COVID-19 a grypa: sporo podobieństw, kilka istotnych różnic

  • PAP
opublikowano: 06-06-2020, 10:00

Grypa przenosi się jak koronawirus SARS-CoV-2, ale jest mniej zaraźliwa; często ma podobne do COVID-19 objawy, jednak - jak zaznacza WHO - obie choroby trudno od siebie odróżnić na podstawie symptomów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Chorobę podobną do grypy opisał już Hipokrates około roku 400 p.n.e., zaś jej wirusa wyizolowano w latach 30. XX wieku. COVID-19 pojawił się nagle w roku 2019, choć wcześniej dochodziło do epidemii ciężkich chorób powodowanych przez inne koronawirusy - SARS i MERS.

Koronawirus SARS-CoV-2 jest groźniejszy niż grypa sezonowa
iStock

Tym, co wyraźnie odróżnia COVID-19 od sezonowej grypy, jest większe zagrożenie poważnymi powikłaniami i zgonem – śmiertelność jest znacznie wyższa niż w przypadku grypy, jednak dokładne wartości wydają się zależeć od wielu czynników – zarówno cech genetycznych i osobniczych, jak i regionu, z którego pochodzą dane. Dla całych USA śmiertelność w przypadku grypy to około 0,1 proc.; COVID-19 - około 6 proc. (choć ten odsetek może być zawyżony, ponieważ nie każdy przypadek zakażenia jest rozpoznawany). Osoba zakażona COVID-19 zakaża średnio 2-3 osoby (wciąż trudno określić, ile dokładnie), podczas gdy w przypadku grypy jest to przeciętnie 1,3 osoby. Okres inkubacji (od zakażenia do pierwszych objawów) w przypadku grypy to od 1 do 4 dni, dla koronawirusa - od 2 do 14, przy czym początek grypy jest znacznie bardziej nagły.

Średni czas leczenia COVID-19 (przy łagodnych objawach) to około 2 tygodni, w przypadku osób w stanie ciężkim - z niewydolnością oddechową, dysfunkcją wielonarządową, wstrząsem septycznym - powyżej 3 tygodni. Często konieczne jest użycie respiratora, zdarzają się nawet przeszczepy zniszczonych przez chorobę płuc.

Oba wirusy - grypy i SARS-CoV-2 - atakują drogi oddechowe. Zakażenie jest przenoszone drogą kropelkową, ale możliwe jest także zakażenie przez kontakt ze skażonymi przedmiotami lub poprzez ręce, a źródłem zakażenia jest chory lub zakażony człowiek. W obu przypadkach w uniknięciu zakażenia pomaga mycie rąk, noszenie maseczki i unikanie dotykania twarzy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak długo potrafią przetrwać koronawirusy?

Objawy zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i wirusem grypy - porównanie

Początkowe objawy zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i wirusem grypy także są podobne: gorączka, kaszel, bóle gardła, biegunki. Zmęczenie, bóle głowy i mięśni występują w obu chorobach, ale przy grypie są częstsze. U chorych na grypę rzadko występują katar i ból gardła, zaś gorączka często jest wyższa od 39 st. C. Dla COVID-19 charakterystyczne są duszność i płytki oddech. Katar, zatkany nos i kichanie zwykle towarzyszą natomiast przeziębieniu, chorobie wirusowej, która ogranicza się do górnych dróg oddechowych, zwłaszcza nosa.

Przeziębienie może powodować około 200 wirusów, przy czym najczęściej są to rinowirusy (według różnych źródeł nawet 80 proc.) a także koronawirusy (kilkanaście proc.). Zanim w roku 2002 pojawił się SARS, kojarzących się tylko z przeziębieniem koronawirusów nie uznawano za poważne zagrożenie, nie szukano też szczepionek.

Objawem zakażenia SARS-CoV-2, o którym się dużo ostatnio mówi, jest utrata węchu i smaku, występująca u kilkudziesięciu proc. zakażonych. Ponieważ węch i smak tracą także osoby przechodzące COVID-19 bezobjawowo, objaw ten może ułatwiać wychwytywanie takich przypadków. O ile nie zachowają się jak trener Atalanty Bergamo Gian Piero Gasperini. W wywiadzie dla „La Gazzetta dello Sport” przyznał on, że czuł się fatalnie (choć nie miał gorączki, nie mógł spać, a szampan Don Perignon smakował „jak woda”) - jednak zataił swoje samopoczucie. Atalanta spotkała się z Valencią, a wkrótce potem zachorowało 35 proc. zawodników i trenerów pierwszej drużyny Valencii.

Utratę węchu może spowodować także zakażenie „zwykłymi" koronawirusami, powodującymi przeziębienia.

Zarówno w przypadku grypy, jak i COVID-19 zakażenie może przebiegać bezobjawowo. Nie znaczy to jednak, że jest zupełnie nieszkodliwe - można zakażać innych.

W odróżnieniu od wirusa grypy, koronawirus SRS-CoV-2 nie ogranicza się do atakowania płuc; może przedostawać się do krwi i powodować problemy w całym organizmie, „burzę cytokin”, zaburzenia krzepnięcia czy udar mózgu. Zdarzają się zapalenia mięśnia sercowego, zaburzenia rymu i zawały.

W moczu wielu hospitalizowanych z powodu COVID-19 pojawia się krew lub białko, co wskazuje na uszkodzenie nerek, a chińscy lekarze wykryli wirusa w nerkach osób zmarłych na tę chorobę. Ponieważ w przewodzie pokarmowym jest nawet 100 razy więcej receptorów ACE2, z którymi łączy się wirus SARS-CoV-2, mogą pojawiać się powikłania takie, jak biegunka i wymioty. Opisywano także przypadki uszkodzenia wątroby. Mniej znaczące i rzadsze objawy to wysypka czy zapalenie spojówek.

Dodatni test na COVID-19 w zasadzie wyjaśnia, z czym mamy do czynienia. Jednak można być zakażonym jednym i drugim, co nie poprawia rokowania. Eksperci obawiają się nawet, że zakażenie grypą może zwiększać ryzyko COVID-19.

ZOBACZ TAKŻE: Sezon grypowy 2019/2020: liczba zachorowań na grypę i zgonów

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Paweł Wernicki/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.