Długie noce i leniwe dni to szybsza śmierć

MAT
opublikowano: 09-12-2015, 17:52

Australijscy uczeni sprawdzili współdziałanie różnych, często spotykanych zachowań, które zwiększają ryzyko zgonu. Zbyt długi sen, wielogodzinne siedzenie i mała ilość ruchu oznaczają na przykład ponad 4-krotnie wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Naukowcy z University of Sydney piszą na ten temat w magazynie "PLOS Medicine".

"Coraz więcej dowodów pokazuje w ostatnich latach, że zbyt dużo siedzenia szkodzi, coraz lepiej rozumiemy też wpływ snu na nasze zdrowie, ale to pierwsze badanie, które sprawdza, jak te czynniki mogą działać razem" - mówi kierująca pracami dr Melody Ding. Jeśli dodamy do tego brak ćwiczeń, otrzymamy potrójne uderzenie" - wyjaśnia uczona.

Badacze przeanalizowali dane na temat ponad 230 tys. uczestników projektu "45 and Up Study" - najobszerniejszego australijskiego badania zdrowia starzejącej się populacji. Sprawdzili wpływ takich elementów stylu życia, jak palenie, picie alkoholu, brak ruchu, długi czas codziennego siedzenia, nadmiar lub niedobór snu; po czym przyjrzeli się działaniu różnych kombinacji tych zachowań.

W połączeniu wywierają one silny efekt. Przesypianie ponad 9 godzin na dobę połączone z siedzeniem dłuższym niż 7 godzin dziennie i brakiem dostatecznej ilości wysiłku fizycznego oznaczało ponad 4-krotnie podwyższone ryzyko przedwczesnego zgonu w porównaniu do zagrożenia osób bez tych obciążeń.

Szkodzą też inne połączenia. Podobny wzrost ryzyka pojawia się przy niedoborze snu (poniżej 7 godzin na dobę) połączonym z paleniem i wysokim spożyciem alkoholu.

Kilka kombinacji podwyższa ryzyko dwukrotnie. Działa tak połączenie niedoboru ruchu z nadmiarem snu, niedoboru ruchu z nadmiarem siedzenia oraz kombinacja palenia i nadużywania alkoholu.

"Przesłanie, jakie analiza ta niesie lekarzom, osobom zajmującym się planowaniem opieki zdrowotnej i naukowcom jest takie, że jeśli chcemy opracować programy zdrowia publicznego zmniejszające ogromne obciążenie chorobami związanymi ze stylem życia oraz ich koszty, warto, abyśmy skupili się na tym, jak czynniki te podnoszą ryzyko razem, a nie osobno" - mówi jeden z uczonych prof. Adrian Bauman.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAT

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.