Ekspert: Otwarcie szkół dla najmłodszych nie powinno spowodować wzrostu zakażeń SARS-CoV-2

EG/PAP
opublikowano: 19-01-2021, 10:05
aktualizacja: 19-01-2021, 11:13

Resort edukacji nie precyzuje na jak długo najmłodsi uczniowie wrócili do nauki stacjonarnej, ale na łamach “Dziennika Gazety Prawnej” dr Franciszek Rakowski przedstawia prognozę, z której wynika, że ograniczone otwarcie szkół nie powinno wpłynąć na wzrost liczby zakażeń i zachorowań.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od 18 stycznia uczniowie klas I–III szkół podstawowych rozpoczęli naukę w tradycyjnej, stacjonarnej formie.

"Eksperci przygotowujący modele matematyczne analizujące rozwój epidemii nie spodziewają się, by spowodowało to znaczny wzrost zachorowań na koronawirusa, tak jak to miało miejsce we wrześniu" - informuje “DGP”.

Drazen Zigic

"Wówczas poszły do szkoły wszystkie roczniki i mieliśmy jednocześnie otwarte restauracje, bary, całą gospodarkę. Dziś obostrzenia nadal działają, a powrót do szkół ma ograniczony charakter" – podkreśla w rozmowie z Dziennikiem dr Franciszek Rakowski, współautor modelu epidemii opracowanego przez analityków z Uniwersytetu Warszawskiego.

"DGP" wyjaśnia, że z przygotowanej przez jego zespół prognozy uwzględniającej powrót najmłodszych do szkół wynika, że pod koniec stycznia będzie wykrywanych ok. 2,5 tys. przypadków COVID-19 dziennie.

"W ostatnich dniach ta liczba spadła do 7 tys." - podaje “DGP”.

"Zagrożeniem może się jednak okazać brytyjska odmiana wirusa, która przez większą zaraźliwość stwarza ryzyko ponownego zwiększenia fali zachorowań" - wskazuje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MEiN podało wyniki testów przesiewowych nauczycieli na obecność koronawirusa

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.