COVID-19: coraz więcej wiadomo o wpływie zakażenia na serce

opublikowano: 10-11-2020, 17:53

Kolejne miesiące przynoszą nową wiedzę na temat wpływu koronawirusa SARS-CoV-2 na różne narządy, w tym serce. „Koronawirusy, w tym SARS-CoV-2, mają pewne powinowactwo do komórek mięśnia sercowego i mogą działać na niego uszkadzająco. Wiemy dziś już także, że w przebiegu COVID-19 może dojść do powikłań zakrzepowo-zatorowych” – mówi prof. dr hab. n. med. Marcin Grabowski z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zdaniem prof. Grabowskiego, który był gościem programu „COVID-19: komentarz eksperta”, niekorzystny wpływ wirusa SARS-CoV-2 na układ krążenia był do przewidzenia ze względu na patomechanizm działania patogenu.

„Różne koronawirusy, w tym SARS-CoV-2, mają pewne powinowactwo do komórek serca i mogą działać na ten narząd uszkadzająco. W pewnej analogii do grypy i powikłań sercowych, które infekcja grypowa powoduje, spodziewaliśmy się, że część pacjentów z COVID-19 może rozwinąć klasyczne objawy zapalenia mięśnia sercowego. W odległej obserwacji mieliśmy też pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 z nasilonymi formami arytmii. Zaburzenia rytmu serca wynikały ze zwiększonej aktywności układu neurohormonalnego w trakcie infekcji COVID-19, ale także na skutek uogólnionego procesu zapalnego. Do wystąpienia zjawisk elektrofizjologicznych może predysponować gorączka. W wystąpieniu bądź nasileniu arytmii znaczenie miały też niektóre leki, u części pacjentów powodujące wydłużenie odstępu QT. Wiemy dziś już także, że w przebiegu COVID-19 dochodzi do zwiększonej aktywności prozakrzepowej i może dojść do powikłań zakrzepowo- zatorowych” – mówi prof. Marcin Grabowski.

Zasoby wiedzy na temat wpływu nowego koronawirusa na ludzki organizm poszerzają się nieustannie. Toczy się wiele obserwacji ozdrowieńców, m.in. badanie u sportowców, którzy przeszli COVID-19. Naukowcy chcą ustalić, czy w tej grupie doszło do odległych powikłań, m.in. sercowych. „Jest prowadzony rejestr, będzie za jakiś czas więcej danych na ten temat” – zapowiada prof. Marcin Grabowski.

Brakuje klucza, kto zachoruje ciężko

Kolejne miesiące pokazują, że COVID-19 to choroba groźna nie tylko dla pacjentów z chorobami współistniejącymi i seniorów. „W ostatnim czasie mamy sporo przypadków, że ciężki przebieg zakażenia, wymagający zastosowania u pacjenta wentylacji mechanicznej i niekiedy zakończony zgonem, dotyczy także osób młodych, nieobciążonych innymi chorobami przewlekłymi. Zaczyna brakować klucza, który mógłby pomóc zidentyfikować osoby zagrożone ciężkim przebiegiem COVID-19” – podkreśla specjalista.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Każda choroba kardiologiczna, szczególnie ciężka niewydolność serca, zaawansowana choroba wieńcowa, źle kontrolowane nadciśnienie tętnicze, wcześniejsze powikłania zakrzepowo-zatorowe, arytmia: przedsionkowa, jak i komorowa, zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia wirusem SARS-CoV- 2.

Kiedy sercowcy nie mogą zwlekać z wezwaniem pomocy?

Specjalista jednocześnie podkreśla, że strach przed zakażeniem koronawirusem nie może być pretekstem do zaniedbania leczenia chorób przewlekłych. Kluczowe jest przestrzeganie zaleceń lekarza i sumienne przyjmowanie leków. A w sytuacjach nagłych sercowcy nie mogą zwlekać z wezwaniem pomocy.

„Z wezwaniem pomocy nie można czekać, gdy wystąpią bóle w klatce piersiowej o charakterze piekącym, za mostkiem, rozlewające się. Dolegliwościom może towarzyszyć wzmożona potliwość, niepokój, spadek ciśnienia krwi. Przyczyną może być zawał mięśnia sercowego, w leczeniu którego czas ogrywa kluczową rolę. Alarmująca jest także duszność, szczególnie u pacjentów z niewydolnością serca, obrzęki wokół kostek. Jeżeli duszność wybudza pacjenta w nocy ze snu, wymaga przyjęcia pozycji siedzącej, to może oznaczać zaostrzenie niewydolności serca” – mówi prof. Marcin Grabowski.

Nie można czekać także wtedy, gdy pojawią się nowe objawy, np. u osoby dotychczas zdrowej nagle wystąpi wysokie ciśnie nie krwi, uczucie kołatania serca, częste zawroty głowy, dojdzie do utarty przytomności.

Jakie objawy ze strony układu krążenia wymagają wezwania natychmiastowej pomocy?

Czy planowe zabiegi implantacji urządzeń do elektroterapii serca są wykonywane?

Więcej w wywiadzie wideo. Zapraszamy do oglądania!

Chcesz wiedzieć więcej o związku COVID-19 z chorobami układu krążenia? Zapisz się na newsletter kardiologiczny "Pulsu Medycyny" >>

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.