Czy „podwyżka Szumowskiego” utrudni dostęp do psychiatrów i neonatologów?

EG
30-08-2018, 11:36

Napływają do nas sygnały od psychiatrów i neonatologów, którzy chcąc spełnić określone ustawą warunki i otrzymać obiecaną przez Łukasza Szumowskiego podwyżkę, rezygnują z dyżurowania w kilku placówkach lub poradniach zdrowia psychicznego, co może doprowadzić do braku wystarczającej obsady lekarskiej w wielu podmiotach – wskazuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wszyscy lekarze ze specjalizacją, niezależne od jej stopnia, mogą liczyć na podwyżkę wynagrodzenia do kwoty 6750 zł, jeśli są zatrudnieni szpitalach i w placówkach udzielających świadczeń zdrowotnych w warunkach całodziennych mających zawarty kontrakt z NFZ. Muszą jednak do 7 września 2018 r. złożyć u dyrekcji placówek pisemne oświadczenie o nieudzielaniu odpłatnie tzw. tożsamych świadczeń u innych świadczeniodawców.  Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy alarmuje, że nowe przepisy stawiają lekarzy z dziedzin medycyny, gdzie deficyt specjalistów jest największy przed niezwykle trudnym wyborem – zrezygnować z podwyżki i nadal być zatrudnionym w kilku miejscach czy pracować wyłącznie w jednym szpitalu, ale tym samym skazać niektóre placówki na brak możliwości obsadzenia dyżurów oraz pacjentów na ograniczony dostęp do świadczeń. Według związku zawodowego szczególnie trudna sytuacja panuje w opiece psychiatrycznej i neonatologicznej. 

„Przepisy są tak skonstruowane, że psychiatrom zatrudnionym na oddziałach szpitalnych zakazują (jeśli chcą oni skorzystać z „podwyżki Szumowskiego”) pracy w Poradniach Zdrowia Psychicznego i innych formach ambulatoryjnej opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień bo nie są one wg przepisów tożsame z Ambulatoryjną Opieką Specjalistyczną (AOS)” – czytamy w stanowisku OZZL.

Związek zawodowy podkreśla, że wątpliwości lekarzy wzbudza nie dbałość o ich własne interesy, ale raczej o troska o dobro pacjentów. OZZL radzi im jednak, aby nie brali na siebie ciężaru tej odpowiedzialność, ponieważ obowiązek zapewnienia odpowiedniego dostępu do świadczeń leży po stronie dyrektorów szpitali, NFZ i ministra zdrowia. Dyrekcja każdej placówki w trudnej sytuacji może bowiem zwrócić się do resortu o wyłączenie z zakazu konkurencji z uwagi na braki kadrowe. OZZL namawia więc personel lekarski do rezygnowania z dyżurowania w kilku miejscach jednocześnie. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia wątpliwości wokół podwyżek dla specjalistów 

Źródło: OZZL

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
/ Czy „podwyżka Szumowskiego” utrudni dostęp do psychiatrów i neonatologów?
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.