COVID-19: wariant brytyjski wirusa SARS-CoV-2 groźniejszy dla mężczyzn?

opublikowano: 17-03-2021, 18:05

Jaki jest profil pacjentów, którzy z powikłaniami trafiają na oddział covidowy? „To zdecydowanie częściej mężczyźni, młodsi niż jesienią” – mówi prof. dr hab. n. med. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w CSK MSWiA w Warszawie. I dodaje: „Niestety, zwlekanie ze zgłoszeniem się po pomoc jest dość powszechne, szczególnie wśród osób młodych i w średnim wieku. Zwłoka może bardzo wpłynąć na rokowanie. Wszystkie terapie stosowane w leczeniu COVID-19 działają najlepiej w początkowym okresie choroby” – podkreśla specjalista.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prof. Andrzej Fal, który gościł w programie „COVID-19: komentarz eksperta”, powiedział, że objawy zakażenia tzw. wariantem brytyjskim koronawirusa bardziej przypominają grypę: „Zaburzenia neurologiczne w postaci utraty węchu i/lub smaku są rzadsze. Częstsze są natomiast: ból gardła, czasem z podkrwawianiem śluzówki, oraz zajęcie zatok. Mutacja brytyjska nie tylko zmienia przebieg choroby, ale jest także bardziej zakaźna. Z doniesień brytyjskich wynika, że umieralność w przebiegu choroby COVID-19, spowodowanej tym wariantem wirusa jest o ponad 1,5 proc. większa niż przy zakażeniu szczepem podstawowym”.

Prof. Fal podkreślił, że zdecydowanie spada wiek pacjentów trafiających na oddział, którym kieruje. Znaczenie ma fakt, że wielu seniorów w Polsce jest już po przyjęciu drugiej dawki szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Ale to niejedyny czynnik.

„Obecnie średni wiek pacjentów, którzy są hospitalizowani na naszym oddziale, wynosi ok. 58-60 lat. Zdecydowanie przeważają mężczyźni, którzy stanowią ponad 60 proc. chorych. Co do innych cech wspólnych, to bardzo często w szczegółowym wywiadzie są to osoby, które przyznają się do zaniedbań z noszeniu maseczek, zachowaniu dystansu społecznego, dezynfekcji dłoni” – zauważa specjalista i podkreśla, że w przypadku wystąpienia niepokojących objawów, które mogą świadczyć o ciężkim przebiegu COVID-19, nie należy zwlekać z wezwaniem pomocy. „Niestety, zwlekanie ze zgłoszeniem się po pomoc medyczną jest dość powszechne, szczególnie wśród młodych osób i w średnim wieku. Taka zwłoka może bardzo wpłynąć na rokowanie. Wszystkie terapie stosowane w leczeniu COVID-19 działają najlepiej w początkowym okresie choroby” – podkreśla specjalista.

Za najbardziej alarmujący objaw COVID-19 nadal uważana jest duszność, szczególnie ze spadkiem saturacji. Ale to niejedyna tzw. czerwona flaga. „Drugim objawem, na który powinniśmy być wyczuleni, jest długo utrzymująca się gorączka, która po lekach bardzo szybko wraca. Dlaczego? Gorączka jest jednym z sygnałów odpowiedzi immunologicznej organizmu, to ważny mechanizm obronny. Natomiast jeżeli ta odpowiedź jest nadmierna, czyli gorączka jest wysoka i trwa długo, świadczy o odpowiedzi immunologicznej nieadekwatnej do zagrożenia. Wiemy, że nadmierna odpowiedź immunologiczna w przebiegu COVID-19 prowadzi do uszkodzenia tkanek, powikłań, ciężkiego przebiegu schorzenia” – wyjaśnia prof. Andrzej Fal.

Czy szczyt trzeciej fali zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wciąż przed nami? Więcej w programie „COVID-19: komentarz eksperta”. Zapraszamy do oglądania!

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.