DE-PLAN receptą na rosnące zagrożenie cukrzycą

Jolanta Hodor, Kraków
07-06-2006, 00:00

Katedra i Klinika Endokrynologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego jest jedynym polskim ośrodkiem biorącym udział w europejskim programie pod nazwą DE-PLAN. Cel tego projektu to prewencja cukrzycy w Europie przez zmianę stylu życia, aktywność fizyczną i interwencję żywieniową. Trwa jego realizacja, zaplanowana do wiosny 2008 r. Na cały projekt Unia Europejska przeznaczy kilka milionów euro. Uczestniczy w tym ponad 20 ośrodków naukowych z 16 europejskich państw. Za koordynację prac odpowiada Uniwersytet w Helsinkach i fiński Narodowy Instytut Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zmiana stylu życia

"Finowie opracowali ten projekt dla Europy, ponieważ ich własne doświadczenia dowodzą, iż przez zmianę nawyków żywieniowych i stylu życia można ograniczyć populacyjne zagrożenie cukrzycą nawet o 40 procent. Podobnych efektów nie da żadna interwencja farmakologiczna. Ale u podstawy takiego podejścia do cukrzycy leżą w sumie trzy programy. Poza fińskim, także amerykański, gdzie również udowodniono najwyższą efektywność profilaktyki niefarmakologicznej oraz wyniki polskich wieloośrodkowych badań nad cukrzycą, prowadzonych w latach 1998-2000, a koordynowanych przez naszą katedrę" - wyjaśnia prof. Zbigniew Szybiński z Katedry Endokrynologii CM UJ, członek komitetu kierowniczego programu DE-PLAN.
Główne cele DE-PLAN-u to ocena poziomu czynników ryzyka cukrzycy typu 2 i chorób układu sercowo-naczyniowego oraz częstości występowania cukrzycy w Europie. Jednocześnie wdraża się program interwencji niefarmakologicznej, oparty na edukacji i zmianie stylu życia, niezależnie od modelu systemu ochrony zdrowia w Europie. Kolejnym celem projektu będzie opracowanie i wdrożenie taniego systemu badań przesiewowych w celu wykrycia czynników ryzyka cukrzycy typu 2 i chorób układu krążenia oraz strategii oceny tego ryzyka w różnorodnych systemach opieki zdrowotnej. Na koniec oceni się efektywność tych działań oraz rozwinie system kontroli cukrzycy.
Krakowscy specjaliści zajmą się nie tylko realizacją podstawowych celów. Prof. Z. Szybiński odpowiada za planowane w kilku wybranych krajach badania nad insulinemią jako czynnikiem ryzyka cukrzycy typu 2 i miażdżycy, natomiast dr Katarzyna Kissimova-Skarbek z Instytutu Zdrowia Publicznego CM UJ koordynować będzie prace nad modelem ekonomiki prewencji cukrzycy dla całego programu DE-PLAN.
Praktyczna organizacja badań pozostaje w gestii ich uczestników, wśród których są ośrodki m.in. z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Bułgarii, Litwy, Francji, Grecji czy Turcji, czyli państw o bardzo różnych modelach opieki zdrowotnej. Kraków bazować będzie na współpracy z lekarzami poz. Katedra Endokrynologii CM UJ od dwóch lat pomaga władzom miasta realizować gminny program prewencji najcięższych chorób, pod hasłem "Zdrowy Kraków". W ramach tego projektu, z badań niezbędnych w profilaktyce cukrzycy, miażdżycy i nadciśnienia tętniczego skorzystało dotąd ponad 40 tysięcy mieszkańców stolicy Małopolski. "Właśnie z tej grupy kwalifikować się będą uczestnicy DE-PLAN-u. Do udziału w nim zapraszamy blisko 400 osób. Współpracujemy z dziewięcioma poradniami podstawowej opieki zdrowotnej, które wykazały się największą aktywnością w realizacji miejskiego programu profilaktycznego" - informuje prof. Z. Szybiński.
Współpraca z miastem ma też znaczenie finansowe. Mimo zaproszenia katedry do udziału w tym międzynarodowym projekcie, strona polska musi pokryć mniej więcej połowę kosztów badań. Wydatkami podzielą się gmina Kraków i Collegium Medicum UJ.
Rolą lekarzy poz będzie przede wszystkim edukacja pacjentów, nakłonienie ich do podjęcia wysiłku zmiany stylu życia i odżywiania oraz nieustanne motywowanie do wytrwania w tych postanowieniach. Pomocą mają służyć psychologowie, rehabilitanci. Pacjenci będą pod stałą kontrolą, regularnie wykonywane będą u nich podstawowe badania biochemiczne. Zakończenie projektu zaplanowano na 2008 rok, jednak zdaniem prof. Z. Szybińskiego - pozytywne efekty tych działań (z góry można założyć, iż takie właśnie będą) skłonią zapewne do przedłużenia programu, tzn. wyasygnowania środków unijnych na powszechne wdrożenie wyników DE-PLAN-u.

Opinia praktyka

Komentuje lek. Małgorzata Radwan-Ballada, kierownik NZOZ realizującego DE-PLAN w Krakowie:
Z tego programu skorzystają przede wszystkim nasi pacjenci, ponieważ mogą uniknąć najcięższych chorób. Jednocześnie jeśli przekonamy ich do profilaktyki, będziemy mieć mniej pracy w przyszłości i niższe będą koszty opieki nad pacjentami. Udział w DE-PLAN-ie zaproponowaliśmy w sumie 50 osobom z dostarczonej przez klinikę listy, choć moim zdaniem najlepiej byłoby skierować te propozycje do osób jak najmłodszych. Z kilkuletniej praktyki w realizacji gminnych programów profilaktycznych wiemy, że im ktoś starszy, tym trudniej przekonać go do zmiany stylu życia. Jakoś jednak musimy sobie z tym poradzić.
W realizację programu zaangażowani będą zarówno lekarze, jak i pielęgniarki. Mamy doświadczenie, dlatego już wiemy, iż zajmie to sporo czasu. Na przykład wypełnienie tylko jednego pakietu ankiet pacjenta zajmuje pielęgniarce ok. godziny. A takich pakietów dla jednego pacjenta będzie kilka. Do tego rozmowy, badania itp. Projekt przewiduje też szkolenie pielęgniarek, które w tym czasie musi w przychodni ktoś zastąpić. To koszt dla zakładu. Dlatego nie możemy tego robić za darmo, zwłaszcza że Unia przeznacza na DE-PLAN sporo pieniędzy. Odbyły się już rozmowy na temat odpowiedniego honorarium - zarówno dla kadry medycznej, jak i dla placówki. Mogę powiedzieć, iż za każdego pacjenta objętego programem dostaniemy zapłatę adekwatną do wysiłków, kosztów i poświęconego czasu na realizację tego programu.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Diabetologia / DE-PLAN receptą na rosnące zagrożenie cukrzycą
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.