Czy wiosną należy kontynuować suplementację witaminy D [WIDEO]

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 10-04-2019, 12:43

Czy wiosną potrzebna jest suplementacja witaminy D? „Decydujący jest styl życia: ilość czasu spędzanego w nasłonecznionych miejscach, stosowanie kremów z filtrami UV, wiek, a także dieta” — mówi prof. Mieczysław Walczak, krajowy konsultant w dziedzinie diabetologii i endokrynologii dziecięcej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W miesiącach jesiennych i zimowych, kiedy nasłonecznienie jest zbyt małe do syntezy witamin D w skórze, konieczność suplementacji „słonecznej witaminy” nie budzi wątpliwości. 

„Niemowlęta do 6. miesiąca życia powinny przyjmować 400 jednostek witaminy D dziennie. W przypadku dzieci do końca 1. roku życia zalecana dawka wynosi 400–600 jednostek, do 10 r. ż. — 600–1000 j., od 10. do 18. r. ż. — 800–2000 j. Dorośli każdego dnia powinni przyjmować od 1000 do 2000 jednostek witaminy D” — mówi prof. dr hab. n. med. Mieczysław Walczak, krajowy konsultant w dziedzinie diabetologii i endokrynologii dziecięcej.

Suplementacja witaminy D wiosną: kiedy jest potrzebna?

Czy wiosną także należy sięgać po preparaty zawierające witaminę D?

„Jest to wskazane w przypadku niemowląt i małych dzieci, które są w okresie intensywnego wzrostu. W pozostałych grupach wiekowych decydujący jest styl życia. Kluczowy jest czas, jaki spędzamy na  świeżym powietrzu, przy dużym nasłonecznieniu. Jeżeli od marca, kwietnia do września, października spędzamy minimum 20 minut na słońcu, co najmniej pięć razy w tygodniu, to ilość witaminy D syntetyzowana w skórze powinna być wystarczająca. Ale gdy pogoda nie dopisuje, często jest pochmurno, chodzimy w płaszczu, a w słoneczne dni stosujemy kremy z filtrami UV, to zapotrzebowanie organizmu na witaminę D może nie być pokryte” - mówi prof. Mieczysław Walczak.

Znaczenie ma także dieta. Naturalnym źródłem witaminy D jest pożywienie, przede wszystkim tłuste ryby (np. węgorz, łosoś, śledź w oleju), mleko i żółtko jaja kurzego. Z kolei mieszanki mleczne dla niemowląt i małych dzieci są często wzbogacane w witaminę D.

Poziom witaminy D można oznaczyć

W niektórych przypadkach, ale stosunkowo rzadko, warto wykonać badania krwi w celu określenia poziomu witaminy D w organizmie. W osoczu oznacza się jej metabolit: 25-hydroksywitaminę D. Poziom 30–100 ng/ml to ilość wystarczająca. Natomiast wynik (25(OH)D poniżej 10 ng/ml dowodzi niedoboru, a  poziom między 10 a 20 ng/ml jest uważany za niewystarczający.

„Jest coraz więcej doniesień, które wykazują korelację pomiędzy niedobrani witaminy D a chorobami z autoimmunoagresji. Najlepiej jest to udokumentowane w przypadku cukrzycy typu 1 u dzieci, a także w przypadku chorób gruczołu tarczowego (choroba Hashimoto, choroba Gravesa Basedowa), schorzeń tkanki łącznej, chorób reumatoidalnych” — wymienia prof. Mieczysław Walczak. 

Niebezpieczny nadmiar witaminy D

Ostatnie lata przyniosły także doniesienia na temat związku pomiędzy niedoborem witaminy D a niektórymi chorobami nowotworowymi. 

„W przypadku stwierdzenia niedoboru witaminy D z pewnością konieczna jest sumienna suplementacja, zgodna ze wskazaniami lekarza. Nie wolno jednak stosować wysokich, tzw. uderzeniowych dawek witaminy D (sięgających 300 000 jednostek). Nadmiar witaminy D jest bowiem toksyczny dla organizmu. Grozi rozwojem m.in. nadciśnienia i kamicy układu moczowego” — ostrzega prof. Mieczysław Walczak.

ZOBACZ TAKŻE:

Przedawkowanie witaminy D - czy jest się czego obawiać?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.