Czy pakiet onkologiczny się sprawdził?

EG/PAP
opublikowano: 09-08-2019, 15:08

Wprowadzona kilka lat temu karta DiLO, nazywana pakietem onkologicznym, nie skróciła czasu oczekiwania na leczenie pacjentów chorych na nowotwory – ocenili podczas odbywającej się w Warszawie IX Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego wprowadzona 1 stycznia 2015 r. miała przyśpieszyć diagnozowanie pacjentów z podejrzeniem rozwoju choroby nowotworowej, a w  konsekwencji zwiększyć skuteczność leczenia. Według danych zebranych w raporcie opublikowanym przez Fundację Onkologia 2025 karta DiLO nie wpłynęła na skrócenie diagnostycznej ścieżki pacjenta.

Jeden z autorów raportu prof. dr hab. n. med. Sergiusz Nawrocki z Katedry Onkologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz Kliniki Onkologii i Radioterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach wyjaśniał, że analizę przeprowadzono na podstawie danych uzyskanych w czterech reprezentatywnych ośrodkach onkologicznych, w tym jednym prywatnym. Badaniami objęto 638 chorych na nowotwory.

„Niestety, z uzyskanych danych wynika, że wprowadzona przed 4,5 laty reforma pakietu onkologicznego nie skróciła czasu oczekiwania na leczenie pacjentów z nowotworami. Pakiet zakłada, że od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia leczenia nie powinno minąć więcej niż 9 tygodni. Tymczasem z naszych badań przeprowadzonych wspólnie z dr Karoliną Osowiecką z Olsztyna wynika, że średni czas oczekiwania to aż 11 tygodni” – wyjaśnił.

Jak wynika z raportu zaledwie u około 40 proc. pacjentów z podejrzeniem choroby nowotworowej diagnostyka trwała nie dłużej niż zakładane 9 tygodni. U większości pacjentów ten termin jest przekraczany. Jedynie w przypadku podejrzenia guza mózgu diagnostyka trwa niewiele ponad 6 tygodni. W limicie 9 tygodni mieści się jeszcze rak kobiecych narządów płciowych (8,8 miesięcy) i jelita grubego (8,9 miesięcy). W przypadku raka piersi badanie trwało średnio 9,9 miesięcy, płuca – 10,9 miesięcy, głowy i szyi – 11 miesięcy, a gruczołu krokowego – 26 miesięcy.

Co trzeci pacjent (34 proc.) równolegle korzysta w czasie diagnostyki prowadzonej w podmiocie publicznym również z procedur diagnostycznych oferowanych w prywatnych gabinetach w nadziei na szybsze uzyskanie wyniku. Przed wprowadzeniem pakietu onkologicznego w 2015 r. takich pacjentów było mniej niż 20 proc.

Wyniki tych badań są sprzeczne z danymi, jakie wynikają z kart DiLO. Wskazują one bowiem, że proces diagnostyczny na ogół nie przekracza wymaganych 9 tygodni. Prof. Nawrocki uważa, że ośrodki, w których wykonywane są badania diagnostyczne ujawniają jedynie okres trwania samych badań. 

„To zafałszowanie danych, nie pokazują one przerw między poszczególnymi badania, a jedynie czas ich trwania. Po zsumowaniu okazuje się, że cały proces diagnostyczny od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia leczenia trwał dłużej niż wymagane 9 tygodni” – podkreślił.

Mimo tych uchybień i niedociągnięć specjalista uważa, że karty DiLO są potrzebne. Dzięki nim powstały konsylia lekarskie, które na podstawie uzyskanych badań diagnostycznych ustalają strategię leczenia, która może zadecydować o wynikach terapii i rokowaniach chorego. 

„Ścieżkę diagnostyczną można jeszcze poprawić, bez potrzeby wprowadzania większych reform w organizacji opieki onkologicznej” – dodał.

W ocenie prof. Jacka Jassema, kierownika Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, gdyby udało się zwiększyć w naszym kraju skuteczność leczenia nowotworów średnio o 10 punktów procentowych, co roku można było uchronić przed zgonem 9 tys. pacjentów.

Z danych przedstawionych podczas IX Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy wynika, że w Polsce 5-letnie przeżycia uzyskuje się u 42,7 proc. pacjentów, podczas gdy średnia w Europie to 54,6 proc. W wielu rodzajach nowotworów, takich rak jelita grubego, wyniki leczenia w Polsce są gorsze o 10 punktów procentowych niż w innych krajach europejskich.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 15 mln chorych na raka wymagać będzie leczenia systemowego w 2040 r.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.