Czy szpitale będą płacić w terminie

  • Sławomir Molęda
opublikowano: 05-12-2018, 08:44

Szpitale będą karane za ustalanie terminów zapłaty dłuższych niż 60 dni. Ich wierzyciele dostaną dodatkową rekompensatę za przekroczenie terminu zapłaty oraz ułatwienia w dochodzeniu należności. Przeterminowane zobowiązania będą wliczane do podstawy opodatkowania. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w 2019 roku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przygotowało projekt ustawy, którego celem jest ograniczenie zjawiska zatorów płatniczych i zwiększenie dyscypliny płatniczej w obrocie gospodarczym. Nowe regulacje dotyczą wszystkich podmiotów gospodarczych, w tym także publicznych, takich jak SP ZOZ-y, jednostki budżetowe oraz instytuty badawcze. Określam je zbiorczym mianem szpitali.

Potrzebne było zaostrzenie przepisów

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, maksymalny termin zapłaty, jaki może ustalić w swoim zamówieniu szpital publiczny, to 60 dni. Termin ten liczy się od dnia otrzymania faktury lub rachunku potwierdzającego dostawę towaru bądź wykonanie usługi. Może być on wydłużony, nie więcej niż o 30 dni, na zbadanie towaru lub usługi w celu potwierdzenia ich zgodności z umową. Wymaga to wprowadzenia odpowiedniego zastrzeżenia w umowie. Przekroczenie terminu zapłaty uprawnia wierzyciela do naliczania odsetek ustawowych oraz do otrzymania od dłużnika zryczałtowanej rekompensaty za koszty odzyskiwania należności w równowartości 40 euro.

Postanowienia umów sprzeczne z tymi regułami są nieważne. Ponieważ rozwiązania te okazały się nieskuteczne, przewidziano ich zaostrzenie oraz wprowadzenie nowych instrumentów prawnych o charakterze nie tylko cywilnym, jak dotychczas, lecz także administracyjnym i dyscyplinarnym.

W transakcjach, w których wierzycielem jest mikro, mały albo średni przedsiębiorca, kwota zryczałtowanej rekompensaty będzie powiększana o 1 proc. kwoty należności głównej. Chodzi o przedsiębiorstwa zatrudniające mniej niż 250 pracowników, których roczny obrót nie przekracza 50 mln euro lub roczna suma bilansowa nie przekracza 43 mln euro.

Przypominam, że kwota rekompensaty przysługuje automatycznie, bez wezwania, od każdego przeterminowanego zobowiązania i że nie wyczerpuje ona roszczeń wierzyciela w razie poniesienia wyższych kosztów odzyskiwania należności. Z drugiej strony nowy przepis ma zapobiegać zjawisku kumulowania przez firmy windykacyjne rekompensat od należności za usługi okresowe. Sprawiało ono, że suma rekompensat przewyższała niekiedy sumę należności głównych. Tymczasem zbiorcze dochodzenie należności w jednym postępowaniu pozwala na takie obniżenie kosztów, że nadmierna wysokość rekompensat staje się krzywdząca dla dłużników. Stąd też nowy przepis ma stanowić, iż w przypadku cesji wielu wierzytelności z tej samej transakcji, nabywcy będzie przysługiwała tylko jedna kwota rekompensaty.

Odsetki i rekompensaty uwzględniane z urzędu

Dochodzenie roszczeń z tytułu zapłaty niewielkich należności, tzn. nieprzekraczających 75 tys. zł, mają ułatwić zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego. Do kwoty 75 tys. zł wliczane będą, oprócz należności głównej, także odsetki i rekompensaty z tytułu przekroczenia terminu zapłaty. Przy czym odsetki i rekompensaty będą uwzględniane przez sąd z urzędu. Obecnie sąd wydaje nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu umowy (zamówienia), dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku oraz dowodu spełnienia świadczenia wzajemnego (dostawy towaru lub wykonania usługi).

Ponieważ dowód spełnienia świadczenia trudno jest uzyskać bez współdziałania dłużnika, który np. odmawia podpisania protokołu odbioru, przewidziano zastąpienie go uprawdopodobnieniem spełnienia świadczenia. Taki warunek będą mogły spełnić wszelkie dokumenty związane z wykonaniem dostawy lub usługi, w tym także oświadczenia wierzyciela. Jeżeli sąd nie będzie miał wystarczających podstaw do wydania nakazu zapłaty, będzie musiał wyznaczyć rozprawę albo posiedzenie niejawne w terminie 14 dni od wniesienia pozwu.

Zobowiązanie przeterminowane też opodatkowane

Przeterminowane zobowiązania, tzn. takie, które nie zostaną uregulowane w ciągu 120 dni od terminu zapłaty, będą doliczane do podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. Będą więc traktowane jako przychód po stronie dłużnika, który powiększa jego dochód lub pomniejsza stratę, a po stronie wierzyciela jako jego koszt.

Przeterminowane zobowiązania trzeba będzie uwzględniać przy obliczaniu zaliczek na podatek dochodowy. W przypadku uregulowania zobowiązań nastąpi odpowiednia korekta. Przepisy te nie będą miały zastosowania do szpitali w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego lub likwidacji oraz do zobowiązań zaciągniętych ponad dwa lata temu. Mają wejść w życie od 2020 r.

Kary nie tylko pieniężne

Ponieważ część dłużników lekceważy sobie obowiązujące terminy zapłaty, a niektóre szpitale uczyniły wręcz z wydłużonych terminów zapłaty kryterium pozacenowe w zamówieniach, zostaną wprowadzone rozwiązania dyscyplinujące. Zawarcie umowy z naruszeniem terminów zapłaty będzie podlegało karze pieniężnej przewidzianej w Prawie zamówień publicznych. Przypominam, iż wysokość tej kary zależy od wartości zamówienia i może wynieść 3 tys., 30 tys. albo 150 tys. zł. Karę nakłada prezes Urzędu Zamówień Publicznych w drodze decyzji administracyjnej.

Niezależnie od tego, zawarcie takiej umowy, jak również niewykonanie lub wykonanie zobowiązania z naruszeniem terminów zapłaty, zostanie uznane za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Tak jak w przypadku innych naruszeń, chodzi o umowy i zobowiązania dotyczące środków finansowych w wysokości przekraczającej kwotę przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej.

Przypomnę, iż odpowiedzialność z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych ponosi zarówno osoba, która popełniła dany czyn, jak i osoba, która wydała takie polecenie. Karą może być upomnienie, nagana, kara pieniężna oraz zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi. Karę pieniężną wymierza się w wysokości od 0,25 do trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia osoby odpowiedzialnej za naruszenie. Natomiast zakaz pełnienia funkcji może zostać wydany na okres od roku do 5 lat.

Nietykalny NFZ

Trudno ocenić, czy opisane wyżej rozwiązania okażą się wystarczające w odniesieniu do szpitali. Eksperci są w tym zakresie sceptyczni i obawiają się, że ich zastosowanie może być gwoździem do trumny zadłużonych placówek. Problem ma, ich zdaniem, naturę systemową. Wiąże się nie tylko z niewystarczającą ilością pieniędzy przeznaczonych na finansowanie świadczeń zdrowotnych, ale i z opóźnieniami po stronie największego płatnika, jakim jest Narodowy Fundusz Zdrowia.

Co ciekawe, płatności funduszu wobec szpitali nie podlegają przepisom o terminach zapłaty, ponieważ ich stosowanie zostało wyłączone wobec umów, których stronami są wyłącznie podmioty zaliczane do sektora finansów publicznych. Takie wyłączenie nie zostało przewidziane w dyrektywie unijnej, więc można mieć wątpliwości nie tylko co do jego zasadności, ale i legalności. W każdym razie przedstawione zmiany nie dotkną funduszu, więc pierwotne źródło zatorów płatniczych w systemie ochrony zdrowia pozostanie nietknięte.

Omówiony projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych znajduje się na etapie opiniowania i wkrótce zostanie przyjęty przez rząd, a następnie skierowany pod obrady Sejmu. Ustawa ma wejść w życie 1 czerwca 2019 r., z wyjątkiem zmian w przepisach podatkowych, które mają obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.



PODSTAWA PRAWNA
1. projekt z 14 września 2018 r. ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12316111/12535098/12535099/dokument358735.pdf);
2. ustawa z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U. z 2016 r. poz. 684 ze zm.);
3. art. 485 § 2a Kodeksu postępowania cywilnego;
4. art. 200-202 Prawa zamówień publicznych;
5. art. 19, 26 i 31 ustawy z 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1458 ze zm.).


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda partner w Kancelarii Kondrat i Partnerzy

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.