Czy nowe mutacje koronawirusa SARS-CoV-2 grożą trzecią falą zakażeń?

opublikowano: 27-01-2021, 19:43

Jak szybko po szczepieniu zyskujemy odporność? Czy nowe mutacje koronawirusa SARS-CoV-2 grożą trzecią falą zakażeń także w Polsce? I czy nadzieje na krzyżowe, protekcyjne działanie szczepienia przeciwko gruźlicy okazały się płonne? – pytamy dr. hab. n. med. Tomasza Dzieciątkowskiego, wirusologa, który gościł w programie „COVID-19: komentarz eksperta”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak szybko po szczepieniu przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 zyskujemy tarczę z przeciwciał, chroniącą nas przed tym patogenem?

„Odporność poszczepienna jest wykształcana mniej więcej w ciągu 10-14 dni od momentu kontaktu z antygenem, czyli od podania szczepionki. Ale trzeba też pamiętać, że szczepienie przeciwko SARS-CoV-2 jest dwudawkowe, więc pełna odporność jest uzyskiwana w 2 tygodnie po podaniu drugiej dawki, a więc mniej więcej w 5. tygodniu od podania pierwszej” – wyjaśnia dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, adiunkt w Katedrze i Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współautor książki „Koronawirus SARS-CoV-2 — zagrożenie dla współczesnego świata”.

Czy mutacje koronawirusa zaszkodzą programowi szczepień?

Mimo powszechnych szczepień, licznych obostrzeń w niektórych krajach Europy wirus SARS-CoV-2 jest ewidentnie w ofensywie, mówi się o trzeciej fali zakażeń. Czy kolejny szczyt zachorowań może stać się także udziałem Polski?

„Niestety, ale jest to wielce prawdopodobne. W Europie szerzy się tzw. wariant brytyjski, uważany za bardziej zakaźny” – mówi dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Na świecie zidentyfikowano także inne warianty koronawirusa SARS-CoV-2: południowoafrykański i brazylijski. Ten drugi, podobnie jak brytyjski wariant wirusa, także posiada większy potencjał zakaźny. Przy czym ani jeden, ani drugi nie powodują cięższego przebiegu zakażenia. Niewykluczone jednak, że mogą zagrozić skuteczności programu szczepień ochronnych.

„W przypadku wariantu brytyjskiego wirusa wpływ na skuteczność szczepionek firm Pfeizer/BionTech i Moderny jest praktycznie żaden lub co najwyżej bardzo ograniczony. Nie wiemy jeszcze natomiast, czy szczepionki będą skuteczne w przypadku wariantów: brazylijskiego i południowoafrykańskiego. To będzie jeszcze wymagało weryfikacji. Badania trwają” – dodaje specjalista.

Co ważne, większość dotychczas zaobserwowanych mutacji albo nie dotyczy białka kolca, z pomocą którego wirus wnika do ludzkich komórek, albo dotyczy tylko jednej, określonej determinanty antygenowej, przy czym białko kolca SARS-CoV-2 ma ich kilka. „Szczepionka powoduje natomiast wykształcenie przeciwciał przeciwko wszystkim determinantom antygenowym koronawirusa. By to obrazowo wyjaśnić, posłużę się porównaniem: wyobraźmy sobie, że zatrudniamy 5 ochroniarzy. I nawet gdy jeden z nich zawiedzie, to 4 pozostałych wciąż może skutecznie ochronić nas przed atakiem wirusa” – wyjaśnia dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Niestety, nie można liczyć, że SARS-CoV-2 osłabnie np. wiosną, gdyż wirus ten nie wykazuje sezonowości zachorowań. „Pogoda nam nie pomoże. Co więcej, to nam może bardziej utrudnić życie. Wahania temperatury, zwłaszcza gdy temperatura będzie oscylowała wokół 0 stop. C, będą powodowały pewien dysonans dla naszego układu odpornościowego. Patogenom może być wówczas łatwiej nas zakażać” – mówi dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Szczepienie BCG wciąż pod lupą badaczy

Wiosną ub. roku duże nadzieje wiązano z doniesieniami o łagodzącym wpływie szczepienia BCG na przebieg kliniczny COVID-19. Przywoływano przykład Niemiec, gdzie przebieg pandemii był łagodniejszy we wschodnich landach, szczepiących przeciwko gruźlicy dłużej, niż na terenach dawnego RFN.

„Niestety, ale kolejne miesiące nie pokazały, by była jakaś gigantyczna protekcja osób z obszarów, gdzie były prowadzone szczepienia BCG. Przykładem jest Polska, gdzie szczepienie to jest obowiązkowe od 1955 r. Tymczasem od października, listopada mieliśmy lawinowy przyrost zakażeń SARS-CoV-2. Wydaje się więc, że nadzieje na krzyżowe, protekcyjne działanie tego szczepienia na SARS-CoV-2 okazały się płonne. Niemniej badania w tym kierunku są wciąż prowadzone w Australii i Holandii. Sprawdzane jest m.in., czy rewakcynacja osób z personelu medycznego przekłada się na rzadsze zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Wyniki tych analiz nie są jeszcze opublikowane” – mówi wirusolog.

Więcej w programie „COVID-19: komenatrz eksperta”. Zapraszamy do oglądania.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.