Depresja nie omija lekarzy

EG
opublikowano: 21-02-2019, 14:22

Depresja i wypalenie zawodowe jest wśród przedstawicieli zawodów medycznych coraz poważniejszym problemem, który zaczyna ich dotykać już na studiach – wyjątkowo pracochłonnych. Według badań naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie z roku 2018, stresu w związku z nauką doświadcza ponad 90 proc. studentów kierunków medycznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wyniki przeprowadzonych przez naukowców z lubelskiego Uniwersytetu Medycznego w 2018 r. pokrywają się danymi Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, zgodnie z którymi zaburzenia psychiczne dotykają od 8 do 15 proc. lekarzy, a wskaźnik samobójstw wśród pracowników medycznych jest dwukrotnie wyższy od populacyjnej średniej. Już 46 proc. studentów UM w Lublinie zadeklarowało, że stres związany z nauką jest ich codziennością. 

Dr Maria Kmita
Zobacz więcej

Dr Maria Kmita Materiały prasowe

W związku z tymi przygnębiającymi statystykami nie tylko organizacje zawodowe, ale już uczelnie medyczne przywiązują coraz większą wagę do dbania o kondycję psychiczną swoich studentów. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu kilka lat temu uruchomił poradnię psychologiczną, w której z konsultacji mogą skorzystać studenci i doktoranci, także anglojęzyczni. W ostatnim czasie oferta uczelni powiększyła się o zajęcia śmiechoterapii. Zajęcia kierowane są do studentów pierwszych lat, prowadzi je dr Maria Kmita.

„Moje zajęcia łączą naukę na temat humoru i praktykowanie go, głównie w celu pozbycia się zahamowań czy wstydu. Z jednej strony więc uczymy się o teoriach i funkcjach humoru, a z drugiej np. gramy w miniaturowego ping-ponga czy maksi badmintona, albo ubieramy dmuchane stroje sumo. Zachęcam studentów przede wszystkim do wdrażania w codziennym życiu pozytywnej komunikacji, celebrowania drobnych przyjemności w pracy, takich jak chociażby urodziny kolegów. Nasz fakultet mocno nawiązuje do pozytywnej psychologii i często zadaję studentom ćwiczenia z niej zaczerpnięte. Istotą pozytywnej psychologii jest bycie wdzięcznym za wszystkie dobre rzeczy, które nas spotykają, co ogromnie ułatwia codzienne funkcjonowanie” – opowiada dr Maria Kmita.

Podczas zajęć wykorzystywane są stworzone przez dr Marię Kmitę pomoce, m.in. gra „Najgorzej” posługująca się medycznymi terminami. Każdy gracz w wyznaczonym czasie, odmierzanym przez nakręcaną sztuczną szczękę, musi jak najlepiej uzasadnić odpowiedź na pytanie „Co jest lepsze?”, np. Leczyć teściową z tasiemcem i łuszczycą czy przyjaciela z rzeżączką.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Na depresję może cierpieć nawet 15 proc. ciężarnych

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.