesiącami przetrzymuje się ich w szpitalach, narażając na ryzyko zakażeń czy odleżyn. To jawna niegospodarność i generowanie niepotrzebnej traumy u naszych podopiecznych – mówi Robert Suchanke.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
System ochrony zdrowia / Domowa wentylacja mechaniczna z rekordowymi nadwykonaniami
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.