Długotrwała hospitalizacja to wymierne straty finansowe

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 26-06-2012, 10:05
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zjawisko „hotelowania” osób starszych jest trudne do wyeliminowania. Nasila się ono w konkretnych okresach w roku. Kiedyś zrobiliśmy analizę tego zjawiska w Polsce, ale badanie prowadziliśmy od marca do czerwca, czyli przed okresem największego nasilenia „hotelowych” pacjentów. Wtedy nie przekraczali oni 2 proc. wszystkich hospitalizowanych.

W większości „podrzucani” pacjenci są przyjmowani do szpitala z banalnych powodów, a trzeba sobie zdać sprawę, że pobyt w szpitalu jest najdroższą w Polsce formą opieki nad osobą starszą. Nie wspominam już o tym, że ci pacjenci zajmują miejsca bardziej potrzebującym.

Czy szpitale mają alternatywę? Na Zachodzie obowiązuje system opieki zintegrowanej. W Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych szpitale w swojej ofercie mają również opiekę domową albo zakład opiekuńczo-leczniczy (ZOL). Pacjenta jak najszybciej wypisuje się do domu, gdzie regularnie odwiedza go pielęgniarka, albo umieszcza się go w szpitalnym ZOL-u. W Polsce taki system nie funkcjonuje, bo ZOL-e są nisko wyceniane przez NFZ, dlatego szpitalowi bardziej opłaca się otwarcie nowego oddziału niż przeznaczenie na ZOL części budynku. Szpitale próbują szukać miejsc dla pacjentów w miejskich ZOL-ach, ale często trwa to zbyt długo. A szpitale ponoszą straty przy długotrwałej hospitalizacji, bo dobrze wyceniane są tylko pierwsze dni pobytu pacjenta. Potem cena za usługę spada.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Adam Kozierkiewicz , ekspert ochrony zdrowia

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.