COVID-19 w Polsce: obostrzenia zostaną przedłużone do 18 kwietnia

  • PAP
opublikowano: 07-04-2021, 11:41
aktualizacja: 07-04-2021, 11:53

Podjęliśmy decyzję, że obecne obostrzenia zostaną przedłużone o ponad tydzień, czyli do 18 kwietnia - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że w przyszłym tygodniu będą podejmowane kolejne decyzje związane z sytuacją epidemiczną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na konferencji prasowej dotyczącej sytuacji epidemicznej oraz obowiązywania obostrzeń, która odbyła się 7 kwietnia, minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że w najbliższym czasie, po świątecznych wyjazdach Polaków, trzeba dokładnie przyglądać się sytuacji epidemicznej.

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Adam Guz/KPRM

"Z tych powodów podjęliśmy decyzję, że obostrzenia, które w tej chwili obowiązują zostaną przedłużone o kolejny okres ponad tygodnia (...). Chcemy, żeby to był okres, który obejmuje też kolejny weekend, czyli to przedłużenie zasad bezpieczeństwa będzie obowiązywało do 18 kwietnia i wtedy w przyszłym tygodniu będziemy podejmowali kolejną decyzję, co robić dalej" - powiedział szef MZ.

Jak podkreślił, ta decyzja jest odłożona o tydzień, ponieważ rząd patrzy, czy trend zmniejszania się liczby zachorowań będzie się utrzymywać.

"Ale przede wszystkim - to jest najważniejszy powód - chcemy zobaczyć, jak te konsekwencje fali zachorowań będą wyglądały na poziomie wykorzystania infrastruktury szpitalnej" - powiedział Niedzielski.

Zgodnie z aktualnymi obostrzeniami epidemicznymi - które pierwotnie miały obowiązywać do 9 kwietnia - zamknięte są m.in. duże sklepy meblowe i budowlane, a także salony fryzjerskie i kosmetyczne. Ponadto są też nowe limity osób w handlu i miejscach kultu.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe obostrzenia w całej Polsce od 20 marca do 9 kwietnia 2021 r.

Minister pytany, czy możliwe jest poluzowanie obostrzeń na majówkę i np. otwarcie sportu na otwartym powietrzu czy gastronomii ogródkowej, stwierdził, że "zbyt wcześnie jest oczekiwać, że majówka będzie spędzana w ten sam sposób, jak spędzaliśmy ją dwa lata temu, czy we wcześniejszych okresach". "Bo siłą rzeczy Program Szczepień jeszcze do okresu majowego nie zapewni nam takiego zabezpieczenia populacyjnego, więc trzeba się liczyć, że w tym okresie majówki również będą obecne obostrzenia" - podkreślił Niedzielski. "O skali będziemy informowali w kolejnych tygodniach" - dodał.

Niedzielski: ostatnie wyniki dotyczące nowych zakażeń są zbyt słabym sygnałem, by traktować je optymistycznie

Obserwowane ostatnio wyniki dotyczące nowych zakażeń są zbyt słabym sygnałem, by traktować je optymistycznie; cały czas trudna jest sytuacja w szpitalach, jeżeli chodzi o zajęte łóżka; najtrudniejsza na Śląsku - mówił szef resortu zdrowia

"Obserwowane ostatnio wyniki dotyczące nowych zakażeń, które dają pewną nadzieję, są w tej chwili zbyt słabym sygnałem - jeśli można tak powiedzieć - żeby traktować je w optymistyczny sposób" - stwierdził Adam Niedzielski.

Zwracał uwagę na ciągle trudną sytuacje z obłożeniem łóżek w szpitalach. "Obłożenie łóżek na dzień wczorajszy wynosi ponad 34,5 tys., łóżek respiratorowych mamy zajętych ponad 3,3 tys. Te parametry zajętości, które są mniej więcej na poziomie zbliżającym się do 80 proc., są już parametrami można powiedzieć niebezpiecznymi" - oświadczył.

Minister dodał, że dystrybucja łóżek w poszczególnych regionach i ich zajętości nie jest jednolita - są regiony, które mają sytuację względnie bezpieczną, ale też i takie regiony gdzie "napięcia są bardzo duże".

Regiony, gdzie - jak mówił - napięcia dotyczące wykorzystania infrastruktury szpitalnej są bardzo duże, to przede wszystkim południe Polski. "Tutaj trzeba zacząć od Śląska, gdzie ta sytuacja cały czas jest bardzo trudna" - powiedział Niedzielski.

Przypomniał jednocześnie, że w ostatnim czasie opracowano plany relokacji pacjentów. "Śląsk jest przykładem jednego z tych regionów, które już samodzielnie nie mogą sobie poradzić ze skalą napływu pacjentów, ze skalą obciążenia infrastruktury szpitalnej. Dlatego przygotowaliśmy takie rozwiązania, że sąsiadujące regiony pomagają regionom takim jak Śląsk właśnie w tym, żeby pacjenci trafiali do innych regionów i tam byli zaopiekowani w lokalnych szpitalach" - powiedział Niedzielski.

W Polsce dominuje brytyjska mutacja koronawirusa

W Polsce zdecydowanie dominuje brytyjska mutacja koronawirusa; mamy tylko pojedyncze przypadki zakażeń mutacją południowoafrykańską i brazylijską - przekazał szef resortu zdrowia.

Jak dodał, w Europie pojawiła się też mutacja nigeryjska.

"To są wszystko mutacje, które są objęte tzw. alertem WHO, czyli potencjalnym wskazaniem tych mutacji, jako mutacji niezweryfikowanych jeszcze pod kątem sposobu rozprzestrzeniania się i skonkretyzowania informacji, dotyczących odporności na szczepienie" - powiedział Niedzielski.

Zapewnił, że sytuacja w Polsce jest monitorowana.

Narodowy Program Szczepień: Wszystkie ręce na pokład

"Pamiętajmy też, że mamy taką perspektywę przyspieszenia szczepień. Mamy coraz więcej też, w konsekwencji zachorowań, ozdrowieńców. Czyli te naturalne bariery stają się coraz bardziej wyraziste" - mówił minister Niedzielski.

Podkreślił, że przyspieszenie szczepień, o którym mówi rząd od pewnego czasu, będzie angażowało samorządy w ramach hasła "wszystkie ręce na pokład".

"Mam nadzieję, że ta odpowiedź samorządów będzie tak duża, że efekt programu szczepień w najbliższych dwóch miesiącach stanie się realną barierą dla rozwoju epidemii" - podkreślił Niedzielski.

Niedzielski: Mam nadzieję, że jeszcze w kwietniu przedszkola i klasy I-III wrócą do nauczania

Podczas konferencji minister zdrowia był pytany, czy rekomenduje powrót dzieci do szkół w kwietniu w kontekście wypowiedzi wiceministra edukacji i nauki Dariusza Piontkowskiego, który mówił o możliwym odmrożeniu edukacji właśnie w kwietniu.

Niedzielski odpowiedział, że jeśli chodzi o kwestie edukacyjne - a szczególnie sprawę przedszkoli i klas I-III, to "są to priorytetowe kierunki luzowania obostrzeń". "W tym sensie, że pierwsze kroki, jakie będziemy wykonywali przywracając normalność, to będą powroty do przedszkoli i powroty dla klas I-III" - zaznaczył.

"Mam nadzieję, i również tutaj podzielam punkt widzenia pana ministra Piontkowskiego, że jeszcze w kwietniu przedszkola i te klasy I-III wrócą do nauczania - przedszkola w trybie zwykłym, a klasy I-III - w co najmniej trybie hybrydowym" - powiedział minister zdrowia.

Wiceminister Piontkowski był pytany we wtorek w Radiu Zet, czy możliwa jest nauka zdalna w szkołach do końca roku. "Mamy nadzieję, że tak nie będzie, że uczniowie jednak wrócą do szkół, być może jeszcze w kwietniu, jeżeli to będzie możliwe ze względu na epidemię, a najpóźniej w maju i czerwcu" - odpowiedział wiceminister.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.