Dłuższy sen, mycie zębów i niepomijanie śniadań są dobre dla serca

prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz; dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski; prof. dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz. Materiał powstał we współpracy z firmą Servier
opublikowano: 15-12-2020, 13:44

W ostatnich latach kardiolodzy zwracają uwagę na inne, poza klasycznymi (jak nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia, cukrzyca, palenie tytoniu i otyłość), czynniki ryzyka progresji miażdżycy. Oddziaływanie na nie może mieć szczególne znaczenie w zmniejszaniu ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych na podłożu miażdżycy. Jest to istotne zwłaszcza u chorych z optymalnym poziomem tradycyjnych czynników ryzyka, jak i u osób, u których w wyniku leczenia hipotensyjnego, hipolipemizującego i hipoglikemizującego udaje się osiągnąć odpowiednie zmniejszenie nasilenia klasycznych czynników.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Badania przeprowadzone na przestrzeni ostatnich lat wykazały istnienie związku między brakiem higieny jamy ustnej, zmniejszeniem czasu snu i nieprawidłowymi nawykami żywieniowymi (pomijanie śniadania) a rozwojem i progresją miażdżycy i/ lub zdarzeń sercowo-naczyniowych. Stwierdzono, że te nieprawidłowe elementy stylu życia wpływają na nasilenie stanu zapalnego. To z kolei może oddziaływać na progresję miażdżycy, a jak wiadomo stan zapalny i stres oksydacyjny odgrywają istotną rolę w jej patogenezie.

Brak higieny jamy ustnej

Niedostateczna higiena jamy ustnej jest jedną z głównych przyczyn chorób przyzębia. Charakteryzuje ją przewlekły stan zapalny tkanek okołozębowych. Uważa się ją za jedną z najczęstszych chronicznych chorób zapalnych, związanych z przewlekłą, uogólnioną odpowiedzią zapalną.

Jedne z pierwszych danych dotyczących związku pomiędzy higieną jamy ustnej a ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego pochodzą z lat 90. ubiegłego wieku. W badaniu NHANES wykazano o 25 proc. wyższe ryzyko rozwoju choroby wieńcowej u osób z chorobami przyzębia w porównaniu z osobami bez tego schorzenia. Ograniczeniem możliwości przeniesienia wyników tego i innych badań do codziennej praktyki był fakt, że kryterium oceny była obecność chorób przyzębia, a więc wymagane byłoby postawienie rozpoznania na podstawie badania stomatologicznego.

Dlatego warto zwrócić uwagę na badanie z 2010 r., w którym uproszczono ocenę higieny jamy ustnej do pytania: „Ile razy dziennie Pani/Pan szczotkuje zęby?”. W porównaniu z osobami szczotkującymi zęby dwa razy dziennie, te, które robiły to rzadziej niż raz dziennie, charakteryzowały się wyższym stężeniem fibrynogenu i białka C-reaktywnego — parametrów stanu zapalnego — we krwi. W 8-letniej obserwacji stwierdzono, że osoby niedbające o higienę jamy ustnej cechowało również o 70 proc. wyższe ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych zakończonych i niezakończonych zgonem.

Krótki czas snu

W populacji Stanów Zjednoczonych szacuje się, że co trzeci dorosły śpi zaledwie ≤6,5 h. Ograniczenie ilości snu nie jest uznawane za chorobę, raczej za wyraz tzw. niezdrowego stylu życia. Nie ma powszechnie przyjętej definicji krótkiego czasu snu, na ogół określa się go jako trwający nie dłużej niż 6 godzin.

Krótki czas snu jest znanym i istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego. W badaniu NHANES I, obejmującym prawie 5 tys. osób w wieku średnim z populacji ogólnej, w okresie 10-letniej obserwacji wykazano, że czas snu wynoszący ≤5 h był związany z rozwojem nadciśnienia tętniczego nawet po uwzględnieniu wpływu cukrzycy i otyłości. Z kolei wyniki projektu The Whitehall II Study pokazały, że u kobiet śpiących 6 h oraz ≤5 h w porównaniu z kobietami śpiącymi 7 h ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego w 5-letniej obserwacji uległo zwiększeniu odpowiednio o 56 proc. i 94 proc.

W ostatnich latach powiązano także krótki czas snu z ryzykiem rozwoju miażdżycy i zdarzeń sercowo-naczyniowych. Stwierdzono, że wywiera on nie tylko niekorzystny wpływ na szereg układów hormonalnych, ale także może sprzyjać nasileniu stanu zapalnego. W badaniu Bakoura i wsp., którym objęto osoby w wieku 18-32 lata, wykazano, że czas snu <6 godzin jest związany z wyższym stężeniem białka C-reaktywnego. Korelacja z nasileniem stanu zapalnego może przekładać się w niekorzystny sposób na progresję miażdżycy. W badaniu z 2019 r. wykazano w grupie 3794 osób bez rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej, że czas snu <6 h jest związany z 27-procentowym zwiększeniem ryzyka obecności zmian miażdżycowych w wielu łożyskach naczyniowych.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Czy odnosi się to także do wyższego ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych? W dużej metaanalizie z 2017 r., obejmującej 67 badań, stwierdzono, że skrócenie snu o każdą godzinę poniżej siedmiu jest związane z przyrostem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych o 6 proc., ryzyka choroby wieńcowej o 7 proc. i ryzyka udaru mózgu o 5 proc. Tak więc krótszy czas snu jest niezależnym czynnikiem ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Pomijanie śniadania

W artykule “Siła diety w ograniczaniu stanu zapalnego” przedstawiamy, jak ważny w odniesieniu do nasilenia stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego jest skład diety. Ale także nawyki żywieniowe, zwłaszcza te nieprawidłowe, mogą wpływać na ryzyko sercowo-naczyniowe. Przedmiotem badań pod tym kątem było pomijanie śniadania. Przyjmuje się, że czyni tak 20-30 proc. dorosłych. Wykazano, że pomijanie śniadania jest związane jest z wyższymi stężeniami triglicerydów i cholesterolu LDL we krwi oraz obecnością nadciśnienia tętniczego i cukrzycy. W interesującym badaniu, którego wyniki opublikowano w tym roku, stwierdzono także, że omijanie śniadania łączy się z wyższym stężeniem białka CRP, a więc z nasileniem stanu zapalnego.

Analiza wyników badania NHANES wykazała na podstawie prawie 19-letniej obserwacji, że osoby niespożywające nigdy śniadania w porównaniu z osobami jedzącymi je codziennie charakteryzują się wyższym ryzykiem zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych (o 87 proc.) i zgonu z jakiejkolwiek przyczyny (o 19 proc.). Wyniki tego badania dowodzą, że spożywanie śniadania może być związane ze zmniejszeniem ryzyka zgonu. Wyniki innych badań wskazują, że ważna jest także jakość śniadania i ogólna kaloryczność diety.

Podsumowanie

Wyniki przedstawionych badań pokazują, że istotna jest ocena także innych niż klasyczne czynników ryzyka sercowo-naczyniowego — długości snu, nawyków żywieniowych i higieny jamy ustnej. Mogą one bowiem oddziaływać na nasilenie stanu zapalnego, a przez to wpływać na progresję miażdżycy. Należy pamiętać, że na minimalizowanie takiego zagrożenia mają wpływ leki o udokumentowanym miejscu w prewencji zdarzeń sercowo-naczyniowych. Dotyczy to nie tylko statyn, ale także wybranych leków hipotensyjnych.

Wytyczne PTNT z 2019 r. preferują stosowanie inhibitorów konwertazy angiotensyny u chorych wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego, zwłaszcza z chorobami serca. W interesującym, przeprowadzonym na Śląsku badaniu Madeja i wsp. stosowanie przedstawiciela tej grupy leków — peryndoprylu w skojarzeniu z bisoprololem było związane nie tylko z istotnym efektem hipotensyjnym, ale także zmniejszeniem stężenia białka C-reaktywnego. Wskazuje to na potencjalne dodatkowe korzyści ze stosowania tej grupy leków, zwłaszcza u chorych z nieklasycznymi czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego.

Wymienione wyżej nieklasyczne czynniki ryzyka mogą w istotnym stopniu wpływać na zagrożenie sercowo-naczyniowe, niezależnie od tradycyjnych czynników, takich jak wysokość ciśnienia tętniczego, stężenie cholesterolu LDL w osoczu czy palenie tytoniu. W patogenezie powikłań związanych z rozwojem miażdżycy potencjalną rolę odgrywa nasilanie stanu zapalnego przez te czynniki. Tak więc śpijmy dłużej, szczotkujmy często zęby oraz jedzmy śniadania, a będziemy mieli niższe ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Piśmiennictwo:

  1. de Oliveira C. i wsp.: BMJ 2010; 340: c2451-c2451. Muscente F. i wsp.: Eur. Heart J. Suppl. 2020; 22: L57-L60.
  2. Bakour C. i wsp.: Sleep 2017; 40.
  3. Dominguez F. i wsp.: J. Am. Coll. Cardiol. 2019; 73: 134-144.
  4. Yin J. i wsp.: J. Am. Heart Assoc. 2017; 6.
  5. Zhu S. i wsp.: Pub. Health Nutr. 2020: 1-8.
  6. Rong S. i wsp.: J. Am. Coll. Cardiol. 2019; 73: 2025-2032.
  7. Madej A. i wsp.: Postępy Hig. Med. Dośw. 2012; 66: 78-84.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.