COVID-19 w codziennej praktyce: z nowymi wariantami zmieniają się najczęstsze objawy

opublikowano: 23-11-2021, 15:05

Jak obecnie wygląda schemat rozpoznawania zakażeń SARS-CoV-2 oraz monitorowania stanu pacjentów z COVID-19?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Obecnie mniej mówi się o zaburzeniach węchu i smaku w objawach COVID-19, a więcej pojawia się przypadków gastrycznych.
iStock

Temat ten pojawił się 23 listopada podczas konferencji “Choroby zakaźne 2021”. Pierwsze przypadki COVID-19 odnotowano w grudniu 2019 r. 7 stycznia 2020 r. wyizolowano nowy, siódmy typ koronawirusa (SARS i MERS). Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię 11 marca 2020 roku, podczas której walczymy powszechnie z jednostką chorobową, na temat której w zasadzie wciąż się uczymy.

Złożony obraz kliniczny COVID-19

Jak podkreślił dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej WUM, sytuacja związana z ilością wiedzy o SARS-CoV-2 jest niezwykle dynamiczna. W przebiegu pandemii pojawiały się liczne doniesienia naukowe na temat wirusa i możliwości leczenia COVID-19, które nie wytrzymywały próby czasu.

- Społeczeństwo musi więc te ograniczenia medycyny, która zmaga się z nową jednostką chorobą starać się zrozumieć – podkreślił ekspert.

Na początku pandemii w kontekście objawów COVID-19 wymieniało się gorączkę, suchy kaszel, zmęczenie, plwocina, duszność, bóle mięśniowo-stawowe, ból głowy i gardła, wymioty oraz biegunkę.

- Wraz z pojawianiem się nowych wariantów przesuwają się statystyki dotyczące objawów. Mniej mówi się o zaburzeniach węchu i smaku, a więcej pojawia się przypadków gastrycznych, gdzie w przebiegu pojawiają się biegunki i wymioty. To nie jest tak, że przypadki o dawniej ustalonym przebiegu klinicznym przestano odnotowywać. Okazuje się, że wraz z nowymi wariantami zmieniają się po prostu najczęstsze objawy COVID-19 w zależności od tego, jaka mutacja w danym momencie dominuje. Stare warianty też krążą w środowisku, więc w praktyce klinicznej mamy do czynienia z miksem objawów - wyjaśnia dr Tadeusz Zielonka.

Charakterystyczne dla COVID-19 były śródmiąższowe zmiany obrazowe – radiologiczne i tomograficzne.

- Cały czas złotym standardem są badania genetyczne. Izolacja i hodowla wirusa są to metody wysoce specjalistyczne i nie wykorzystujemy ich w codziennej praktyce. Testy antygenowe zawsze mają nieco mniejszą czułość. Oczywiście, wynik dodatni zawsze świadczy o zakażeniu, ale wynik ujemny może niestety oznaczać, że test jest fałszywie negatywny. Oznaczanie miana przeciwciał zawsze spełniała swoją rolę ex-post. (…) Używamy też markerów zapalnych dla oceny dynamiki zmian - wskazał dr Tadeusz Zielonka.

Monitorowanie stanu pacjenta z COVID-19

Co jest kluczowe w prawidłowym procesie nadzoru nad chorym z COVID-19? Funkcjonowanie ochrony zdrowia w warunkach pandemii mocno się zmieniło. Gdy na zakażonego pacjenta zostanie nałożona kwarantanna, wcześniej wykorzystywane metody monitrowania (wywiad i badania) często są niemożliwe do wykonania - chory cały czas przebywa w warunkach domowych. Pozostają więc telekonsultacje.

- Chory, który zostaje objęty kwarantanną, musi monitorować saturację. Niestety, czasami zwykła rozmowa może się bowiem okazać niewystarczająca: pacjent może nie przekazywać pełnych informacji lub w zdenerwowaniu przekazywać je błędnie i w sposób przesadzony - zwrócił uwagę ekspert.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienia przeciwko COVID-19: trzecia dawka nie będzie ostatnią?

Czy lek na COVID-19 zastąpi szczepionki przeciwko SARS-CoV-2?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.