Czy depresja może być wskazaniem do aborcji? Szpital w Białymstoku pyta o wytyczne, placówce grozi pozew

EG/PAP
opublikowano: 07-12-2021, 11:14

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku - gdzie odmówiono aborcji płodu ze stwierdzoną wadą letalną, choć ciężarna miała postawioną diagnozę depresji - pyta o szczegółowe wytyczne dot. przerywania ciąży. Placówka stoi na stanowisku, że obecne przepisy nie są jasne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Czy sprawa z Białegostoku to kolejny przypadek “efektu mrożącego” po wyroku TK z zeszłego roku?
iStock

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku poinformował 6 grudnia o wystąpieniu z prośbą do wojewódzkiego konsultanta ws. ginekologii i położnictwa o szczegółowe wytyczne dot. wskazań do legalnego przerwania ciąży. 3 grudnia media - “Gazeta Wyborcza” oraz “Wysokie Obcasy” - informowały, że w placówce odmówiono aborcji płodu obarczonego wadą letalną (płód bezczaszkowy), mimo że z opinii psychiatrów wynikało, że ciężarna ma diagnozę depresji. Dyrektor szpitala miał się powołać "na opinię Ordo Iuris, które twierdzi, że depresja nie jest zagrożeniem dla zdrowia".

Czy zaburzenia psychiczne mogą stanowić zagrożenie dla życia matki?

USK w Białymstoku wystąpił do wojewódzkiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa o podanie wytycznych, konkretnych przesłanek, które – po ubiegłorocznym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego – pozwalają na usunięcie ciąży.

Wojewódzki konsultant ds. położnictwa i ginekologii prof. Maciej Kinalski wskazał jednak (w poniedziałkowe popołudnie), że dotąd żadnego pisma z USK nie otrzymał. Dodał, że jeśli pismo wpłynie, zajmie się sprawą zgodnie z obowiązującymi go jako konsultanta przepisami i trybem.

"Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27.01.2021 dotyczące niezgodności art. 4a ust. 1 pkt 2 u.p.r. z art. 38 w związku z art 30 w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji znacząco zawęziło możliwość legalnego przerywania ciąży, nie wskazało jednak jednoznacznej interpretacji w sprawie prawnie dozwolonych warunków terminacji ciąży. W związku z powyższym lekarze obawiają się nie tylko utraty prawa wykonywania zawodu, ale również odpowiedzialności karnej" – napisano w oświadczeniu, które podpisał dyrektor USK dr hab. Jan Kochanowicz.

27 stycznia 2021. ukazał się w Dzienniku Ustaw wyrok TK z 22 października 2020 r. TK uznał, że przepis dopuszczający aborcję w razie dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu jest niezgodny z konstytucją. Uniwersytecki Szpital Kliniczny zaznaczył w oświadczeniu, że brakuje określenia konkretnych przesłanek medycznych, które można uznać za stan zagrożenia zdrowia lub życia ciężarnej kobiety, a przez to lekarze każdą decyzję o terminacji ciąży muszą indywidualnie uzasadniać, obawiając się jednocześnie konsekwencji karnych.

"Lekarze boją się, że odpowiedzialność karna uzależniona będzie od subiektywnej oceny prokuratora, biegłych sądowych i sądów. Niejasne prawo i brak wytycznych to olbrzymi problem dla lekarzy, ale także dla kobiet w ciąży, które i tak stoją przed dramatycznymi wyborami" – podkreśla dyrektor placówki w oświadczeniu.

"Jeszcze rok temu nasze stanowisko byłoby jednoznaczne. Jednak w obecnej rzeczywistości każda decyzja o terminacji ciąży wiąże się ze wspomnianym ryzykiem, co wynika także z niejednoznacznej interpretacji prawa w ww. sprawie przez różnych prawników" – dodano w oświadczeniu.

"Gazeta Wyborcza" informowała 6 grudnia, powołując się na informacje od Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – że pacjentce usunięto ciążę w innym mieście. Lekarze uznali – na podstawie opinii dwóch psychiatrów – że ciąża zagrażała życiu kobiety.

"Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku wydał dzisiaj oświadczenie, tłumacząc odmowę wykonania legalnej aborcji orzeczeniem Trybunału i strachem lekarzy przed odpowiedzialnością karną i utratą prawa wykonywania zawodu. Oświadczenie to odbieramy jako przyznanie, że 26-letniej pacjentce z bezczaszkowiem płodu odmówiono aborcji z powodu strachu lekarzy o samych siebie. A co ze strachem i zdrowiem pacjentki? Jednocześnie widzimy w tym oświadczeniu jednoznaczną krytykę restrykcji aborcyjnych i kryminalizacji aborcji jako prowadzących wyłącznie do nieszczęść ludzkich i erozji publicznego systemu ochrony zdrowia" – napisała w komunikacie Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Podkreślono, że "polskie przepisy prawne nie wyłączają zdrowia psychicznego pacjentki spod ochrony ani nie wskazują, że zagrożenie musi być ’nagłe’, ’poważne’ czy ’bezpośrednie’, by stać się przesłanką do przerwania ciąży".

"Jeśli zostaną wydane wytyczne konsultanta wojewódzkiego ds. położnictwa i ginekologii, idące w sukurs opinii Ordo Iuris, to z pewnością zakwestionujemy je przed sądem. Mamy już stosowne opinie konstytucjonalistów. Zamierzamy także w imieniu pacjentki złożyć pozew przeciwko Uniwersyteckiemu Szpitalowi Klinicznemu w Białymstoku oraz skargi do NFZ i okręgowej izby lekarskiej. Liczymy, że podobna sytuacja nigdy się już w Białymstoku ani w żadnym innym polskim mieście nie powtórzy" – poinformowała cytowana w komunikacie Kamila Ferenc, prawniczka i wicedyrektorka ds. programowych Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

MZ: wytyczne dot. przerywania ciąży już są

W listopadzie, po śmierci 30-letniej ciężarnej pacjentki w szpitalu w Pszczynie, Ministerstwo Zdrowia przypominało o obowiązujących regulacjach prawnych i rekomendacjach medycznych. Podkreślono, że zgodne z prawem jest niezwłoczne zakończenie ciąży w przypadku sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu kobiety (np. podejrzenia zakażenia dotyczącego jamy macicy, krwotoku itp.).

"Trzeba podkreślić, że są to przesłanki rozłączne. Wystąpienie tylko jednej z nich jest wystarczającą prawną przesłanką do podjęcia reakcji przez lekarza. Oczywistym jest, że pacjentka na każdym etapie prowadzenia ciąży musi być informowana o aktualnych ryzykach związanych ze zdrowiem i życiem" – napisał resort.

W standardzie określonym przez krajowego konsultanta ds. położnictwa i ginekologii wskazano, że w razie ustalenia oznak zagrożenia życia płodu po skończonym 22 6/7 tygodniu ciąży trzeba rozważyć zakończenie ciąży, pozostawiając decyzję kobiecie, po udzieleniu wyczerpujących informacji dotyczących zagrożenia życia płodu i szans na jego przeżycie (uwzględniając szanse na prawidłowy rozwój). Informacji powinien udzielić zarówno położnik, jak i pediatra/neonatolog.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Śmierć 30-latki w Pszczynie: MZ publikuje zalecenia i prosi NFZ o monitorowanie podobnych sytuacji

Kontrola NFZ w Pszczynie: liczne nieprawidłowości, szpital zapłaci blisko 650 tys. zł kary

Prof. Czajkowski, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa: lekarz powinien zakończyć ciążę, gdy stanowi ona zagrożenie dla matki

Śmierć Izabeli z Pszczyny: prawnik o “efekcie mrożącym” wyroku TK i paraliżu decyzyjnym u lekarzy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.