Witamina D: coraz więcej badań potwierdza jej wpływ na cały organizm

Maja Marklowska-Dzierżak
23-09-2017, 21:00

Spożywanie produktów zawierających witaminę D ani jej synteza w skórze nie są w stanie zaspokoić całkowitego zapotrzebowania na tę witaminę. Dlatego eksperci zalecają mieszkańcom Europy Środkowej, aby od września do kwietnia profilaktycznie przyjmowali preparaty z witaminą D. Dawki suplementacji powinny być dostosowane do wieku i stanu zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Wprowadzona do organizmu witamina D podlega dwóm hydroksylacjom – jedna z nich następuje w wątrobie, druga w nerkach. W efekcie powstaje bardzo silny hormon kalcytriol, który reguluje pracę od 200 do 500 genów, odpowiedzialnych za setki, a być może i tysiące szlaków metabolicznych związanych ze zdrowiem człowieka” – poinformował prof. nadzw. dr hab. n. med. Paweł Płudowski z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej Instytutu Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie na konferencji prasowej, zorganizowanej trakcie III międzynarodowej konferencji „Witamina D – minimum, maksimum, optimum” (22-23 września 2017).

Zobacz więcej

Pixabay.com

Witamina D nie tylko dla zdrowych kości

Podejście do witaminy D i właściwego zaopatrzenia w nią zmieniło się, jak dodał prof. Płudowski, wraz z ujawnieniem obecności receptora witaminy D we wszystkich tkankach i komórkach człowieka, a także obecności enzymu produkującego kalcytriol. Okazało się, że witamina D odpowiada nie tylko za regulację genów, ale jest także czynnikiem protekcyjnym wielu schorzeń, w tym m.in. nowotworów, cukrzycy (typu 1 i 2), chorób sercowo-naczyniowych (zawał serca, udar mózgu). Ma również wpływ na odporność organizmu.

„Witamina D stanowi silny czynnik profilaktyczny. Z kolei jej niedobór jest silnym czynnikiem ryzyka rozwoju wielu schorzeń. Nie koncentrujemy się już wyłącznie na tkance kostnej i nie patrzymy na człowieka przez pryzmat szkieletu pokrytego mięśniami. Wszystkie tkanki są dla nas ważne, bo witamina D jest obecna i działa we wszystkich tkankach i narządach” – stwierdził prof. Paweł Płudowski, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego i Komitetu Naukowego konferencji „Witamina D – minimum, maksimum, optimum”. Dodał, że nie przyjmując witaminy D, narażamy się na zwiększone ryzyko śmierci. 

Potwierdzają to wyniki badania opublikowanego w lutym 2017 r. przez konsorcjum ODIN. Najważniejszy wniosek, który z nich płynie jest taki, że osoby z ciężkim deficytem witaminy D, czyli poniżej 25 ng/ml metabolitu 25(OH), mają o 90 proc. wyższe ryzyko śmierci niezależnie od przyczyny w porównaniu z osobami mającymi prawidłowe stężenie witaminy D we krwi wynoszące 30-50 ng/ml 25(OH)D.

Suplementacja witaminy D już na etapie planowania ciąży

Profilaktyczna suplementacja witaminą D zalecana jest nie tylko dzieciom i osobom dorosłym, ale również kobietom planującym ciążę, ciężarnym i karmiącym. „Kobiety w okresie prokreacyjnym powinny zadbać o prawidłowe zasoby witaminy D przed zajściem w ciążę, ponieważ zasoby płodu są zależne od zasobów matki. Jeżeli matka ma niedobory witaminy D, to jej dziecko również będzie je miało, i w życiu płodowym, i po urodzeniu” – podkreśliła dr n. med. Justyna Czech-Kowalska, zastępca kierownika Kliniki Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 

Na stężenia witaminy D u noworodka wpływa również pora narodzin. Jeśli dziecko rodzi się wczesną wiosną lub zimą, to ma ono zwiększone ryzyko niedoborów, ponieważ u jego matki w tym okresie również zwiększa się prawdopodobieństwo niedoborów. Kolejny czynnik to czas suplementacji witaminy D przez ciężarną – im jest on dłuższy, tym większe są zasoby witaminy D u dziecka.

„Problem niedoborów witaminy D u dzieci zaczyna się z chwilą narodzin. Odsetek noworodków, które rodzą się w Polsce z niedoborami, wynosi około 60 proc.” – poinformowała dr Justyna Czech-Kowalska.

Na ogół w pierwszym roku życia dziecka rodzice stosują u niego zaleconą suplementację i ma ono dzięki temu właściwe stężenia witaminy D, ale po tym okresie lawinowo wzrasta odsetek dzieci z niedoborami. Z wiekiem ten odsetek jeszcze bardziej się zwiększa - tylko około 30 proc. nastolatków systematycznie przyjmuje jakieś preparaty zawierające witaminę D. 

„A musimy pamiętać, że dieta nie dostarcza odpowiednich ilości witaminy D” – przypomniała dr Czech-Kowalska, powołując się na opublikowane w tym roku badanie, które pokazało, że u 95 proc. dzieci w wieku 1-3 lata dieta nie pokrywa zapotrzebowania na witaminę D.

Suplementacja witaminą D u dzieci korzystnie wpływa na poprawę ich odporności, zmniejszając częstość infekcji (zwłaszcza dróg oddechowych), zmniejsza ryzyko zaostrzenia astmy, ograniczając przez to liczbę hospitalizacji z jej powodu, a także zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę. U dzieci, które mają już cukrzycę, suplementacja witaminą D poprawia kontrolę tej choroby i funkcje trzustki.

Niedobory witaminy D przyczyną niepełnosprawności seniorów

U osób po 65. roku życia niedobory witaminy D są najczęstsze, dotyczą około 90 proc. takich osób. A ponieważ są one narażone również na wiele chorób wynikających ze starzenia się, niedobory witaminy D niekorzystnie odbijają się na ich kościach, prowadząc do zmniejszonej ich wytrzymałości i siły oraz zwiększonego ryzyka złamań. „Jest to pierwsza przyczyna niepełnosprawności u osób starszych” – podkreśliła prof. dr hab. n. med. Ewa Marcinowska-Suchowierska z Kliniki Geriatrii, Chorób Wewnętrznych i Chorób Metabolicznych Kości CMKP w Warszawie.

Skrajny niedobór (deficyt) witaminy D sprzyja także osteomalacji, polegającej na zmniejszonej mineralizacji tkanki kostnej. Ona również jest częstą przyczyną złamań osteoporotycznych.

„Biorąc pod uwagę działanie kostne i pozakostne witaminy D oraz powszechność jej niedoborów u osób starszych, musimy zadziałać prewencyjnie, czyli poprzez suplementację witaminy D. A zważywszy na zmieniony metabolizm tej witaminy u osoby starszej, ponieważ jej synteza skórna jest zmniejszona aż o 75 proc., przyjęto podział, zgodnie z którym do 65. roku życia osoby z prawidłową masą ciała należy suplementować w okresie gorszego nasłonecznienia w ilości 800-2000 jednostek witaminy D na dobę, natomiast w przypadku nadwagi lub otyłości dawka powinna być dwukrotnie wyższa. U osób po 65. roku życia suplementację prowadzimy przez cały rok. Nie wymaga to oznaczania stężenia 25(OH)D przy fizjologicznym starzeniu. Jeśli natomiast u pacjenta dołącza do tego jakaś choroba lub wiele chorób, należy go traktować indywidualnie i suplementować pod kontrolą oznaczeń 25(OH)D” – poinformowała prof. Marcinowska-Suchowierska.

Nowy kierunek badań: witamina D a tarczyca

Prof. dr hab. n. med. Ewa Sewerynek, kierownik Zakładu Zaburzeń Endokrynnych i Metabolizmu Kostnego UM w Łodzi, przypomniała, że pojawia się coraz więcej badań, których przedmiotem jest wpływ witaminy D na chorobę Hashimoto. Zapadalność na tę chorobę wynosi 30-150 na 100 tys. mieszkańców rocznie, czyli dotyczy około 2 proc. populacji. 

„U około 15-25 proc. kobiet, 5-10 proc. mężczyzn i 5-11 proc. dzieci stwierdza się podwyższone wartości przeciwciał przeciwtarczycowych nawet w przypadku braku objawów niedoczynności tarczycy” – relacjonowała prof. Sewerynek.

Kiedy przebadano populację zdrowych ochotników, okazało się, że podwyższone miana przeciwciał przeciwtarczycowych występowały zwłaszcza u osób z deficytem witaminy D3 (poniżej 10 ng/dl) lub jej niedoborem poniżej 20 ng/ml. Inne badanie wykazało, że co piąta osoba z deficytem witaminy D miała podwyższone miana przeciwciał przeciwtarczycowych. I podobnie, jak we wcześniejszym badaniu, im niższe było stężenie witaminy D, tym większe było miano przeciwciał.

W populacji osób dorosłych z wolem Hashimoto zaobserwowano większą częstość deficytu witaminy D w porównaniu z populacją osób zdrowych. 

„U dzieci problem związku między wolem Hashimoto i niedoborem witaminy D nie został tak dobrze zbadany, ale i w tej populacji obserwowano większe lub mniejsze deficyty tej witaminy w porównaniu z dziećmi zdrowymi, stosunek wynosił 73:17. Zaobserwowano również korelację między obniżonym poziomem witaminy D a podwyższonym mianem przeciwciał przeciwtarczycowych” – dodała prof. Ewa Sewerynek.

Autorzy badań sugerują, że niedobór witaminy D może odgrywać rolę w stymulacji procesów autoimmunologicznych w przewlekłym zapaleniu tarczycy, stanowiąc jeden z czynników odpowiedzialnych za chorobę Hashimoto. Z kolei suplementacja witaminy D może poprawić parametry immunologiczne.

Nie można jednak wykluczyć, ze zmiany stężenia witaminy D mogą być skutkiem innej choroby autoimmunologicznej, która towarzyszy chorobie Hashimoto, np. zespołowi złego wchłaniania czy nietolerancji glutenu. Nie wiadomo więc, czy niedobór witaminy D jest przyczyną choroby Hashimoto, czy jej skutkiem. Powinny to rozstrzygnąć kolejne badania, mające wyjaśnić mechanizm niedoboru witaminy D.

Coraz więcej suplementów diety poza wapniem i witaminą D3 zawiera również witaminę K2. Jej podawanie, o czym świadczą dotychczasowe badania, może sprzyjać poprawie gęstości mineralnej kości, poprawiać mikroarchitekturę i zmniejszać ryzyko złamań. Poza tym witamina K2, podobnie jak witamina D, może mieć działanie plejotropowe. Jest to obecnie, jak zaznaczyła prof. Sewerynek, przedmiotem intensywnych badań klinicznych.

 

PRZECZYTAJ TAKŻE inne artykuły przedstawiające najnowsze wyniki badań nad witaminą D, zaprezentowane w czasie wykładów wygłoszonych na III Międzynarodowej Konferencji "Witamina D - minimum, maksimum, optimum":

>> Największy niedobór witaminy D jest w populacji nastolatków

>> Witamina D wpływa na płodność kobiet i mężczyzn

>> Zamiast opalania w solarium - suplementacja witaminą D

>> Przedawkowanie witaminy D - czy jest się czego obawiać?

>> Witamina D przedłuża sprawność seniorów

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj

Tematy

Puls Medycyny

Choroby układu oddechowego / Witamina D: coraz więcej badań potwierdza jej wpływ na cały organizm
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.