Czy leczenie wspomagające w onkologii będzie droższe dla pacjentów?

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 26-06-2014, 16:04

Od 1 lipca dostęp do długo działającego leczenia wspomagającego stosowanego podcza chemioterapii zostanie znacząco utrudniony.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Środowisko pacjentów onkologicznych z ogromnym zaniepokojeniem przyjęło opublikowany 18 czerwca XVI Projekt obwieszczenia ministra zdrowia zawierający listę leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, które wejdzie w życie 1 lipca br. Zgodnie z propozycją resortu zdrowia od lipca znaczącemu zwiększeniu ulegną dopłaty za nowoczesne, długo działające leki wspomagające stosowane po chemioterapii. Ich znaczenie dla osłabionego lekami cytostatycznymi organizmu pacjenta ma ogromną wartość, ponieważ powodują one wzrost kolonii granulocytów wspomagających układ odpornościowy. Leczenie wspomagające, dzięki namnażaniu granulocytów, zapobiega wystąpieniu gorączki neutropenicznej, która nie tylko obniża skuteczność leczenia nowotworu, ale także może prowadzić do zakażenia ogólnoustrojowego stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjentów.

W chwili obecnej za terapię z zastosowaniem długo działających leków wspomagających obowiązuje nieznaczna dopłata w wysokości 3,20 zł i obejmuje wszystkie leki z tej grupy. Propozycja zmiany limitu, jaka pojawiła się w projekcie nowej listy leków refundowanych, spowoduje, że leki wspomagające, które są pozytywnie oceniane i wręcz rekomendowane przez Zalecenia postępowania diagnostyczno-terapeutycznego przy chemioterapii o wysokim stopniu toksyczności staną się praktycznie niedostępne dla pacjentów ze względu na znaczący wzrost dopłaty wynoszący odpowiednio 54,86 i 122,80 zł dla leków Lonquex i Neulasta.

Powagi sytuacji dodaje również fakt, iż w odniesieniu do leków powodujących wzrost kolonii granulocytów stosowanych w schematach o małym i umiarkowanym stopniu toksyczności także pojawiła się propozycja dopłaty przy niektórych dawkach, co będzie stanowiło znaczące obciążenie finansowe dla pacjentów onkologicznych i może doprowadzić do tego, że będą oni rezygnować z leczenia wspomagającego kosztem ryzyka rozwoju poważnych powikłań zdrowotnych.

Brak leczenia wspomagającego zaordynowanego w odpowiednim czasie nie wyrównuje osłabionego poziomu odporności pacjenta onkologicznego, przez co istotnie zwiększa zagrożenie wystąpienia u niego poważnego zakażenia w postaci posocznicy. To z kolei naraża go na długotrwałą hospitalizację, a budżet państwa na wielokrotny wzrost kosztów związanych z pobytem pacjenta w szpitalu i zastosowaniem kosztownych terapii antybiotykowych.

Z perspektywy pacjentów onkologicznych brak długo działającego leczenia wspomagającego to odebranie szansy na skuteczną walkę z chorobą nowotworową i narażenie ich na poważne, niepożądane komplikacje zdrowotne, których z uwagi na istotny spadek odporności po chemioterapii nie będą w stanie przezwyciężyć. Jedynym rozwiązaniem tej niepokojącej sytuacji jest utrzymanie przez Ministerstwo Zdrowia dopłat do leczenia wspomagającego na dotychczasowym poziomie.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.