Czy szczepionka przeciw gruźlicy chroni pośrednio także przed koronawirusem SARS-CoV-2?

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 03-04-2020, 18:30

Kraje, gdzie szczepienia przeciwko gruźlicy (BCG) są powszechne, mogą być mniej dotknięte przez pandemię SARS-CoV-2. „Wiele państw zrezygnowało ze szczepień BCG, przede wszystkim bogate kraje Zachodu, gdzie gruźlica praktycznie nie występowała. Natomiast w krajach z tzw. strefy postsowieckiej są one cały czas wykonywane” – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak w programie „Oblicza Medycyny”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce powszechne szczepienie przeciwko gruźlicy zostało wprowadzone w 1955 roku. Według obecnego kalendarza szczepień ochronnych szczepionka BCG jest podawana noworodkom w pierwszych dniach życia, jeszcze przed wypisem ze szpitala. Od tej reguły są wyjątki, np. w późniejszym terminie szczepione są dzieci, które przyszły na świat z wagą poniżej 2000 g. Szczepionka BCG (Bacillus Calmette-Guérin) zawiera żywe, osłabione prątki bydlęce. Jak informuje serwis szczepienia.info, jest najczęściej podawaną szczepionką na świecie. Od chwili jej wprowadzenia w 1921 roku została podana ponad 3 miliardom ludzi. Czy ta znana od blisko stu lat szczepionka okaże się czarnym koniem w walce ze światową pandemią, wywołaną przez nowego koronawirusa SARS-CoV-2? 

„Okazuje się, że to bardzo ciekawa szczepionka. Jej podanie powoduje nieswoistą aktywację układu immunologicznego. Są prace, które pokazują, że ta mobilizacja utrzymuje się jeszcze 10-20 lat po podaniu ostatniej dawki szczepionki” – powiedział prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych, hipertensjolog, farmakolog kliniczny z I Kliniki i Katedry Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Na świecie w ostatnim czasie ukazało się kilka prac sugerujących, że w krajach, gdzie szczepienie BCG jest lub było do niedawna stosowane powszechnie, liczba zakażeń SARS-CoV-2 jest nie tylko mniejsza, ale i przebieg choroby COVID-19 rzadziej prowadzi do zgonu.

„Takie obserwacje przeprowadzono m.in. w Niemczech. Gdy popatrzono na mapę zakażeń SARS-CoV-2 w tym kraju, okazało się, że zarówno zapadalność na zakażenie, jak i liczba zgonów wśród zakażonych są o wiele częstsze w landach leżących w dawnej Republice Federalnej Niemiec niż na terenach dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. W RFN zaprzestano szczepień przeciwko gruźlicy w latach 70. ub. wieku, natomiast w NRD kontynuowano je aż do roku 1990. Minęło 30 lat, Niemcy z roczników nieobjętych szczepieniem BCG nie są już chronieni tą szczepionką, ale jak wiemy z innych badań, osoby w młodych grupach wiekowych są generalnie mniej narażone na ciężki przebieg choroby COVID-19” – powiedział w programie „Oblicza Medycyny” prof. Krzysztof J. Filipiak.

Prof. Krzysztof Filipiak zwrócił uwagę także na sytuację, która panuje na Półwyspie Iberyjskim. W Hiszpanii i Portugalii zarówno warunki, jak i styl życia są podobne. W Hiszpanii od dawna nie prowadzi się szczepień przeciwko BCG, w Portugalii także zostały zniesione, ale ok. 17-18 lat później niż u sąsiadów. Śmiertelność z powodu zakażeń wywołanych nowym koronawirusem, liczona w liczbie zgonów na milion mieszkańców, jest obecnie 20 razy wyższa w Hiszpanii niż w Portugalii. Takich przykładów jest więcej. Dlatego wydaje się, że w tych państwach, gdzie jest lub był system obligatoryjnego szczepienia przeciwko gruźlicy, obywatele mogą być dodatkowo zabezpieczeni przed zakażeniami SARS-CoV 2 oraz ich niepomyślnym przebiegiem. Za taką hipotezą przemawia dodatkowo fakt, że w krajach, gdzie od dawna szczepienia BCG nie są stosowane, przebieg pandemii jest wyjątkowo dotkliwy, np. we Włoszech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. 

„Te dane są na tyle przekonujące, że w Australii zapowiedziano zaszczepienie ok. 4 tys. pracowników medycznych szczepionką przeciw gruźlicy, by chronić ich przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Nad podobnym krokiem zastanawiają się kolejne kraje, m.in. Wielka Brytania, Grecja i Belgia” – mówi prof. Krzysztof J. Filipiak.

Więcej w programie „Oblicza Medycyny”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.