Czy standardy postępowania w raku płuca stale się podnoszą?

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 08-07-2019, 16:41

„Puls Medycyny” pyta lek. Piotra Jaśkiewicza, starszego asystenta w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Centrum Onkologii — Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, o postęp w leczeniu raka płuca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W ostatnich latach w leczeniu chorych na raka płuca nastąpił ogromny postęp. Dokonało się to dzięki opracowaniu wielu nowych leków, ale także rozwojowi badań diagnostycznych, które pozwalają na dokładne rozpoznanie nowotworu. Jak dostęp do leków i nowoczesnej diagnostyki wpływa na długość i jakość życia pacjentów?

Lek. Piotr Jaśkiewicz, starszy asystent w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej COI w Warszawie: Chorzy na zaawansowanego raka płuca z potwierdzoną obecnością określonych zaburzeń molekularnych największą korzyść odnoszą z leczenia ukierunkowanego molekularnie.
Zobacz więcej

Lek. Piotr Jaśkiewicz, starszy asystent w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej COI w Warszawie: Chorzy na zaawansowanego raka płuca z potwierdzoną obecnością określonych zaburzeń molekularnych największą korzyść odnoszą z leczenia ukierunkowanego molekularnie. Archiwum

Postęp w leczeniu raka płuca, który dokonuje się w ciągu ostatnich lat, pozwolił nie tylko poprawić jakość życia chorych, ale również w istotny sposób wpłynął na wydłużenie czasu przeżycia. Chemioterapia jest obecnie zastępowana leczeniem personalizowanym, a wybór odpowiedniej metody terapii powinien być ustalany indywidualnie i poprzedzony wielospecjalistycznym konsylium.

Standardem nie powinno być jedynie określenie typu histopatologicznego nowotworu, a badania mikroskopowe powinny być rozszerzone o jego pełen profil molekularny (jak oznaczenie obecności mutacji aktywującej w genie EGFR i BRAF, rearanżacji genu ALK i ROS-1). Dodatkowo powinna być możliwość dostępu do bardziej nowoczesnych metod diagnostyki molekularnej, takich jak sekwencjonowanie nowej generacji (NGS), które obecnie staje się standardem postępowania w większości ośrodków onkologicznych na świecie.

Mając na uwadze coraz szerzej stosowane leczenie immunokompetentne, u większości chorych powinien być również oznaczony statusu ekspresji PD-L1 (receptor programowanej śmierci typu 1 ligand) na komórkach nowotworowych. Pozwala to w najbardziej właściwy sposób dobrać odpowiednie leczenie dla każdego chorego na nowotwór płuca.

Zastosowanie pembrolizumabu już w pierwszej linii leczenia (czyli zamiast chemioterapii) chorego na niedrobnokomórkowego raka płuca z wysokim odsetkiem komórek nowotworowych wykazujących ekspresję PD-L1 (>50 proc.) skutkuje podwojeniem mediany czasu przeżycia całkowitego w porównaniu do standardowej chemioterapii (30 wobec 14 miesięcy).

Należy pamiętać, że są to procedury kosztochłonne i związane z zaangażowaniem dodatkowych specjalistów z zakresu biologii molekularnej. W warunkach polskich większość procedur diagnostycznych nie jest w pełni refundowana, a wyposażenie i liczba akredytowanych pracowni genetycznych są niewystarczające. W związku z tym możliwość doboru odpowiedniej terapii u chorych na raka płuca jest w praktyce często bardzo utrudniona. Osobne zagadnienie stanowi ograniczone i nie w pełni refundowane przez NFZ wykonywanie wymienionych oznaczeń.

Czy pacjenci, u których rozpoznano dokładny typ nowotworu na podstawie badań mikroskopowych, mają w Polsce dostęp do leczenia personalizowanego?

Chorzy na zaawansowanego raka płuca z potwierdzoną obecnością określonych zaburzeń molekularnych największą korzyść odnoszą z leczenia ukierunkowanego molekularnie. Obecnie w Polsce istnieje możliwość leczenia erlotynibem, gefitynibem, afatynibem, ozymertynibem czy kryzotynibem. W przypadku braku wyżej wymienionych zaburzeń molekularnych, ale z obecnością wysokiego odsetka komórek nowotworowych z ekspresją PD-L1 (>50 proc.), jest obecnie możliwość zastosowania w pierwszej kolejności immunoterapii — pembrolizumabu, a w leczeniu 2 linii (bez konieczności określenia ekspresji PD-L1) — niwolumabu lub atezolizumabu.

Czy są jeszcze w Polsce grupy chorych na raka płuca, które nie mają dostępu do leczenia poprawiającego długość i jakość ich życia?

Postęp w onkologii dotyczy również chorych z nieoperacyjnym miejscowo zaawansowanym rakiem niedrobnokomórkowym płuca w stopniu zaawansowania klinicznego IIIA/IIIB. U tych pacjentów po zakończonej chemioradioterapii, jako element leczenia konsolidującego, stosowana jest przez 12 miesięcy immunoterapia (durwalumab). To w istotny sposób wpływa na wydłużenie czasu wolnego od progresji choroby nowotworowej, pozwala wydłużyć całkowity czas przeżycia i zwiększyć odsetek chorych trwale wyleczonych. Niestety, ten tryb postępowania nadal nie jest w Polsce refundowany.

Materiał opublikowany dzięki wsparciu firmy MSD

POLECAMY TAKŻE: Wiele jeszcze można poprawić w opiece nad chorym na raka płuca

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Monika Rachtan

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.