COVID-19 u chorych onkologicznych: jak przebiega infekcja u pacjentów z nowotworami?

opublikowano: 11-08-2021, 17:07

Ryzyko poważnych powikłań SARS-CoV-2 u pacjentów chorych na nowotwory jest kilkukrotnie wyższe. Jak właściwie nowotwór zmienia i komplikuje przebieg infekcji wywołanej przez wirus SARS-CoV-2?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Choroby onkologiczne przebiegają i zmieniają swój obraz kliniczny w ciągu kilku miesięcy i lat. Infekcja COVID-19 trwa zazwyczaj kilka dni, choć jej następstwa dla zdrowia mogą mieć długotrwały charakter. Co w sytuacji gdy schorzenia o tak odmiennej dynamice się na siebie nałożą?

Pacjent podwójnie wykluczony

Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby ocenić wszystkie długofalowe konsekwencje pandemii dla pacjentów i systemu leczenia onkologicznego. Już teraz jednak eksperci są w stanie zidentyfikować główne zagrożenia: ograniczenia w dostępie do diagnostyki i leczenia oraz falę późnych rozpoznań. Innym problemem, na który zwracają uwagę eksperci, jest podwójne obciążenie psychiczne chorych spowodowane z jednej strony mocno ograniczonym dostępem do leczenia onkologicznego, z drugiej społeczną stygmatyzacją pacjentów z chorobami zakaźnymi.

W jaki sposób COVID-19 pośrednio wpłynął na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia, co z kolei przełożyło ograniczenie dostępu do leczenia. Pośredni wpływ na system miało testowanie i śledzenie kontaktów, utrzymywanie obowiązkowego dystansu, zmiana sposobu komunikacji na zdalny, reorganizacjia systemu opieki i realizacji świadczeń dla pojedynczych chorych oraz obowiązek korzystania ze środków ochrony osobistej. Reżim sanitarny to również dodatkowe obowiązki dla medyków, co przy ograniczonych zasobach kadrowych musiało skutkować wydłużeniem czasu oczekiwania na diagnostykę i leczenie.

- COVID-19 może być traktowany jako zakażenie szpitalne, a systemowo nie do końca prawidłowo je postrzegamy. Zakażenie szpitalne to takie, które występuje w warunkach szpitala i to niezależnie od tego, czy personel zawinił lub nie. Jednostki medyczne nie są jałowe i zakażenia będą w nich występować. Karanie personelu medycznego donikąd nie prowadzi i COVID-19 jest tego doskonałym przykładem: można dochować wszelkich procedur i zaleceń, a wirus i tak potrafi nasze zabezpieczenia pokonać - powiedział dr hab. Tomasz Smiatacz z Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Rak i COVID-19 to niebezpieczne połączenie, co udowadniają parametry dot. śmiertelności tych chorych.
archiwum

Choroba nowotworowa a przebieg COVID-19

Jak nowotwór zmienia i komplikuje przebieg infekcji wywołanej przez wirus SARS-CoV-2?

- Wydaje się, że schorzenie onkologiczne nie zmienia w większości przypadków rodzaju objawów COVID-19, choć oczywiście pojedyncze przypadki się zdarzają. Są prace, które potwierdzają tezę, że pacjenci onkologiczni są obarczeni wyższym ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2. (...) Są prace sugerujące, że częściej zakażają się chorzy na raka płuca, ale te statystyki mogą wynikać także z tego, że obie te grupy pacjentów są często hospitalizowane na tych samych oddziałach chorób płuc. (...) Wydaje się, że prawdopodobieństwo zakażenia u chorych onkologicznych jest nieco wyższe, ale to kwestia wymagająca jeszcze wyjaśnienia - powiedział dr Tomasz Smiatacz.

Jak dodał, istnieją także prace opisujące wyższe ryzyko cięższego przebiegu COVID-19 u chorego onkologicznie, ale, jak zauważył ekspert, tacy pacjenci są zazwyczaj obciążeni somatycznie wieloma problemami zdrowotnymi - i to ich suma może być odpowiedzialna za ciężki przebieg infekcji. Istnieją także analizy świadczące o wyższym ryzyku zgonu z powodu raka u chorych na COVID-19, ale zdaniem dra Smiatacza, są inne, istotniejsze w tym kontekście parametry, takie jak wiek i płeć.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

- Leczenie onkologiczne ma często charakter immunosupresyjny, co czasem łagodzi objawy COVID, a czasem może zwiększać ryzyko zgonu. Takiej zależności nie widać w przypadku nowotworów litych, jest jednak dostrzegalna w przypadku pacjentów hematoonkologicznych - powiedział dr Smiatacz.

Leczenie onkologiczne wpływa negatywnie na wykształcenie odpowiedzi humoralnej po szczepieniu przeciwko SARS-CoV-2.

- Jedną z pierwszy prac była ta, która ukazała się w The Lancet w połowie 2020 r. Przedstawiono w niej analizę na podstawie danych grupy 1500 pacjentów chińskich szpitali mających w wywiadzie schorzenia onkologiczne. Wykazano, że w przypadku tych pacjentów trzy razy częściej w porównaniu z populacją ogólną występuje COVID-19. Trzeba też dodać, że chorzy onkologiczni byli zazwyczaj starsi i częściej byli palaczami tytoniu. (...) Ryzyko poważnych powikłań SARS-CoV-2 u pacjentów chorych na nowotwory jest kilkukrotnie wyższe - wskazała dr n. med. Barbara Radecka, specjalista onkologii klinicznej z Opolskiego Centrum Onkologii.

Jak dodała, chińscy badacze udowodnili także, że umieralność pacjentów z nowotworami i zakażonych wirusem SARS-CoV-02 jest wyższa o niemal 30 proc. w porównaniu z populacją ogólną. Czterokrotnie wyższym ryzykiem zgonu z powodu COVID-19 obarczeni są chorzy, którzy w ciągu minimum 14 dni byli poddani leczeniu onkologicznemu.

Redefinicja opieki onkologicznej

Pandemia COVID-19 sprawiła, że system ochrony zdrowia musiał dość surowo dokonać selekcji priorytetów i podzielić świadczenia na te, które bezwzględnie należy zrealizować nawet w warunkach reżimu sanitarnego oraz te, które mogą zaczekać. Niestety, ma to także swoją ciemniejszą stronę: z wielu potrzebnych świadczeń zrezygnowano.

Dr Barbara Radecka podkreśliła, że na osiągnięcie efektu terapeutycznego ma ogromny wpływ odpowiednio wczesne postawienie rozpoznanie nowotworu i wdrożenie skutecznego leczenia - a to pandemia bardzo wyhamowała. Jak zauważyła, w 41 proc. państw całkowicie lub tymczasowo wstrzymano realizację badań przesiewowych. Widać to doskonale po tym jak spadają liczby zleconych i wykonanych cytologii, mammografii czy kolonoskopii.

– Wyraźnie spadła liczba pierwszorazowych rozpoznań nowotworów złośliwych w 2020 r. - wskazała dr Barbara Radecka, dodając że opóźnienie rozpoznań to nie tylko polska specyfika.

Jak dodała, w warunkach pandemii w zasadzie zamarła profilaktyka i rehabilitacja onkologiczna. Wszystkie te ograniczenia poskutkowały znaczącym wzrostem śmiertelności w populacji chorych onkologicznych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Onkologia w dobie COVID-19: ucierpiały badania profilaktyczne i diagnostyka

Wpływ epidemii COVID-19 na onkologię. Liczba rozpoznań nowotworów złośliwych w Polsce zmniejszyła się o 20 proc.

Na podstawie sesji, która odbyła się w ramach Letniej Akademii Onkologicznej 11 sierpnia.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.