Czy warto oceniać stężenie cholesterolu nie-HDL w młodym wieku?

Opracowali: dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski, dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz
opublikowano: 27-12-2019, 15:08

Hipoteza „tykającego zegara” (ang. ticking clock) zakłada, że rozwój jawnej choroby sercowo-naczyniowej jest związany z poprzedzającym ją długotrwałym narażeniem na czynniki ryzyka. Dowiedziono ścisłego związku pomiędzy utrzymującym się podwyższonym stężeniem cholesterolu LDL a ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Obecnie coraz więcej uwagi poświęca się także związkowi między stężeniem cholesterolu nie-HDL a rozwojem chorób sercowo-naczyniowych. Cholesterol nie-HDL obejmuje frakcje: VLDL, IDL i LDL cholesterolu, a także stężenie lipoproteiny a — Lp(a). Na rycinie przedstawiono prawidłowe wartości poszczególnych frakcji cholesterolu nie-HDL u młodych dorosłych bez choroby sercowo-naczyniowej.

W pracy opublikowanej w 2019 r. na łamach „Journal of the American College of Cardiology” Pencina i wsp. poddali analizie, czy rozszerzona ocena profilu lipidowego o cholesterol nie-HDL u młodych dorosłych będzie związana z możliwością przewidzenia profilu lipidowego na dalszych etapach życia. Ponadto oceniono związek stężenia cholesterolu nie-HDL z długoterminowym ryzykiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.

Zanalizowano dane 2516 osób włączonych do badania Framingham w wieku 25-40 lat bez rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej i cukrzycy. Średni czas obserwacji wynosił 32,6 lat. Objęte badaniem osoby podzielono na trzy grupy w zależności od stężenia cholesterolu nie-HDL w pierwszych dwóch oznaczeniach. Jako wysokie stężenie cholesterolu nie-HDL przyjęto wartość ≥160 mg/dl, zaś jako niskie — wartości <130mg/dl.

Autorzy wykazali, że stężenie frakcji cholesterolu nie ulegało istotnym zmianom w czasie obserwacji. Stwierdzono, że 80 proc. osób zakwalifikowanych na początku badania do grupy wysokiego stężenia cholesterolu nie-HDL (≥160 mg/dl) pozostawało w niej po 25 latach obserwacji. Co więcej, 88 proc. osób wyjściowo z grupy niskiego stężenia cholesterolu nie-HDL pozostawała w tej grupie po 25 latach. W omawianym badaniu wykazano, że w grupie osób z wyjściowo wyższym stężeniem cholesterolu nie-HDL istotnie statystycznie częściej występowały zdarzenia sercowo-naczyniowe (22,6 proc.) w porównaniu z osobami z niższym stężeniem cholesterolu nie-HDL (6,4 proc.) [p<0,001].

Należy również odnotować, że osoby z wyjściowo wyższym stężeniem cholesterolu nie-HDL charakteryzowały się częstszym występowaniem innych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, m.in. wyższym wskaźnikiem masy ciała.

Podsumowując wyniki badania, autorzy zwracają uwagę na oznaczanie lipidogramu, w tym stężenia cholesterolu nie-HDL już u młodych dorosłych. Wczesne rozpoznanie zaburzeń gospodarki lipidowej daje szansę na wdrożenie zasad modyfikacji stylu życia i/lub farmakoterapii, przyczyniając się do zmniejszenia liczby osób, u których dojdzie do rozwoju jawnej choroby sercowo-naczyniowej. Pamiętajmy, że „zegar zaczyna tykać” już w młodym wieku.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Opracowali: dr hab. n. med. Piotr Dobrowolski, dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.