Czy lekarz może popierać antyszczepionkowców?

Marcin Andrzejewicz, Kancelaria Prawna Filipek & Kamiński
opublikowano: 17-05-2019, 17:19

Jestem lekarką. Obserwuję od kilku miesięcy medialny spektakl dotyczący dyskusji o obowiązkowych szczepieniach. Choć nie znam szczegółów spraw wytaczanych przed sądami lekarskimi przez rzeczników dyscyplinarnych, chciałabym prosić o analizę przypadków lekarzy, którzy zaangażowali się w spór po jednej ze stron, albo lekarzy-posłów, którzy podnieśli rękę za dalszą dyskusją w komisjach sejmowych. Media donoszą, że sądy lekarskie sypią naganami. Czy to nie godzi w wolność słowa, myślenia i dyskusji? Jestem ciekawa opinii prawnika — pyta czytelniczka „Pulsu Medycyny”, lekarka z Sosnowca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Poruszony został niezwykle ciekawy temat, który wymaga analizy prawnej. Głowię się jednak nad tym, jak ma brzmieć moja odpowiedź, żeby nie przypisano mnie później do jednego z obozów. Wszak w naszym społeczeństwie, o czym piszą socjologowie, silny podział i zaszufladkowanie są solą każdej dyskusji, zwłaszcza łączącej się z polityką. Postaram się pozostać „symetrystą”, analizując problem z dwóch perspektyw.

Radca prawny Marcin Andrzejewicz
Zobacz więcej

Radca prawny Marcin Andrzejewicz

Co to jest przewinienie zawodowe lekarza

Powinniśmy zacząć od tego, że członkowie izb lekarskich podlegają odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza, które w ustawie o izbach lekarskich jest zwane przewinieniem zawodowym.

Granice i zakres rozpoznania sprawy w postępowaniu przed okręgowym sądem lekarskim wyznacza wniosek o ukaranie, formułowany przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej. To w nim znajdzie się dokładne określenie zarzucanego przewinienia zawodowego, ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz skutków z niego wynikających.

Pani doktor, przedstawiając swoje wątpliwości, pisze o zaangażowaniu lekarza w spór lub o sytuacji posłów-lekarzy, którzy podejmują pewne decyzje co do głosowań w parlamencie. Należy odróżnić te dwa przypadki.

Postępowanie w zgodzie z wiedzą medyczną i zasadami etyki lekarskiej

Lekarz jest przede wszystkim zobowiązany postępować zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Art. 4 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty mówi wprost, że lekarz ma obowiązek działać w ten sposób. Bardzo ważny w tym kontekście jest także wymóg postępowania z należytą starannością i zgodnie z etyką zawodową normowaną głównie przez Kodeks Etyki Lekarskiej. Według tego wewnętrznego aktu prawa, który obowiązuje lekarzy na gruncie odpowiedzialności zawodowej, zasady etyki wynikają z ogólnych norm etycznych (art. 1 ust. 1 KEL), a zgodnie z art. 2 ust. 2 KEL najwyższym nakazem lekarza jest dobro chorego. Zarazem lekarz ma swobodę swoich działań zawodowych, chronioną przez art. 4. Jednakże swoboda ta musi być ograniczana sumieniem lekarza i współczesną wiedzą medyczną.

Obowiązkiem lekarza jest rzetelne informowanie pacjenta

W kontekście najdalej idącego działania w związku z ruchem antyszczepionkowym ważne jest podkreślenie, że pacjent musi w sposób świadomy brać udział w leczeniu, a przekazywane mu informacje muszą polegać na obiektywnej, dostępnej wiedzy i analizie jego przypadku. Gdy pacjent jest błędnie informowany, zawsze obciąża to lekarza. Stąd też w sytuacjach skrajnych — wyraźnego odradzania szczepień lub kwestionowania kalendarza szczepień — obrona lekarza w postępowaniu dyscyplinarnym będzie musiała opierać się na przesłankach medycznych. Nie ma bowiem tutaj miejsca na poglądy czy przeczucia. Tu stawką jest zdrowie i życie ludzkie.

ZOBACZ TAKŻE: Lekarz ma obowiązek informowania o szczepieniach zalecanych

Oczywiście nawet nie próbuję wgłębiać się w kwestie medyczne, jednak jestem zdania, że nie można do przypadków podchodzić sztampowo, ponieważ każdy wymaga odrębnego rozpatrzenia. Nie obowiązują bowiem prawdy objawione, jednak z wypowiedzi specjalistów i dostępnych danych wynika, że obrona w takiej sprawie byłaby bardzo trudna, choć nie niemożliwa.

Czym innym jest jednak bezpośrednie zaangażowanie w doradzanie pacjentom, żeby sprzeciwiali się ustalonym obowiązkom szczepionkowym, a czym innym głosowanie przez posłów za lub przeciw rozwiązaniom przedstawianym w komisjach sejmowych czy na sesjach plenarnych parlamentu. Wolność słowa, debaty publicznej i możliwość wyrażania swoich poglądów jest istotną częścią demokracji, co do tego zapewne nikt nie ma wątpliwości.

Opowiedzenie się za dyskusją o szczepieniach nie oznacza poparcia projektu antyszczepionkowego

Odwołując się do przepisów, należy zwrócić uwagę choćby na art. 54 Konstytucji RP, który jest niczym latarnia morska, wskazująca kierunek interpretacji zachowań będących pod ochroną zasady wolności słowa. Nie wdając się w szczegóły, warto przypomnieć, że zgłoszona ustawa przechodzi pewien cykl legislacyjny. Może też odbywać się głosowanie nad tym, żeby już na wstępie projekt ustawy nie trafił do dalszych prac w Sejmie. Nazywamy to głosowaniem w przedmiocie odrzucenia projektu.

Takie głosowanie odbyło się w listopadzie 2018 r. i Sejm odrzucił projekt antyszczepionkowy, co spowodowało brak dalszych prac nad nim. Nie oceniając tej decyzji większości posłów, należy przypomnieć, że osoby, które w tym głosowaniu podniosły rękę przeciwko odrzuceniu, nie opowiedziały się wcale za projektem. Opowiedziały się za jego nieodrzucaniem, nie za jego treścią. Dlatego pos. Andrzej Sośnierz, były szef NFZ, powiedział, że jest za szczepionkami, ale też za demokratyczną dyskusją w tym przedmiocie.

Nie wnikając więc w meritum sporu, czym innym na pewno będzie stosowanie wątpliwych medycznie metod, a czym innym samo mówienie o nich i zadawanie pytań popartych przykładami z praktyki. Nie ma bowiem prawd objawionych, a prawo sankcjonuje zachowania lekarzy sprzeczne z etyką i aktualną wiedzą medyczną. Z jednej strony to bardzo dobrze świadczy o izbach lekarskich, że pilnują zasad obowiązujących w środowisku, zgłaszając wątpliwości rzecznikom odpowiedzialności zawodowej. Z drugiej jednak, każda sprawa winna być rozpatrywana indywidualnie. Czekam z niecierpliwością na zakończenie tych postępowań, a szczególnie na moment, gdy jako instancja ostateczna wypowie się w tych sprawach Sąd Najwyższy.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Środowisko lekarskie popełnia poważny błąd, lekceważąc obawy ludzi dotyczące szczepień [ROZMOWA z lek. Krzysztofem Ostrowskim]

Antysukces szczepień: Nie ma chorych i nie ma efektu odstraszania [ROZMOWA z dr. hab. n. med. prof. NIZP-PZH Włodzimierzem Gutem]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Andrzejewicz, Kancelaria Prawna Filipek & Kamiński

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.