Czy hantawirusy mogą być równie groźne jak nowy koronawirus?

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 02-04-2020, 14:47

W prowincji Yunnan w Chinach zmarł mężczyzna zakażony hantawirusem – poinformował "Global Times", anglojęzyczny chiński serwis informacyjny. Wirusy Hanta cyklicznie występują także w Polsce. Mogą wywołać gorączkę krwotoczną z ostrym uszkodzeniem nerek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Hantawirusy należą do stosunkowo niedawno odkrytych czynników zakażenia. Po raz pierwszy naukowo opracowano je w latach 50. XX wieku.

dr n. med. Wacław Bentkowski
Zobacz więcej

dr n. med. Wacław Bentkowski Fot. Archiwum

„W czasie wojny koreańskiej wykryto serotyp Seul, który powodował zakażenia wśród żołnierzy amerykańskich. Odnotowano wówczas ponad 3 tys. zgonów. Epidemia była prawdopodobnie jedną z przyczyn rozwoju sztucznej nerki w Stanach Zjednoczonych, gdyż w przebiegu zakażenia często dochodziło u chorych do ostrej niewydolności nerek” —  mówi dr n. med. Wacław Bentkowski, specjalista nefrolog, kierownik Kliniki Nefrologii ze Stacją Dializ w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie, od 2005 roku prowadzący obserwacje zakażeń wywołanych hantawirusami.

Rezerwuarem hantawirusów są gryzonie

Zdaniem specjalistów nie należy się obawiać, że hantawirusy mogą stanowić globalne zagrożenie, tak jak stało się w przypadku nowego koronawirusa.

„Koronawirus SARS-CoV-2 jest przenoszony drogą kropelkową, z człowieka na człowieka. W przypadku hantawirusów rezerwuarem są gryzonie: myszy, szczury wędrowne i nornice. Do transmisji wirusa dochodzi najczęściej poprzez wdychanie powietrza zainfekowanego odchodami gryzoni” – wyjaśnia dr Wacław Bentkowski. 

Hantawirusy wywołują gorączki krwotoczne z ostrym uszkodzeniem nerek. Na terenie Polski zidentyfikowano dotychczas dwa serotypy: Dobravę, która charakteryzuje się śmiertelnością na poziomie 5-15 proc., oraz łagodniejszy typ Puumala (śmiertelność na poziomie 0,5-1 proc.). W przypadku zakażeń serotypem Puumala zakażenie może przypominać infekcję górnych dróg oddechowych, a do wyzdrowienia często dochodzi samoistnie.

W Polsce najwięcej zachorowań spowodowanych hantawirusami notowano dotychczas w województwie podkarpackim (teren endemiczny). W latach 2005-2018 w tym regionie stwierdzono łącznie ok. 150 przypadków zakażeń hantawirusowych.

„Do roku 2014 zakażenia wywołane przez hantawirusy były uznawane za łagodne. Jednak w 2014 r. odnotowano aż 54 przypadki zakażeń, a z powodu powikłań zmarły trzy osoby” — przypomina dr Wacław Bentkowski.

Objawy zakażenia hantawirusem - początek choroby jest najczęściej nagły

Pacjenci zakażeni hantawirusem skarżą się na objawy grypopodobne, zaburzenia widzenia, zapalenie spojówek. Pojawia się rumień na twarzy i karku, bóle okolicy nerek i brzucha. Gorączka sięga 39-40 st. C. Po 3-5 dniach na skórze pojawiają się krwawe wybroczyny w postaci drobnej wysypki. Następnie temperatura spada, co może sugerować remisję, ale nasila się skaza krwotoczna. Mogą pojawić się krwawienia z przewodu pokarmowego. Towarzyszy temu spadek ciśnienia tętniczego do wstrząsu włącznie. W krwi obwodowej często stwierdza się małopłytkowość. Podwyższeniu ulegają wartości aminotransaminaz, wzrasta poziom kreatyniny. Na tym etapie choroby występują objawy uszkodzenia układu moczowego, od łagodnego krwinkomoczu do ostrego uszkodzenia nerek z bezmoczem i koniecznością leczenia nerkozastępczego. Gwałtowny spadek filtracji kłębuszkowej powoduje gromadzenie w organizmie produktów przemiany materii, zaburzenia wodno-elektrolitowe i homeostazy ustroju.

Jak w trakcie badań ustalił dr Bentkowski, typowym objawem zdrowienia po ONN jest faza wielomoczu, pojawiająca się w 10.-14. dniu choroby i trwająca od 2 do 7 dni. Występujące wtedy zaburzenia elektrolitowe i odwodnienie mogą być przyczyną pogorszenia się stanu pacjenta. Faza zdrowienia, w zależności od stanu ogólnego pacjenta, trwa od kilku do kilkunastu dni. 

„Trzeba jednak zaznaczyć, że zachorowalność i przebieg choroby są bardzo indywidualne, zależne od serotypu wirusa i stanu ogólnego pacjenta” - podsumowuje dr Wacław Bentkowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.