Diagnostyka laboratoryjna: własna czy w ramach outsourcingu?

Ewa Stępień, Lublin
07-06-2006, 00:00

Laboratoria Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie to łakomy kąsek. Obsypane certyfikatami najwyższej jakości, reprezentują europejski poziom. Personel jest świetnie wykształcony. "Przynosimy szpitalowi spory dochód - mówią dr Janusz Piskórz, kierownik Diagnostyki Laboratoryjnej oraz dr Elżbieta Puacz, kierownik Diagnostyki Mikrobiologicznej SPSK nr 1 - Nie znamy powodów, dla których dyrekcja chce nas sprywatyzować".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna do
Zdaniem Adama Borowicza, dyrektora tej placówki, udzielanie świadczeń zdrowotnych wymaga ciągłego dostosowywania rozwiązań do zmieniającego się otoczenia. "Motorem zmian jest rzetelna ocena możliwości finansowych szpitala, niezbędnych dla rozwoju laboratorium" - mówi enigmatycznie A. Borowicz. Henryk Owczarek, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych twierdzi, że samorząd nie jest przeciwny prywatyzacji laboratoriów, ale pod warunkiem zachowania standardów jakości. "Czynniki wpływające na wiarygodność wyników mogą być prawidłowo kontrolowane tylko wtedy, gdy laboratorium jest częścią szpitala, a jego pracownicy są w codziennym kontakcie z osobami pobierającymi materiał oraz lekarzami" - twierdzi H. Owczarek. Jego zdaniem, akademie medyczne, w celu realizacji zadań dydaktycznych, powinny dbać o utrzymanie laboratorium w strukturze uczelni, tak samo jak oddziałów klinicznych i sal dydaktycznych.
Henryk Grela, przedstawiciel izby diagnostów na Lubelszczyźnie, uważa, że dobrze zarządzane laboratorium w strukturach ZOZ-u nie generuje strat, o czym, jak twierdzi, dobrze wiedzą duże, prywatne firmy reprezentujące producentów sprzętu diagnostycznego i odczynników. "Ceny usług konsorcjów przystępujących do przetargów nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów procedur diagnostycznych. Mają na celu eliminowanie z rynku diagnostów polskich, a następnie stawianie swoich wymogów cenowych - uważa H. Grela. - Z tych względów oszczędności na diagnostyce przez wyłączenie jej ze struktur szpitala są tylko pozorne".

Opinie

Za
Prof. Janusz Solski, konsultant wojewódzki z zakresu diagnostyki laboratoryjnej podkreśla, że dobre mogą być zarówno laboratoria prywatne, jak i państwowe. Jest pewien, że jeżeli zostaną zachowane standardy procedur, badania będą dobrej jakości także w ośrodkach prywatnych, bo czuwają nad tym kontrole zewnątrzlaboratoryjne. Nie każde laboratorium z nich korzysta, bo są płatne. "Laboratoria prywatne korzystają, ponieważ właściciele mają pieniądze. Niepokój o obniżenie jakości jest więc bezzasadny - mówi J. Solski. - Nie wyobrażam sobie również, aby po sprywatyzowaniu przerwać monitoring zakażeń wewnątrzszpitalnych".
Uszczelnienie systemu. "Każda dyrekcja oddająca laboratorium obserwuje spadek liczby badań, bo eliminowane są zlecenia dla pacjentów z gabinetów prywatnych kierowanych przez lekarzy szpitalnych" - podkreśla J. Solski. Potwierdza to Piotr Kościelecki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Synevo Polska, z którego usług na zasadzie outsourcingu korzystają m. in. warszawski Szpital Bielański oraz Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie. "W pierwszych miesiącach po sprywatyzowaniu obserwujemy 10-15-procentowy spadek liczby badań - mówi P. Kościelecki. - Szpital ma wgląd w system. Wiadomo kto, z jakiego oddziału, komu robił jakie badania". Jak twierdzi P. Kościelecki, Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie obniżył koszty związane z badaniami diagnostyki laboratoryjnej o około 35 proc. przy jednoczesnym zwiększeniu o ok. 34 proc. liczby wykonywanych badań.

Przeciw
Prof. dr hab. Anna Przondo-Mordarska, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii przewiduje, że efektem prywatyzacji diagnostyki będzie nacisk na lekarzy, aby ograniczali ilość badań mikrobiologicznych. Utrudnione będą także powtórzenia badań w razie wątpliwości, zaprzestanie się wykonywania badań sanitarnych w przypadku zakażeń wewnątrzoddziałowych i dochodzeń epidemiologicznych, obniżona zostanie jakość badań z powodu zmiany stosowanych podłoży i odczynników w celu zmniejszenia kosztów.
Dr med. Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, koordynator Krajowej Grupy Roboczej ds. Zakażeń Szpitalnych uważa, że outsourcing diagnostyki mikrobiologicznej w wielołóżkowych szpitalach jest wysoce ryzykowny i niewskazany w świetle narastającej lekooporności drobnoustrojów oraz rosnącego znaczenia terapii celowanej. Następstwem mogą być zmniejszenie liczby badań mikrobiologicznych i wzrost kosztów związanych z zakupem antybiotyków, większe ryzyko powikłań u pacjentów, zagrożenia prawne w sytuacji roszczeń pacjentów i wzrost odszkodowań, ewentualnie składki OC.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Stępień, Lublin

Puls Medycyny

Praca i kariera / Diagnostyka laboratoryjna: własna czy w ramach outsourcingu?
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.