Czy COVID-19 może powodować sepsę?

MJM, mat. pras.
opublikowano: 21-04-2020, 14:36

Związek między COVID-19, czyli chorobą wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2, a sepsą wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Andrzej Kübler, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Badania i Leczenia Sepsy "Pokonać Sepsę".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że wśród przyczyn zgonu pacjenta zakażonego koroanwirusem SARS-CoV-2 wymienia się także "choroby współistniejące", do których zalicza się m.in. sepsę. Jednak zdaniem ekspertów związek między sepsą a COVID-19 jest błędnie rozumiany. Jak zauważają, problem tkwi w kodowaniu i braku odpowiednich rejestrów.

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Kübler
Archiwum

Związek między COVID-19 a sepsą

"Nie można przeciwstawiać dwu różnych określeń - pochodzenia infekcji - "zakażenie wirusowe" i następstw klinicznych tego zakażenia - "sepsa". Stwierdzenie, że pacjent "nie zmarł na koronawirusa, tylko na sepsę" jest niezgodne z podstawowymi pojęciami medycyny zakażeń, których od lat uczymy studentów zawodów medycznych. Ważne jest zrozumienie, że sepsa nie jest chorobą, a zespołem objawów" - podkreśla prof. dr hab. n. med. Andrzej Kübler, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Badania i Leczenia Sepsy "Pokonać Sepsę".

Stanowisko w tej sprawie przedstawiła także niedawno międzynarodowa organizacja Globalny Sojusz ds. Sepsy (Global Sepsis Alliance - GSA), przypominając o podstawowych definicjach związanych z zakażeniami i sepsą.

Jak tłumaczy GSA, sepsa jest zespołem zagrażających życiu objawów niewydolności narządów wywołanym rozregulowaną reakcją organizmu na zakażenie. Na każde zakażenie, także wirusowe, w tym wywołane wirusem SARS-CoV-2. Jest trudna do rozpoznania, a to właśnie szybka diagnoza jest kluczowa dla skutecznego leczenia.

COVID-19 a sepsa: problem tkwi w kodowaniu i braku odpowiednich rejestrów

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny na początku kwietnia opublikował wytyczne dotyczące kodowania zgonów związanych z epidemią COVID-19, które uwzględniają trójstopniową kwalifikację przyczyn zgonu, określając przyczynę wyjściową, wtórną i bezpośrednią. Działanie to pozwala także na rejestrowanie przypadków wystąpienia sepsy jako wtórnej przyczyny zgonu.

Ministerstwo Zdrowia opracowało także Krajowy Rejestr Pacjentów z koronawirusem. Eksperci od długiego czasu postulują także o utworzenie rejestru przypadków sepsy.

"Wprowadzenie takiego rejestru jest krokiem w dobrym kierunku. Jako Stowarzyszenie Pokonać Sepsę od lat mówimy, że aby zmniejszyć śmiertelność z powodu sepsy, musimy mieć narzędzia do kontroli jakości, wdrożyć zespoły szybkiego reagowania, monitorować i oceniać skuteczność działań profilaktycznych i leczniczych. Do tego niewątpliwie potrzebny jest rejestr sepsy i dalsze działania strategiczne, w postaci np. Narodowego Programu Zwalczania Sepsy, a także utworzenie kodu dla sepsy, w polskim tłumaczeniu klasyfikacji chorób ICD-11, co ułatwiłoby odpowiednie raportowanie" - mówi prof. Andrzej Kübler.

O KIM MOWA
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Kübler jest specjalistą z dziedziny anestezjologii i intensywnej terapii oraz medycyny paliatywnej. Przez 27 lat kierował Katedrą i Kliniką Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Był konsultantem krajowym w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jest prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Badania i Leczenia Sepsy "Pokonać Sepsę", a także członkiem wielu towarzystw naukowych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ryzyko zgonu u zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 zwiększa cukrzyca i choroba niedokrwienna serca

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM, mat. pras.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.