Doceńmy korzyści z powszechnego szczepienia dzieci przeciwko pneumokokom

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 14-11-2019, 11:35

Ostra infekcja dolnych dróg oddechowych może prowadzić do ciężkich powikłań, nawet do śmierci. Najbardziej narażone są dzieci poniżej 5. r.ż. i seniorzy. Ponieważ rośnie liczba szczepów bakterii opornych na antybiotyki, specjaliści przekonują, że najrozsądniejszym postępowaniem jest profilaktyka, przede wszystkim szczepienia. To jeden z tematów, który dominował przy okazji Światowego Dnia Zapalenia Płuc, obchodzonego 12 listopada.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

World Pneumonia Day został ustanowiony w 2009 r. przez Światową Koalicję przeciwko Zapaleniu Płuc u Dzieci, przy wsparciu Światowej Organizacji Zdrowia i UNICEF. Podczas zorganizowanej w Warszawie konferencji z okazji Światowego Dnia Zapalenia Płuc wiele uwagi poświęcono szczepieniom ochronnym, które pozwalają ograniczyć liczbę przypadków tej choroby, zwłaszcza wśród najmłodszych.

Światowy Dzień Zapalenia Płuc obchodzony jest 12 listopada.
Wyświetl galerię [1/3]

Światowy Dzień Zapalenia Płuc obchodzony jest 12 listopada.

Szczyt zachorowań na zapalenie płuc, podobnie jak na zapalenia górnych dróg oddechowych, przypada w okresie jesienno-zimowym. Stan zapalny w miąższu płuc daje liczne objawy, z których najbardziej typowe to: ból w klatce piersiowej nasilający się przy głębszym wdechu, osłabienie, kaszel — najpierw suchy, potem mokry z odkrztuszaniem ropnej plwociny. Chorobie towarzyszą: gorączka, dreszcze, zlewne poty, uczucie rozbicia, a niedotlenienie może powodować zawroty głowy. Powikłaniem zapalenia płuc bywa wysięk w jamie opłucnej, ropień płuca, a nawet sepsa.

Pneumokoki winne są najczęściej

Za najwięcej przypadków choroby odpowiadają pneumokoki (Streptococcus pneumoniae), a w dalszej kolejności mykoplazma (Mycoplasma pneumoniae) i pałeczka hemofilna typu b (Haemophilus influenzae typu B). Niemniej liczba zakażeń pneumokokowych jest w Polsce niedoszacowana. Z danych z Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) oraz NIZP-PZH wynika, że rocznie wykrywanych jest u nas ponad tysiąc przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP). Na pneumokokowe zapalenie płuc choruje kilkanaście tysięcy osób rocznie, a na zapalenie ucha środkowego — kilkadziesiąt tysięcy. Leczenie wymaga podawania antybiotyków. Niestety, nie zawsze są one skuteczne ze względu na postępujące zjawisko antybiotykooporności.

„Rośnie liczba szczepów bakterii, które nie reagują na leczenie, co z kolei zwiększa ryzyko niebezpiecznego przebiegu choroby i wystąpienia powikłań. Biorąc pod uwagę ten fakt, najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest profilaktyka, czyli szczepienie” — przekonuje dr hab. n. med. prof. nadzw. Henryk Mazurek z Kliniki Pneumonologii i Mukowiscydozy Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju.

Co roku z powodu ostrej infekcji dolnych dróg oddechowych trafia do szpitala ponad milion obywateli Unii Europejskiej, w Polsce — od 120 tys. do 140 tys. osób. Obowiązujący w Polsce Program Szczepień Ochronnych (PSO) zabezpiecza przed zakażeniem dwiema bakteriami, wywołującymi zapalenie płuc: pałeczką hemofilną typu b (od 2007 r. szczepienie przeciw Hib jest obowiązkowe dla wszystkich dzieci) oraz pneumokokami (obowiązkowe od 1 stycznia 2017 r.)

„Głównym celem wprowadzenia do PSO szczepień przeciwko Hib i pneumokokom było obniżenie zapadalności wśród najmłodszych dzieci na zakażenia inwazyjne, sepsę czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Ale jak pokazuje doświadczenie, szczepienia te mają dodatkowe korzyści, mianowicie obniżają zapadalność na inne choroby wywoływane przez te drobnoustroje, m.in. nieinwazyjne zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego, bakteryjne zapalenia zatok” — wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Andrzej Radzikowski z I Katedry Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Finowie już odnieśli sukces

W Finlandii powszechne szczepienia przeciwko pneumokokom są prowadzone od 2010 r. Już po niespełna 4 latach liczba hospitalizacji z powodu pneumokokowego zapalenia płuc wśród szczepionych dzieci spadła o 77 proc. Główny cel programu, czyli redukcję przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej, osiągnięto po 6 latach. W kohorcie dzieci szczepionych spadek zachorowalności, niezależnie od serotypu bakterii, wyniósł aż 79 proc. Znacząco spadła także liczba zachorowań wśród osób nieszczepionych.

W Polsce szczepienia przeciw pneumokokom, obejmujące ogólną populację dzieci, są prowadzone zbyt krótko, by już teraz dało się zauważyć znaczący spadek liczby hospitalizacji z powodu zapalenia płuc. Na taki efekt trzeba będzie jeszcze poczekać.

„Uwzględniając, że szczepienie powszechne było wprowadzone w 2017 r., obecnie nie została jeszcze zaszczepiona nawet połowa dzieci w wieku poniżej 5. roku życia. Efekt szczepień może być w pełni widoczny dopiero wtedy, gdy pełny — trzydawkowy schemat szczepienia — otrzymają wszystkie roczniki dzieci poniżej 5. r.ż., co stanie się na koniec 2022 r.” — tłumaczy mgr Magdalena Mrożek-Gąsiorowska z Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Wówczas można spodziewać się efektu podobnego do tego, jaki udało się osiągnąć dzięki powszechnym szczepieniom przeciwko Hib. Wyraźny spadek hospitalizacji dzieci do 2. r.ż. z powodu zapalenia płuc wywołanego przez tę bakterię nastąpił w 2012 r., pięć lat po wprowadzeniu powszechnych szczepień. Co więcej, zostały także wyeliminowane przypadki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych spowodowane przez Hib (patogen ten odpowiadał za 25 proc. wszystkich zachorowań na bakteryjne ZOMR).

KOMENTARZE

Najbardziej obawiamy się inwazyjnej choroby pneumokokowej

Dr hab. n. med., prof. nadzw. Henryk Mazurek, kierownik Kliniki Pneumonologii i Mukowiscydozy Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddział Terenowy w Rabce-Zdroju: 

Do tej pory wyróżniono co najmniej 93 serotypy pneumokoków, niektóre są mniej, inne bardziej groźne. Okresowo ok. 50 proc. dzieci do lat dwóch i około 1/3 dzieci w wieku przedszkolnym może być nosicielami różnych serotypów Streptococcus pneumoniae. Wśród dorosłych może być ok. 15 proc. nosicieli. Jeśli układ immunologiczny zostanie osłabiony, a to bardzo często ma miejsce po niewyleczonej infekcji wirusowej, np. po grypie, pneumokoki zaczynają atakować. Bakterie te często odpowiadają za zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok. Jeśli bakterie przedostają się z górnych dróg oddechowych do dolnych, mamy pneumokokowe zapalenie płuc.

Najgorsze, co może się zdarzyć, to inwazyjna choroba pneumokokowa, do której dochodzi, gdy pneumokoki dostają się do krwi, a wraz z nią do innych narządów. Wówczas jest to już choroba ogólnoustrojowa, może zakończyć się sepsą i zgonem. Dlatego wprowadzenie szczepionek przeciwko pneumokokom to ogromny sukces.

Szczepienie dzieci chroni także ich rodziców i dziadków

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Radzikowski, I Katedra Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

Zapalenia płuc są szczególnie groźne dla małych dzieci i dla osób starszych, zwłaszcza chorujących na choroby przewlekłe. Należy wziąć pod uwagę, że zakażenia pneumokokowe, leczone od ponad 40 lat antybiotykami, uodporniły się na wiele dotychczas stosowanych leków. Zatem możliwość bezpłatnego zaszczepienia przeciwko pneumokokom wszystkich dzieci należy rozpatrywać w kategoriach sukcesu.

Szczepionki, które są na naszym rynku, 10- i 13-walentna, są to szczepionki martwe, składają się z nośnika białkowego i wielocukrów pokrywających pneumokoka. Podobnie jednak jak nie ma uniwersalnego leku na wszystko, tak szczepienia nie są działaniem zero-jedynkowym. Nawet jeśli ktoś się zaszczepi, to nie ma stuprocentowej gwarancji, że nie zachoruje na którąś z chorób wywoływanych przez pneumokoki. Jednak wykazano, że skoniugowane szczepionki przeciwko pneumokokom w ponad 90 proc. chronią przed chorobami inwazyjnymi. Ale też w różnym, choć znaczącym odsetku, chronią przed chorobami nieinwazyjnymi, w tym przed pozaszpitalnym zapaleniem płuc, zapaleniem ucha środkowego, bakteryjnym zapaleniem zatok, czyli przed tymi chorobami, przeciw którym te szczepionki są głównie skierowane.

Co więcej, wykazano, że zaszczepienie w ponad 90 proc. populacji dziecięcej wywiera ochronne działanie w stosunku do ich rodziców i dziadków. Bo to dzieci są głównym źródłem zakażenia pneumokokami starszego pokolenia. Osoby po 65. r.ż. często cierpią na różne, osłabiające choroby przewlekłe i ze względu na wiek już mają gorszą odporność. Dlatego również takie osoby powinny być szczepione przeciwko pneumokokom.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.